Zaloguj się

Użytkownik *
Hasło *
Pamiętaj mnie

Zarejestruj się

Pola oznaczone (*) są wymagane.
Nazwa użytkownika *
Użytkownik *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Captcha *
Reload Captcha

Rada Oliwy broni oliwskiej "Rospudy"

Lut 08, 2014

Rada Oliwy sprzeciwia się budowie oświetlonej drogi asfaltowej dla rowerzystów, na leśnym odcinku ul. Kościerskiej, obok rezerwatu „Źródliska” w Dolinie Ewy. Prócz niszczenia przyrody, miałaby ona kosztować podatników 4 miliony złotych, których to od lat miasto nie chce wydać na dokończenie drogi rowerowej przy ul. Spacerowej.

Dolina_Ewy_Droga

Droga w Dolinie Ewy

Piątek był ostatnim dniem na to by Rada Osiedla Oliwa mogła oficjalnie odpowiedzieć na pismo Biura Rozwoju Gdańska z projektem Uchwały Rady Miasta Gdańska o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego "Lasy Oliwskie droga Kościerska".

Obszar proponowany do objęcia planem miejscowym, o powierzchni około 6 ha, położony jest w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym i obejmuje pas terenu pod drogę pieszo – rowerową, z możliwością przejazdu dla samochodów gospodarki leśnej, na odcinku od zachodniego krańca ul. Kościerskiej w Gdańsku – Oliwie do Owczarni w Gdańsku – Osowej. Wzdłuż terenu przebiega droga leśna o szerokości około 4 m oraz kolektor kanalizacji sanitarnej.

Obecnie droga należy do Lasów Państwowych. Plan zagospodarowania umożliwiłby „odlesienie” drogi a następnie przejście jej na własność miasta.

Część druga zapisu:

 

Przystąpienie do prac nad planem miejscowym podyktowane jest potrzebą zapewnienia możliwości realizacji drogi pieszo – rowerowej, łączącej dzielnicę Oliwa z Owczarnią i terenami mieszkaniowymi w Osowie - czytamy w uzasadnieniu do przystąpienia do planu. Budowa nowej, utwardzonej drogi ułatwi przejazd samochodom służb komunalnych obsługujących sieci infrastruktury technicznej miasta oraz służbom leśnym odpowiedzialnym za gospodarkę leśną.

Okazuje się, że dbać o stan tej drogi można i teraz. Zobowiązane są do tego służby leśne. Jednak zamiar budowy drogi asfaltowej wraz z oświetleniem „parkowym”, do czego przyznał się miejski oficer rowerowy Remigiusz Kitliński, wymaga „odlesienia” terenu a tym samym przystąpienia do planu.

_XXVI_Rada_Oliwy_2014_2014020800001

Asfalt zniszczy Park Krajobrazowy

Realizacja asfaltowej drogi wpłynie negatywnie na ochronę Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego – mówiła na sesji oliwska radna Ewelina Sobańska. Kanalizowanie ruchu na jeden z najcenniejszych przyrodniczo obszarów TPK jest podstawowym i niedopuszczalnym błędem projektu uchwały RMG. Na granicy z planowaną drogą leży rezerwat przyrody „Źródliska w Dolinie Ewy. Zwiększony ruch turystyczny w tym miejscu to prawdopodobieństwo zaśmiecania i dewastacji tego terenu. Realizacja tej drogi i wprowadzenie tam ruchu samochodów komunalnych i innych spowoduje wzrost zanieczyszczenia powietrza i może negatywnie wpłynąć na chronione w rezerwacie rośliny. >>>Pełne uzasadnienie

Również przekazana do Biura Rozwoju Gdańska opinia szefostwa TPK jest jednoznaczna: Nie ma uzasadnienia dla budowy asfaltowych dróg rowerowych przez teren Parku. (...)Planowana budowa drogi asfaltowej przez tereny leśne wiąże się z bezpośrednim zagrożeniem realizacji celów ochrony przyrody TPK, Doprowadzi to dalszej fragmentacji terenów leśnych, co w efekcie powoduje osłabienie całych ekosystemów leśnych – odczytano na sesji fragmenty opinii TPK. Z budową drogi asfaltowej wiąże się szereg negatywnych konsekwencji dla przyrody i krajobrazu parku. Jej budowa wymusi duży rozmiar prac ziemnych, w efekcie wyraźną ingerencję w chronioną rzeźbę terenu i krajobraz TPK (w tym podcięcie skarp i korzeni drzew). Wiąże się także z budową rowów odwadniających służących do odprowadzania wód opadowych z powierzchni drogi, z których spływ zanieczyszczonych wód odbywał się będzie m.in. na teren rezerwatu przyrody. (…)

Zdaniem Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego droga winna być utrzymana w dotychczasowych parametrach (nie należy jej poszerzać) powinna zostać utwardzona tylko materiałem naturalnym takim jak żwir, tłuczeń, kamień, drewno. Do utwardzenia drogi nie należy używać gruzu budowlanego, który zawiera składniki chemicznie nieobojętne dla środowiska przyrodniczego, groźne zwłaszcza dla wrażliwych nawet na niewielkie zmiany pH siedlisk podmokłych. Przebudowy wymaga kolektor sanitarny poprowadzony w drodze, który niejednokrotnie wskutek braku należytej konserwacji stanowił zagrożenie dla przyrody parku i terenów źródliskowych rezerwatu przyrody "Źródliska w Dolinie Ewy". Utwardzona droga gruntowa będzie wystarczająca do obsłużenia rowerowego ruchu turystycznego, służb leśnych oraz okazjonalnie ruchu pojazdów komunalnych.

Zróbmy szybko plan!

Połączyć rowerowo Osowę z Oliwą można tylko tą trasą – twierdził Remigiusz Kitliński, gdański oficer rowerowy. Sugerował, że wzdłuż ul. Spacerowej jest to niemożliwe bo czekamy wciąż na plany budowy „nowej Spacerowej” i tunelu pod Pachołkiem. Wtórowała mu Małgorzata Chmiel, radna miejska z klubu PO. Sa już zarezerwowane pieniądze (na Kościerską), chcemy je wykorzystać jeszcze w tym roku. Dlatego chcemy zrobić szybko plan  ...

Wybór tej drogi na „trasę szybkiego ruchu” dla rowerzystów był efektem wielomiesięcznych negocjacji miasta z Nadleśnictwem Gdańsk. Rozpatrywane były dwie opcje: Droga Kościerska lub droga techniczna LP wzdłuż ul. Spacerowej. Ze względu na dużą eksploatację tej drugiej na potrzeby gospodarki leśnej, nadleśnictwo wskazało jako dogodniejszą do inwestowania ul. Kościerską. Jednak obecny na sesji Rady Oliwy Michał Grabowski z Lasów Państwowych potwierdził, że miasto nie wystąpiło z żadnymi innymi propozycjami. Nie rozmawiano w ogóle o najbardziej sensownym dokończeniu drogi rowerowej, która kończy się obecnie w Rynarzewie przy ul. Spacerowej!

Asfalt dla "rowerów" do 40 ton

Dodatkowo okazało się, że z asfaltowej drogi na Kościerskiej miałyby prawo dalej korzystać pojazdy służb leśnych. A to oznacza potrzebę budowy drogi, która wytrzyma nacisk pojazdów o masie nawet do 40 ton. Bez głębokiej ingerencji w grunt takiej inwestycji nie da się wybudować.

Plan wyasfaltowania i zastosowania tam oświetlenia uważam za paranoidalny, wiedząc, ze obok drogi znajduje się unikatowy teren ochronny a od 1983 roku rezerwat przyrody – uważa Marcin „Borsuk” Wilga, słynny gdański przyrodnik.  Źródliska w Dolinie Ewy są jednym z dwóch najcenniejszych rezerwatów w Lasach Oliwskich. Jest tu mnóstwo cennych i unikatowych gatunków roślin o charakterze górsko -  podgórskim. Marcin Wilga cytował tu opracowania naukowe, wydane przez Urząd Marszałkowski. Dodatkowo występują tu rzadkie chrząszcze, które odżywiają się martwym drewnem.

_XXVI_Rada_Oliwy_2014_2014020800003

Marcin Wilga

Wszyscy oliwscy radni, przy jednym głosie wstrzymującym się, opowiedzieli się za negatywną opinią dla przystąpienia do procedowania planu. Uznali jednocześnie, że przystępowanie do niego jest niepotrzebne.

Lasy Oliwskie są dla mieszkańców Oliwy bezcenne, posiadają swoją bogatą historię i zawsze były pod godną opieką – zapisano w uchwale Rady Osiedla. Nie możemy pozwolić na zniweczenie starań naszych przodków. Zgodnie z ideą zrównoważonego rozwoju, myślimy o kolejnych pokoleniach, by i one mogły cieszyć się dziką przyrodą w bezpośrednim sąsiedztwie miasta.

Na oliwskiej sesji byli również radni z Osowy. Oni również sugerowali skupienie się na drodze wzdłuż ul. Spacerowej. W przypadku uchwalenia przystąpienia do planu przez Radę Miasta, Rada Oliwy chce zbierać podpisy pod uchwałą obywatelską, która by uchylała plany wyasfaltowania Doliny Ewy.

Tomasz Strug

Dolina_Ewy_Tablica

Po sesji Rady Oliwy, do mediów rozesłał swoje przemyślenia Roger Jackowski – lobbysta rowerowy

Oliwa nie zawsze sprawiedliwa czyli o tym jak Radni nad drogą rowerową Oliwa - Osowa radzili

Dzisiejsze (7 lutego 2014) spotkanie Rady Dzielnicy Oliwa opuściłem w dość smutnym nastroju. Było ono poświęcone wydaniu opinii dla zmiany planu zagospodarowania, umożliwiającego budowę komunikacyjnej drogi rowerowej z Osowej do Oliwy. Droga ta, od wielu lat oczekiwana przez mieszkańców obu dzielnic, mogłaby stać się realną alternatywą dla wiecznie zatłoczonej ul. Spacerowej, zdejmując z niej przynajmniej kilka procent ruchu samochodowego. Jak wynika z badań, wielu mieszkańców przesiadłoby się na rowery, gdyby tylko otrzymali bezpośrednie, krótkie i wygodne połączenie rowerowe. Ze względów geograficznych (odległość, spadki terenu, lasy TPK) takie połączenie można poprowadzić zaledwie na dwa sposoby. Jednym z nich jest ulepszenie istniejącej drogi leśnej w ciągu ulicy Kościerskiej, drugim – kontynuacja budowy drogi rowerowej wzdłuż ul. Spacerowej (obecnie doprowadzonej do leśniczówki Renuszewo).

Niestety, nawet pobieżna analiza kosztów i uwarunkowań inwestycyjnych wskazuje, że wariant „Spacerowa” nie jest możliwy do zrealizowania w najbliższych latach. Powodem jest konieczność powiązania i koordynacji budowy drogi rowerowej z gigantyczną i aktualnie będącą zaledwie w sferze planów – rozbudową ul. Spacerowej (z tunelem pod Pachołkiem). Inwestycja w samą drogę rowerową jest sprzeczna z aktualnym planem zagospodarowania. Co więcej, po wybudowaniu Nowej Spacerowej droga rowerowa zostałaby zburzona, pieniądze wydane na nią zostałyby wyrzucone dosłownie w błoto. A są to pieniądze gigantyczne, ponieważ do wykonania byłyby ogromne prace ziemne a także niezwykle kosztowna kładka pieszo rowerowa nad obwodnicą (obecnie ulica Spacerowa na tym odcinku nie posiada nawet chodników, zaś natężenie ruchu stanowi znaczące zagrożenie dla rowerzystów na jezdni). Co więcej, na wariant „Spacerowa” nie zgadza się też leśnictwo, argumentując to znacznymi stratami w drzewostanie i niedopuszczalnymi pracami ziemnymi przy skarpach istniejącej ulicy Spacerowej. Jeśli argumentów byłoby zbyt mało – ewentualne koszty tej inwestycji musiałyby zostać poniesione w 100% przez Miasto Gdańsk, bez szans na dofinansowanie z programów operacyjnych Unii Europejskiej - ze względu na kolizję z innymi projektami dofinansowanymi ze środków UE. Mowa o kosztach rzędu 6 mln zł za drogę rowerową i co najmniej 10 - 15 mln zł za kładkę nad obwodnicą. Dla inwestycji stricte rowerowej są to koszty niewyobrażalne do poniesienia.

Co pozostaje? Wyłącznie opcja utwardzenia asfaltem istniejącej drogi leśnej w ciągu ul. Kościerskiej. Przemawia za tym wiele: zgoda nadleśnictwa, brak konieczności wycinki drzew, wielokrotnie niższe koszty budowy, możliwość pokonania obwodnicy znacznie mniej ruchliwym węzłem Owczarnia (wyposażonym w chodniki), a także pozytywny efekt ekologiczny w postaci remontu istniejącego, nieszczelnego kolektora ściekowego, który przebiega obecnie pod ul. Kościerską, zatruwając obszar położonego nieopodal rezerwatu „Źródliska w Dolinie Ewy”. Oczywiście nie ma róży bez kolców. Zamiast drogi ziemnej w lesie pojawiłby się asfalt (choć wąski i przeznaczona wyłącznie dla rowerów i pojazdów leśnictwa). W pobliżu granicy rezerwatu pojawiłoby się oświetlenie (choć parkowe, o niskiej emisji światła, możliwego do skierowania wąskim snopem prawie wyłącznie na pas drogi). Z punktu widzenia istotnego wpływu na przyrodę, tylko kwestia oświetlenia może (ale nie musi) mieć jakiekolwiek znaczenie. Wbrew obiegowym opiniom, obecne asfaltobetony nie emitują bowiem zanieczyszczeń (poza momentem układania), jak miało to miejsce w przypadku niegdyś stosowanych asfaltów smołowych.

I tu dochodzimy do sedna. Jest nim pytanie – czy w ogóle chcemy (komunikacyjnej) drogi rowerowej do Osowy? Czy chcą tego – tak, jak deklarują - radni rad dzielnic – Osowej i Oliwy? Czy chce tego miasto Gdańsk (urząd, prezydent, oficer rowerowy)? A jeśli chcemy, to na jakie koszty i skutki uboczne jesteśmy w stanie przystać i co jesteśmy w stanie poświęcić?

Odpowiedź na to pytanie okazała się bardzo niejednoznaczna. Co bowiem stało się na posiedzeniu Rady Oliwy? Radni, po długiej dyskusji, prawie jednogłośnie (przy 1 głosie wstrzymującym) odrzucili propozycję Urzędu Miasta zmierzającą w kierunku realizacji trasy rowerowej w ul. Kościerskiej. Jednocześnie, ci sami radni, gromko zadeklarowali wobec licznie zgromadzonej (mocno rowerowej) publiczności – „to nie jest głosowanie przeciwko rowerzystom”.

Szanowni Państwo Radni – niestety, ale było to głosowanie nie tylko przeciwko rowerzystom, ale także przeciwko jakiejkolwiek sensownej wadze argumentów, przeciwko oczekiwaniom wielu mieszkańców waszych dzielnic (podobną decyzję podjęła Rada Osowej), a przede wszystkim – było to głosowanie przeciwko władzom Gdańska jako takim, a zatem – przeciwko (wszelkim) propozycjom tych władz, bez względu na wagę argumentów i ich słuszność. Przez całą dyskusję miałem wrażenie, że temat rowerowy jest tam wyłącznie pretekstem, by dokopać Urzędowi Miejskiemu, Radzie Miasta, Prezydentowi. Twierdzę tak na podstawie wyniku głosowania (jednogłośność w tak dyskusyjnej sprawie), przytaczanych argumentów (Rada Oliwy celowała w wyszukiwaniu wszelkich możliwych, nawet całkiem irracjonalnych argumentów przeciwko inwestycji – na przykład... ewentualnych kolizji rowerzystów ze zwierzętami (sic!)) a także licznych, emocjonalnych wypowiedziach radnych, wyraźnie skonfliktowanych z obecną „władzą centralną” w mieście.

Nie moją rolą jest ocena powodów działania Rady Oliwy w atmosferze konfliktu totalnego z Miastem. Natomiast z punktu widzenia mieszkańca Gdańska jak i rowerzysty – był to żenujący popis politykierstwa, zamiast radzenia (jak wynikałoby z nazwy waszego organu samorządu). Państwo Radni – niestety, ale pokazaliście, że w praktyce niczym nie różnicie się od tak krytykowanej za upolitycznienie – Rady Miasta Gdańska czy polskiego Sejmu. Zamiast rzetelnej debaty o argumentach i interesie mieszkańców, zajmujecie się politycznym przeciąganiem liny, szukaniem okazji by blokować, negować, kontratakować.

Pomijając kwestie rowerowe, Radę Oliwy opuściłem ze smutkiem, ponieważ byłem i jestem nadal gorącym zwolennikiem decentralizacji władz samorządowych i przekazywania kompetencji decyzyjnych niżej – właśnie radom dzielnic. Jednak aby miało to sens, w radach tych muszą zasiadać społecznicy a nie politykierzy. Ludzie, którzy są w stanie wznieść się ponad osobiste sympatie i antypatie, jeśli w grę wchodzi załatwienie konkretnej sprawy, uczciwe rozważenie argumentów. Tego z waszej strony niestety zabrakło. Jedyna nadzieja w tym, że prędzej czy później – mieszkańcy waszych dzielnic rozliczą was z tego, co i jak „uradziliście”. Moją rolą, jak i innych osób zaangażowanych w społeczne działania na rzecz poprawy jakości życia w Gdańsku będzie zatem, aby jak najszerzej poinformować wszystkich zainteresowanych, jak oto „radzi” wasza Rada.


Roger Jackowski
Obywatelska Liga Ekologiczna
Gdańska Kampania Rowerowa

Zobacz odpowiedź >>> Smutno nam po spotkaniu z Panem

Ostatnio zmieniany wtorek, 03 marzec 2015 07:25

Komentarze   

0 #41 naruciakk 2014-05-20 17:11
To samo można odnieść do samochodów, nie ma obowiązku zapewniania im czegoś więcej niż leśny dukt. Ale robi się to. Tak samo jak tworzy się infrastrukturę przyjazną rowerom.
Cytować
0 #40 naruciakk 2014-05-20 17:09
Czyli rozumiem, że gdyby wyłożono Spacerową kocimi łbami i ktoś powiedziałby, że po tym nie da się nomalnie jechać osobówką to mógłbym napisać to samo? :>
Cytować
+2 #39 Teo Vidar 2014-05-19 05:55
To niech p. Roger zaproponuje ścieżkę rowerową wzdłuż ul. Spacerowej, a nie na siłę forsuje rozwiązanie przez środek lasu. Wzdłuż ul. Słowackiego jest ścieżka i jest dobrze.
Cytować
+11 #38 Teo Vidar 2014-05-11 22:05
Pomimo, że jestem sympatykiem jazdy rowerem, to do pracy ani do szkoły nigdy rowerem nie jeździłem.W czasach mojej edukacji w V LO, jak dobrze pamiętam, to do szkoły nikt z moich znajomych na rowerze nie dojeżdżał, natomiast sympatyków przyrody było wielu. Dzisiaj w obliczu powszechnej ekologicznej edukacji z pewnością używanie roweru na codzienne dojazdy do pracy bądź szkoły, to ekologiczna postawa, ale nie oszukujmy się, ilu jest tak zatwardziałych ekologów, że bez względu na pogodę i porę roku będą kursowali rowerem z regularnością tramwaju. Ich ilość z pewnością stanowi znikomy odsetek wyżej przytaczanych statystyk i znacznie obniży podawane powyżej ilości osób używających roweru do codziennej komunikacji w skali roku. Niewątpliwie są tacy i między innymi dla takich buduje się ścieżki rowerowe, ale buduje się je wzdłuż już istniejących ulic i dróg kołowych ze względu na niższe koszty budowy i bardziej dogodną eksploatację i taka właśnie jej lokalizacja jest zgodna z ideą ekologicznego stylu życia; bo ekologia to nie tylko segregacja śmieci i jazda rowerem ale przede wszystkim ograniczenie ingerencji w środowisko naturalne i jego zasoby, i z tego też względu asfaltowa ścieżka rowerowa w wersji Pana Rogera nie powinna powstać na trasie ul. Kościerskiej. Co nie przesądza o całkowitym zaniechaniu jej budowy.
Cytować
+3 #37 grysia69 2014-03-06 16:35
Złej baletnicy przeszkadza nawet rombek u spódnicy.
Cytować
+5 #36 grysia69 2014-03-06 16:32
Jeśli nie boi się Pan jeździć Spacerową, to po co Panu wyasfaltowana Kościerska? Dla własnej wygody?
Cytować
+7 #35 grysia69 2014-03-06 16:27
Cytuję Wojciech Jędrzejek:
W innych krajach to się polskim rowerzystom dziwią, iż w ruchu miejskim ludzie jeżdżący na rowerach górskich stanowią poważny procent, gdy tymczasem w ich krajach to znikoma ilość. A cieńsze opony niestety nie nadają się zanadto do jazdy po żwirze.

A gdzie jest żwir w ruchu miejskim? Czyżby ci wszyscy ludzie na góralach wyjechali prosto z lasu?
Cytować
-6 #34 Wojciech Jędrzejek 2014-03-06 13:15
Mała uwaga do Rady Oliwy - czemu omawiany trakt ma w takim razie nazwę: Kościerska. Skoro tu nadano nazwę a gdzie indziej nie, to znaczy iż jest to przebiegająca przez las i TPK zarazem ulica miejska. A skoro jest ulicą miejską to dlaczego ma być dla ruchu rowerowego szutrowa. W innych krajach to się polskim rowerzystom dziwią, iż w ruchu miejskim ludzie jeżdżący na rowerach górskich stanowią poważny procent, gdy tymczasem w ich krajach to znikoma ilość. A cieńsze opony niestety nie nadają się zanadto do jazdy po żwirze. Skoro ktoś bagatelizuje i odmawia prawa do wygodnej jazdy rowerem po równej nawierzchni, to po co asfaltuje się ulice dla samochodów, skoro na wielu bocznych ulicach w tym Oliwie maksymalną prędkością ma być 30 km/h.
Cytować
0 #33 Wojciech 2014-03-06 12:53
Rozumiem p. Tomaszu że inni mają się nie bać jeździć Spacerową, bo Pan się nie boi. Ja także, ale nie narzucam innym swojej odwagi. Odśnieżanie - narzuca mi Pan zimą auto ?
Cytować
0 #32 Wojciech 2014-03-06 12:49
Nie ma obowiązku jeżdżenia samochodem również.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Newsletter

Historia

Skarby Oliwian - czekamy na wasze histor…

Z racji dużego zainteresowania akcją czekamy na wasze kolejne skarby! Drodzy Oliwianie, przynoście swoje skarby! Wyciągnijcie z domowych zakamarków wasze pamiątki i opowiedzcie nam ich historie. Sfotografujemy je, spiszemy opowieść, a potem...

14-03-2017 581 Historia

Stutthof w kobiecych narracjach

Ta książka to pierwszy zbiór kobiecych wspomnień poświęconych KL Stutthof.  W żadnej innej publikacji jakie ukazały się na temat losów więźniów tego obozu nie znajdziemy tak dokładnych opisów przybliżających strukturę...

04-03-2017 649 Historia

Ostatnio dodane

Niedziela Miau / Hau

Niedziela Miau / Hau

Oddział Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku zaprasza w dniu 2 kwietnia  2017 r  na :  NIEDZIELĘ MIAU/HAU   "Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go...

26-03-2017 31 Rozrywka

Rodzinne warsztaty wielkanocne

Rodzinne warsztaty wielkanocne

Oddział Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku zaprasza w dniu 8 kwietnia  2017 r  na :    RODZINNE WARSZTATY WIELKANOCNE w programie: godz. 11.00-13.00 – Warsztaty palm/Iwona Świętosławska Warsztaty skierowane do wszystkich zainteresowanych rodzimymi tradycjami wielkanocnymi.  Proponujemy...

26-03-2017 22 Rozrywka

  1. Najnowsze
  2. Oceniane
  3. Komentarze

Kalendarium tekstów

« Marzec 2017 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31