Zaloguj się

Użytkownik *
Hasło *
Pamiętaj mnie

Zarejestruj się

Pola oznaczone (*) są wymagane.
Nazwa użytkownika *
Użytkownik *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Captcha *
Reload Captcha
Administrator

Administrator

Co roku, w pierwszy piątek czerwca, na terenie Ogrodu Zoologicznego w Oliwie odbywa się ?Wieczór marzeń?.  To wyjątkowy wieczór, gdy całe oliwskie ZOO jest do dyspozycji ciężko chorych i niepełnosprawnych dzieci oraz ich opiekunów.

dreamnight

W piątek na dzieci, które ze względu na stan zdrowia bardzo często pozbawione są możliwości zwiedzania tego miejsca czekały liczne niespodzianki i atrakcje. Otwarto  zamknięte na co dzień dla zwiedzających pomieszczenia a opiekunowie zwierząt opowiadali o swoich podopiecznych. Dzieci mogły przejechać się po terenie ogrodu specjalną kolejką, quadami i wielkimi motocyklami.

?Dreamnight at the ZOO? jest kampanią organizowaną wspólnie przez ogrody zoologiczne z całego świata. Akcja , którą  w 1996 roku rozpoczęło ZOO w Rotterdamie z roku na rok obejmuje coraz większą liczbę ogrodów. Oliwskie ZOO uczestniczy w tej szlachetnej akcji od 2005 roku.

Tomasz Strug

W Sopocie odsłonięto tablicę ronda imienia Macieja Płażyńskiego, który zginął 10 kwietnia w katastrofie prezydenckiego TU ? 154 w Smoleńsku.

rondo_w_SopocieTablica z nazwą ronda chwilę po odsłonięciu

W niedzieny wieczór, tuż przed godziną 22, Elżbieta Płażyńska wraz z synem odsłoniła tablicę z nazwą ronda imienia,  Macieja Płażyńskiego. Rondo znajduje się na skrzyżowaniu ulic Bitwy pod Płowcami i Polnej w Sopocie na drodze do Jelitkowa.

Krótką uroczystość rozpoczął prezydent Sopotu Jacek Karnowski. Wspominał on zasługi Macieja Płażyńskiego jako wojewody gdańskiego i marszałka sejmu  dla Sopotu i naszego regionu. Maciej, kiedy był jeszcze wojewodą, często wracał do domu w Oliwie właśnie tą drogą, na której znajduje się rondo. To był człowiek czynu. Śmiało mogę powiedzieć, że był budowniczym Sopotu. Właśnie za czasów, kiedy był wojewodą gdańskim, Sopot zaczął rozkwitać ? tak uzasadniał wcześnie Karnowski decyzję o nazwaniu ronda. Wdowa po byłym marszałku dziękując za takie uhonorowanie podkreśliła jak ważne jest, że rondo jest na granicy Sopotu i Gdańska. Oba miasta były mu bardzo bliskie i bardzo ważne. Granica nie musi koniecznie dzielić, ale może łączyć i mój małżonek w życiu publicznym zawsze kierował się tą zasadą, by działać ponad podziałami ? mówiła Elżbieta Płażyńska. Po odsłonięciu tablicy, arcybiskup Tadeusz Gocłowski odmówił z przybyłymi na uroczystość wspólną modlitwę. W uroczystości nadania imienia rondu uczestniczyli okoliczni mieszkańcy oraz wierni, którzy wcześniej byli  na sopockim hipodromie na mszy świętej upamiętniającej wizytę w 1999 roku Papieża Jana Pawła II.

Maciej Płażyński - prawnik, polityk, były wojewoda gdański oraz były marszałek Sejmu zginął 10 kwietnia w katastrofie prezydenckiego TU ? 154 w Smoleńsku. Już 16 kwietnia, przez aklamację Rada Miasta Sopotu przyjęła trzy uchwały. Pierwsza mówiła o nadaniu Parkowi Południowemu imienia Lecha i Marii Kaczyńskich. W drugiej imieniem Macieja Płażyńskiego nazwano rondo przy skrzyżowaniu ulic Bitwy pod Płowcami i Polnej. W trzeciej uhonorowano Arkadiusza Rybickiego, upamiętniając jego imieniem skwer leżący obok sopockiego Urzędu Miasta. Na oliwskim forum internetowym pojawił się pomysł nazwania imieniem Macieja Płażyńskiego małego skwerku u zbiegu ulic Żeromskiego i Wita Stwosza w Oliwie. Jednak władze Gdańska nie podjęły tematu, szukając innego sposobu upamiętnienia ofiar tragicznej katastrofy z 10 kwietnia.

Tomasz Strug

Ważna informacja dla osób ogrzewających mieszkanie i wodę dzięki usługom Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. W ramach okresowego przeglądu infrastruktury, GPEC w dniach 7-8 czerwca  zabarwia wodę w sieci ciepłowniczej Gdańska i Dolnego Sopotu barwnikiem nadającym wodzie kolor żółtozielony. Woda jest barwiona, by wykryć ewentualne nieszczelności wymienników służących do podgrzewania ciepłej wody. Zastosowana dawka barwnika jest bezpieczna, nie niszczy instalacji i nie stanowi zagrożenia dla zdrowia, a całe przedsięwzięcie przeprowadzane jest za zgodą Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Gdańsku.



Barwiona woda nie powinna przedostawać się do instalacji. Jeśli jednak po odkręceniu kurka ciepła woda będzie miała żółtozielone zabarwienie, oznacza to nieszczelność wymiennika wynikającą z jego zużycia. Taką sytuację należy zgłosić GPEC, a my naprawimy lub wymienimy urządzenie ? wyjaśnia Kazimierz Kwiatkowski, Główny Specjalista ds. Technicznych GPEC. .

Osoby, które zauważyły w kranach wodę zabarwioną na kolor żółtozielony powinny powiadomić Biuro Obsługi Klienta firmy GPEC, by przedsiębiorstwo mogło jak najszybciej naprawić lub wymienić zużyte urządzenie.

Barwienie wody przeprowadzane jest za zgodą Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Gdańsku. Zastosowana przez GPEC dawka barwnika jest bezpieczna i nie stanowi zagrożenia dla zdrowia, ale zabarwiona woda nie może być używana do spożycia. Może  natomiast być wykorzystywana do kąpieli czy podlewania ogrodu. Do celów spożywczych można bez przeszkód używać zimnej wody. Żółtozielona barwa jest nietrwała, więc jeśli zabrudzeniu ulegną tkaniny, łatwo będzie usunąć kolor, po wypłukaniu ich w czystej wodzie.

Jeśli zaobserwujesz w kranie żółtozieloną wodę:

1. Zadzwoń do:

? Biura Obsługi Klienta GPEC, tel. 801 150 801 (całkowity koszt rozmowy jak za jeden impuls połączenia lokalnego)

lub do:

? Dyspozycji Ruchu, tel. 993 (całodobowo)

lub powiadom GPEC poprzez e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

2. W ciągu 24 godzin GPEC wyśle pracowników, by zlokalizowali nieszczelność wymiennika.

3. W ciągu 2-3 dni nastąpi wymiana lub naprawa urządzenia. 
W sporadycznych przypadkach (niestandardowe wymienniki) czas może się wydłużyć ze względu na konieczność sprowadzenia urządzenia z zagranicy. Jeśli wymiennik jest własnością klienta może on skorzystać z usług GPEC Serwis. Pracownicy służb technicznych w ciągu 24 godzin zdiagnozują sytuację. Naprawa/ wymiana nastąpi w ciągu 2-3 dni. Gdy klient nie skorzysta z usługi GPEC Serwis, termin naprawy wymiennika leży w jego gestii.

Materiały: Gdańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej sp. z o.o.

Kolejne miejsce obok Parku Oliwskiego zakończyło swój żywot. Kultowa niegdyś restauracja Camel została w zeszłym roku zamknięta, ale w lipcu pojawi się tu nowa knajpka. Czy uda się przywrócić prestiż zamierającej dzielnicy? "Czy Stara Oliwa musi umrzeć?" -  takim tytułem o naszą dzielnicę pyta Gazeta Wyborcza Trójmiasto.

Camel_restauracja

W dawny Camelu w lipcu otwarcie nowej restauracji

- Kurczę, to był lokal mojej wczesnej młodości. Tutaj urywaliśmy się na wagary, godzinami siedząc przy jednej szklance herbaty, zapraszaliśmy dziewczyny na lody i całowaliśmy się po kątach - wzdycha melancholijnie Mirek Kłos, absolwent oliwskiej "piątki".

Camel_bar
Bar w dawnym Camelu (2007)

Dziś po Camelu nie ma już niemal śladu. Wyburzono cały front budynku, z ziemią została zrównana słynna weranda, na której goście raczyli się trunkami. Często już od wczesnych godzin porannych. - Złote lata Camela minęły już dawno temu. Ostatnio była to już prawdziwa speluna: blichtr lat 80., migocząca kula dyskotekowa i lura serwowana w szklankach bez ucha - mówi Tomasz Strug, mieszkaniec dzielnicy, założyciel strony Staraoliwa.pl. - Ale jeszcze dwie dekady temu Camel faktycznie cieszył dużym powodzeniem i otoczony był swoistym kultem. Przesiadywało tu sporo młodzieży, dopiero później zaczęto tu organizować głównie imprezy weselne. Miejsce ma długą historię - sto lat temu istniała tutaj renomowana przyparkowa restauracja, wytwórnia likierów, dopiero po wojnie wprowadził się tu Kameleon przemianowany ostatecznie na Camela.

parkowa_893
Restauracja przed I wojną światową / zbiór Piotra Leżyńskiego

Wiekowa gastronomiczna tradycja miejsca jednak będzie kontynuowana - w lipcu otworzy się tu nowy lokal - Bardotka. - Chcemy, żeby miejsce dla siebie znaleźli tu przede wszystkim mieszkańcy Oliwy. Widziałem na forach internetowych, że brakuje im Camela, lokalu na takie codzienne, bezpretensjonalne posiadówki - dlatego Bardotka będzie za dnia restauracją z przystępnymi cenami (piwo - 6 zł), wieczorami pubem, a w weekendy dancingiem - mówi Marcin Kwiatkowski, menedżer nowego oliwskiego lokalu. - Kluczowym elementem wystroju będzie konstrukcja, przypominająca wieżę Eiffla, pod którą ustawiony będzie bar.

Camel_weseleCamel_remont

Sala przed remontem i w jego trakcie

Ale czy kolejny będzie w stanie ożywić zamierającą Oliwę? - Nowa restauracja? Świetnie - tylko jak długo przetrwa? Bo np. bistro Altanka, gdzie chodziliśmy na naleśniki, już upadło. A działało - przy ul. Opata Rybińskiego - ledwie przez rok. Wszystkich wykańczają wysokie czynsze - wzdycha oliwianka Teresa Radecka.

- A przecież kiedyś była to ulica prestiżowa, pełna restauracji i kawiarni - denerwuje się Strug. - Teraz zastępują je banki i kantory, a wycofują się drobni przedsiębiorcy. W ciągu roku z mapy dzielnicy znikły: warzywniak (...) punkt naprawy telewizorów, pizzeria. Swój zakład zamknął słynny oliwski zegarmistrz Stanisław Czerwiński. Na początku roku została zlikwidowana mała księgarnia, która istniała tu od lat 50 ubiegłego wieku, a teraz jeszcze w ciągu dwóch miesięcy ma się wyprowadzić jej sąsiad - sklepik chemiczny.

Tymczasem jeszcze niedawno władze miasta rysowały przed mieszkańcami Oliwy świetlaną przyszłość dzielnicy prestiżu: powstać tu miały przytulne kawiarenki, niewielkie klimatyczne galerie sztuki. A na Opata Rybińskiego - deptak dla spacerowiczów. Póki co potencjalnych inwestorów zniechęcają wysokie czynsze i kiepski stan budynków. Efekt: puste witryny, zabite dyktą okna i zamknięte na cztery spusty drzwi. - Wszystkiemu winne są wysokie czynsze i kiepski stan budynków - mówi właściciel jednego z lokalnych zakładów rzemieślniczych. - W ciągu dwóch lat opłaty za wynajem wzrosły o 700 proc. Za 26 m kw. w 2008 roku płaciłem 130 zł, dzisiaj - blisko tysiąc.

Michał Piotrowski, biuro prasowe UM w Gdańsku: - Stawka wyjściowa za metr kwadratowy komunalnego lokalu użytkowego w Oliwie wynosi 46 zł. Ale wszystkie obiekty wystawiane są do przetargu i w zależności od tego, jakim zainteresowaniem cieszy się dana lokalizacja stawka może zmaleć nawet do 10 zł, bądź wzrosnąć do 95 zł za metr kwadratowy.

- Tymczasem w innych częściach miasta czynsze w tego typu lokalach wynoszą 29,75 zł, a w strefie prestiżu (czyli ul. Długa i Długi Targ) 88,91 zł za m kw. - mówi Tomasz Strug.

Jowita Kiwnik, Aleksandra Kozłowska - Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Zdjęcia dawnego Camela 

Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku informuje, że w związku z wykonaniem przyłączy wodno-kanalizacyjnych w ul. Polanki nastąpią utrudnienia w ruchu w tym rejonie miasta.

Prace odbywać  się będą od 11 czerwca (godz. 9.00) do 12 czerwca (godz. 20.00). W tym czasie nastąpi punktowe zawężenie jezdni ul. Polanki na odcinku pomiędzy ul. Obrońców Westerpatte a ul. Żeromskiego, na którym ruch odbywać się będzie wahadłowo sterowany sygnalizacją świetlną.

ZDiZ

4 maja 1945 roku powołano do istnienia dzisiejsze V Liceum Ogólnokształcące w Oliwie. Pierwszy dzwonek zabrzmiał już trzy dni później -  7 maja 1945 roku. 11 czerwca 2010 oliwska ?piątka? uroczyście obchodziła swoje 65 ? lecie.

V_LO_flagi1

Odświętnie przystrojony front gmachu V LO

Uroczystości 65 - lecia V Liceum Ogólnokształcącego rozpoczęły się od porannej mszy świętej w sąsiadującym ze szkołą kościele OO. Cystersów. 

To był bardzo gorący dzień! Gdy w cieniu temperatura przekraczała 30 stopni, wprowadzeniem sztandaru szkoły do auli oficjalnie rozpoczęto przed południem obchody na które przybyli absolwenci i przyjaciele oliwskiego liceum. Wśród gości byli: arcybiskup Tadeusz Gocłowski, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, gdańscy radni: Małgorzata Chmiel, Jarosław Gorecki i Jacek Teodorczyk.  

V_LO_goscie

Goście uroczystości

Dyrektor Elżbieta Piszczek przypomniała, że przez te wszystkie lata przez liceum na Polankach  przewinęło się ponad pięciuset nauczycieli. W tym roku szkolnym w pracuje ich 54. Wśród tego grona 13 z nich to absolwenci ?piątki?, czyli w tych prawie stuletnich murach jest jakaś magia, która zatrzymuje i przywiązuje ? mówiła dyrektor Piszczek. Wspomniała również znanych absolwentów i wychwalała osiągnięcia obecnych uczniów w konkursach przedmiotowych na poziomie ogólnopolskim. Duże osiągnięcia są również w sporcie. Atutem szkoły jest również to, że mamy świetne wyniki z egzaminu maturalnego ? 100 % zdawalności, podkreślała kierująca V LO.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz przypomniał, że 100 lat temu podjęto decyzję o budowie szkoły a w 1912 roku oddano ją do użytku. Chciałbym pogratulować waszej wspólnocie, nawet ta osoba, która jest absolwentem, nauczyciel na emeryturze należy do wspólnoty ?piątki?.  Prezydent przekazał szkolegrafikę z widokiem Gdańska oraz nagrodził finansowo nauczycieli: Joannę Rześniowiecką, Sołomaz Kiazimową, Joannę Szymczak ? Kolarz oraz dyrektor Elżbietę Piszczek.

Jubileuszowe nagrody od dyrektor szkoły otrzymali również pozostali nauczyciele, których wymieniane nazwiska często wzbudzały aplauz wśród obecnych uczniów.

Publicznie życzenia szkole składali między innymi: dyrektor oliwskiego zoo Michał Targowski (prywatnie mąż jednej z nauczycielek), Barbara Meyer z oliwskiej biblioteki i dyrektor XIX LO - Krzysztof Tryniszewski.

Część oficjalna obchodów zakończyła się krótkim filmem o szkole oraz koncertem ?Talenty Piątki?. Po poczęstunku absolwenci rozeszli się do klas na spotkanie ze swoimi dawnymi kolegami i koleżankami ze szkolnej ławy.

V_LO_absolwenci

Absolwenci z dawnych lat (z chorągiewką - Benon Lisiński z Oliwy)

Obecnie w V Liceum Ogólnokształcącym w Oliwie uczy się ponad pół tysiąca uczniów. Z pewnością, jako absolwenci spotkają się za 5 lat na okrągłych, 70 urodzinach swojej ?piątki?.

Tomasz Strug

Portale społecznościowe to okazja do promocji dla polityków, ale i pole do działania dla internautów, którzy chcą nakłonić władze do zmiany prawa czy decyzji. O nielegalnych plakatach wyborczych i reklamowych Gazeta Wyborcza w artykule "Na Facebooku prezydenta piszą, żeby posprzątał".

Reklama usług malarskich na drzewie w Oliwie na granicy z Sopotem (15 VI)

Na profilu Pawła Adamowicza w portalu społecznościowym Facebook Tomasz Strug ze staraoliwa.pl zaproponował, by prezydent Gdańska wziął przykład z Zielonej Góry, gdzie Janusz Kubicki postanowił zrobić porządek z wyborczymi reklamami. I przygotował zarządzenie, które określa, gdzie nie mogą być umieszczane wszelkie reklamy: nad ulicami (chodzi o banery), na słupach i ogrodzeniach łańcuchowych, urządzeniach oświetleniowych i energetycznych (np. latarniach na starówce), konstrukcjach sygnalizacji świetlnej, w pasach drogowych rozdzielających jezdnie (z wyjątkiem specjalnych konstrukcji nośnych), na rondach.- Wychodzę naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców - tłumaczył swoją decyzję prezydent Janusz Kubicki (SLD). - Wszyscy mają dosyć bałaganu, który pojawia się po każdej kampanii wyborczej. Kandydaci wieszają plakaty, gdzie popadnie, a później nie kwapią się, aby je usunąć. Proszę sobie przypomnieć, jak to wszystko wygląda po deszczu. Reklamy są porozrzucane po mieście jeszcze wiele miesięcy po kampanii. A służby miejskie muszą to później dokumentować, ścigać właścicieli plakatów, a potem i tak to one je sprzątają.

Początkowo prezydent Adamowicz odniósł się do pomysłu Struga pozytywnie. - Pomysł wart rozważenia - odpowiedział. - Pozostawiam go jednak do poniedziałku do spotkania ze współpracownikami.

W poniedziałek (17 maja - przyp. staraoliwa.pl) odpowiedział "Gazecie", że doszedł do wniosku, iż byłoby to wylewanie dziecka z kąpielą. - Regulacje prawne tyczące rozlepiania plakatów wyborczych ucywilizowały tę kwestię - uważa Paweł Adamowicz. - Prawo jasno określa, gdzie wolno, a gdzie nie wolno wieszać plakatów. Nie wiem, czy ktoś to jeszcze pamięta, ale kiedyś plakaty wieszano nawet na drzewach czy przyklejano do murów kamienic. Rozważam tylko to, by ograniczyć rozlepianie w bezpośrednim sąsiedztwie skrzyżowań.

Jeśli komitet czy kandydat chce umieścić plakat w pasie drogowym, musi mieć zgodę zarządcy. Za brak zezwolenia Ustawa o drogach publicznych przewiduje karę w wysokości dziesięciokrotności należnej opłaty. A ordynacja wyborcza informuje, że na ścianach budynków, ogrodzeniach, latarniach, urządzeniach energetycznych i telekomunikacyjnych można umieszczać plakaty i hasła wyborcze wyłącznie po uzyskaniu zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości. Jeśli mowa o drzewach - obowiązuje absolutny zakaz.

- Prezydent Zielonej Góry po prostu uciął dyskusję i zakazał jakiegokolwiek wieszania, nie ma nawet co występować o zgodę - odpowiada Strug. - (...) zatem oczekuję jednego: zajęcia się w końcu dziką reklamą, obecną na większości przystanków autobusowych czy znaków drogowych, co odciąga uwagę kierowców i wpływa na obniżenie poziomu bezpieczeństwa.

Jowita Kiwnik - Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Zobacz dyskusję


O sprawie również Dziennik Bałtycki.

- Ten temat bulwersuje nas od kilkunastu lat w czasie każdej z kampanii wyborczych do wyborów władz wszystkich szczebli - mówi mieszkaniec Gdańska Tomasz Strug, reprezentujący forum internetowe Wolne Forum Gdańsk.
Innego zdania są politycy i ich współpracownicy, czyli ci, którzy ogłoszenia i plakaty wyborcze będą wieszać.
- O tym, gdzie wieszać plakaty i kiedy je zdejmować, decydują przepisy - mówi Andrzej Jaworski z PiS. - Wszystkie komitety są surowo karane za ich łamanie. Rzeczywiście, we wcześniejszych kampaniach wieszane były plakaty "na dziko". Teraz już nie ma tego problemu.

W podobnym tonie wypowiada się Piotr Skiba, dyrektor Biura Platformy Obywatelskiej na Pomorzu.
- Wieszanie plakatów "na dziko" to są przypadki sporadyczne - mówi Piotr Skiba.
Obydwaj oponenci polityczni w tej kwestii zgadzają się co do jednego - ten problem dotyczy w większej mierze wyborów samorządowych.

- Wówczas mamy małe, 2-3-osobowe sztaby wyborcze. Jeśli sam radny robi ze swojej kampanii śmietnik, to źle o nim to świadczy. My w PO sami siebie pilnujemy - tłumaczy Skiba.
Jak wygląda w praktyce wieszanie plakatów?

- Pełnomocnik komitetu wyborczego otrzymuje legalne materiały wyborcze. Następnie organizuje ich dystrybucję. To on wie, kto, gdzie i kiedy ma wieszać plakaty - i jest odpowiedzialny za ich zdjęcie po wyborach. Podpisuje umowy dzierżawy, np. z Energą (właściciel lamp), zgodnie z którą m.in. plakat nie może być przyklejony bezpośrednio do słupa, tylko na dyktach, poza tym komitet każdorazowo musi dysponować zezwoleniem od zarządcy drogi.

Tomasz Strug nie wierzy zapewnieniom polityków. Jak mówi - pamięta ostatnią kampanię wyborczą i uważa, że nic tu nie zmienia się na lepsze.
- Skoro kandydaci dostają kary, to dlaczego wciąż wieszają plakaty w miejscach, gdzie nie powinni? Skoro plakaty wiszą, to znaczy, że kary są za niskie. Najdziwniejsze jest to, że czynią to ci, którzy będą stanowić prawo i mają dbać o jego przestrzeganie - mówił Tomasz Strug.

Tomasz Słomczyński - Dziennik Bałtycki

Porozmawiaj o tym na Wolnym Forum Gdańsk

W niedzielę 20 czerwca wybieramy Prezydenta Polski. Lokale wyborcze będą czynne od godziny 6 do 20. Tradycyjnie, osoby niepełnosprawne oraz starsze mogą liczyć na bezpłatne dowiezienie do lokali wyborczych.

725px-Proporzec_Prezydenta_Rzeczypospolitej_Polskiej_svgProporzec Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej

Prezydent Miasta Gdańska informuje o możliwości dowozu osób niepełnosprawnych, chcących wziąć udział w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 20 czerwca 2010 roku, a mających problem z dotarciem do lokalu wyborczego.

Wszystkie zainteresowane osoby powinny w niedzielę w dniu 20 czerwca 2010 roku, zadzwonić pod numer 58 323 63 11 , w godzinach od 6.00 do 19.00 (lokale wyborcze czynne są do 20.00), podając swój dokładny adres.

Po przyjęciu zgłoszenia należy oczekiwać na samochód, który dowiezie osobę  niepełnosprawną do lokalu wyborczego.

Dowóz zapewniamy samochodami przystosowanymi do przewozu osób niepełnosprawnych, a pomoc w dojściu od samochodu do lokalu wyborczego i domu, będą świadczyć wyznaczeni pracownicy Urzędu Miejskiego.

Przypominamy, że istnieje możliwość dowozu także osób starszych mających problem z poruszaniem się, które z powodu samotności (braku rodziny czy znajomych) nie mogą same dotrzeć do lokalu wyborczego. Takie zgłoszenia są weryfikowane telefonicznie przez pracownika Urzędu.

Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego

Newsletter

Historia

Podział Gdańska na dzielnice w latach …

Przedstawiamy bardzo ciekawy referat dra Jana Daniluka (Uniwersytet Gdański) dotyczący ewolucji podziału administracyjnego powojennego Gdańska (do końca 1973 roku).

13-12-2019 2517 Historia

"Miasta skoszarowane" Gdańsk …

Zapraszamy na zapis video spotkania z doktorem Janem Danilukiem, autorem książki "Miasta skoszarowane" Gdańsk i Sopot jako garnizon Wehrmachtu w latach 1939-1945. Spotkanie odbyło się w 20 listopada w Muzeum...

23-11-2019 912 Historia

Ostatnio dodane

Etnopodróże: W obiektywie serca. Fotorelacja z Meksyku. Spotkanie z Anetą Paluszkiewicz

Etnopodróże: W obiektywie serca. Fotor…

Zapraszam na fotorelację z wyjątkowej wyprawy do Meksyku. Dzika dżungla, piękne wodospady i jeziora, majańskie piramidy, miejsca mocy, szamani i medycyna Indian, klimatyczne miasteczka, natura, ludzie i zwierzęta. Były plany bez...

16-02-2020 46 Rozrywka

ARTystycznie w Pałacu – sobotnie warsztaty rodzinne

ARTystycznie w Pałacu – sobotnie wars…

Weźcie koniecznie udział w rodzinnych warsztatach o sztuce współczesnej, które będą się odbywać w Pałacu Opatów (siedzibie Oddziału Sztuki Nowoczesnej). Zwiedzając wystawy stałe i czasowe, eksplorując Park Oliwski, poznacie sztukę...

16-02-2020 62 Rozrywka

  1. Najnowsze
  2. Oceniane
  3. Komentarze

Kalendarium tekstów

« Luty 2020 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29