Zaloguj się

Użytkownik *
Hasło *
Pamiętaj mnie

Zarejestruj się

Pola oznaczone (*) są wymagane.
Nazwa użytkownika *
Użytkownik *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Captcha *
Reload Captcha
Administrator

Administrator

Będzie ciszej na zakręcie tramwajowym przy ul. Obrońców Westerplatte. Dzięki interwencji mieszkańców i Rady Osiedla Oliwa na zakręcie zostaną zainstalowane specjalne smarownice, które wyciszą przeszywający pisk tramwajów.

tramwaje_pisk

Sprawę zgłaszał na sesji rady osiedla Wiesław Wrzosek ? mieszkaniec ul. Obrońców Westerplatte. Przedstawił wówczas w imieniu osób zamieszkujących posesje przy skrzyżowaniu ulic Obrońców Westerplatte i Wita Stwosza skargi na okropny hałas przejeżdżających tramwajów. Zarząd Dróg i Zieleni informowany był wcześniej o tym problemie przez mieszkającego w pobliżu radnego osiedla Mariusza Andrzejczaka. Jednak ZDiZ tłumaczył się w czerwcu brakiem pieniędzy na zniwelowanie hałasu.

Nastąpiła jednak zmiana stanowiska. W odpowiedzi na pismo Rady Osiedla Oliwa, ZDiZ zapowiedział zamontowanie do końca października urządzenia do smarowania toków szynowych wzdłuż torowiska tramwajowego (o długości 68 m, począwszy od ul. Obrońców Westerplatte w kierunku petli Oliwa). Smarownica zmniejszy tarcie miedzy kołem tramwaju a szyną przy torze zewnętrznym w kierunku Wrzeszcza. Ma to wyeliminować drażniący pisk i jednocześnie zmniejszyć zużycie szyn. Dodatkowo do końca listopada mają zostać w tym miejscu przeszlifowane tory.

Do Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdańsku skierowano pisemną prośbę o pouczenie motorniczych o obowiązku przestrzegania istniejących ograniczeń prędkości na zakręcie w Oliwie.

Tomasz Strug

Ze zmiennym szczęściem grają młodzi piłkarze KS Olivia w rundzie jesiennej debiutanckiego sezonu w Pomorskiej Lidze Juniorów Młodszych. Po serii zwycięstw z mniej wymagającymi rywalami, nadszedł czas na dotkliwe porażki z Arką Gdynia SSA (0:5) oraz AP Lechia Gdańsk (1:4).

Stadion-Olivia3

Oliwianie nie udźwignęli ciężaru gatunkowego spotkań z czołówką ligi i musieli uznać wyższość lepiej zorganizowanego przeciwnika. Ostatnie dwie kolejki ligowe biało-czarni rozegrali na obiekcie w Oliwie. Najpierw gościli przy ?Kościerskiej? silny zespół Gryfa Słupsk SA. Po szybkim i obfitującym w sytuacje bramkowe meczu oliwianie pewnie odprawili gości ze Słupska (3:1). W ubiegły weekend do Oliwy ponownie przyjechał zespół żółto-niebieskich. Tym razem biało-czarni rywalizowali z drużyną Arki SI (rocznik 1996).

Analizując tabelę po siedmiu ligowych kolejkach, można było odnieść wrażenie, że spotykają się dwie równorzędne drużyny i o końcowym wyniku zadecyduje dyspozycja dnia. Przed rozpoczęciem derbów Trójmiasta miała miejsce miła uroczystość wręczenia pamiątkowego pucharu piłkarzom KS Olivia za historyczny awans do Pomorskiej Ligi Juniorów. W imieniu Pomorskiego Związku Piłki Nożnej gratulacje składał dr Bartosz Dolański - przedstawiciel Piłki Młodzieżowej. Na murawie już tak przyjemnie gospodarzom nie było. Niedoinwestowany obiekt przy Kościerskiej dysponuje najgorszym boiskiem w lidze i gra piłką po ziemi mija się z celem. Jedynie podjęcie walki i uruchomienie górnymi piłkami szybkich napastników może przynieść efekt w postaci zagrożenia pod bramką przeciwnika. Taką też taktykę przyjęły obydwie drużyny. Praktycznie pierwsza akcja gości zakończyła się zdobyciem przez nich gola. Do piłki wychodził bramkarz gospodarzy, jednak uprzedził go napastnik Arki lobbując piłkę nad nim. Bramkarz Olivii tego dnia nie był w najlepszej dyspozycji i popełniał proste błędy. Obrońcy nie mogli na niego liczyć, brakowało komunikacji w grze, a w konsekwencji ułatwiało to zadanie napastnikom gości. Gdynianie grali natomiast konsekwentnie w obronie, nie popełniając przy okazji głupich błędów i szybkimi kontrami stwarzali zagrożenie pod bramką gospodarzy. Przy współudziale bramkarza Olivii zanotowali kolejne trafienia. Do przerwy biało-czarni odpowiedzieli jednym golem strzelonym przez Dominika Skwarka, sami tracąc aż trzy.

Stadion-Olivia5

W drugiej połowie gra obydwu zespołów nie uległa zmianie. Nie brakowało bezpardonowej walki na każdym skrawku murawy. Oliwianie dominowali w środku boiska, ale nie miało to przełożenia na sytuacje dogodne do zdobycia goli. Żólto-niebiescy przy akompaniamencie swoich kibiców i ?wsparciu? bramkarza Olivii podwyższyli wynik meczu. Miejscowymi mogli liczyć wyłącznie na Mateusza Wonsa, który w pojedynkę próbował rozmontować solidną formację obronną gości. Dwa razy ubiegł czujnych obrońców Arki i zmniejszył rozmiary porażki swojej drużyny. W tym meczu o końcowym wyniku zadecydowały indywidualne błędy, których więcej popełnili piłkarze Olivii i musieli uznać wyższość lepiej dysponowanego przeciwnika. Po ośmiu kolejkach rundy jesiennej KS Olivia plasuje się na piątym miejscu, tuż za tuzami ligi z Lechii i Arki. W kolejnym spotkaniu oliwianie zagrają na wyjeździe z AP Malbork.

KS Olivia ? Arka Gdynia SI 3:5 (1:3)

Bramki: Wons 2, Swarek

Olivia: Toporski - Bloch, Narloch, Tryba, Raczkowski - Szczuka, Grosz, Grzymała -  Skwarek (60' Godliński), Wons, Cejer.

Olivian

Mija dokładnie rok od kiedy pierwszy tramwaj PESA SWING pojawił się w Gdańsku. Z tej okazji w piątek przejazd tymi tramwajami za damo na trasie: Oliwa - Chełm.

fot.: Tomasz Strug

Prezentacja pierwszego tramwaju PESA w Gdańsku w 2010 roku

Nowoczesne, klimatyzowane i monitorowane ? do końca 2011 roku po gdańskich torach będzie jeździć ich już 35. Mija dokładnie rok od kiedy pierwszy tramwaj PESA SWING pojawił się w Gdańsku. Z tej okazji Zakład Komunikacji Miejskiej w Gdańsku uruchamia dwie darmowe linie obsługiwane przez te nowoczesne pojazdy. 30 września (piątek) będą one kursować w godzinach 10.00-17.00 na trasie Oliwa ? Chełm. Wszystkie tramwaje PESA Swing wyprodukowano w polskiej firmie PESA Bydgoszcz SA. Koszt każdego tramwaju przekracza 8 milionów złotych, z czego blisko 40 % dokłada Unia Europejska. Zakłada się, że będą nam służyć ponad 30 lat. Do końca roku z torowisk Gdańska mają ostatecznie zniknąć stare tramwaje z serii 105.

ZKM/tees

?Nie pozostaną Państwo sami z problemem?. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz odpowiada mieszkańcom niszczejącej, dawnej zajezdni tramwajów konnych.

zajezdnia_mieszkancy

Mieszkańcy posesji al. Grunwaldzka 535-537 oraz radni Rady Oliwy - 20.09.2011


List mieszkanki zajezdni jest zamieszczony w artykule "Adamowicz o sprzedaży dawnej zajezdni". Poniżej ciąg dalszy dyskusji toczącej się na profilu Facebook Pawła Adamowicza:

Przygotowałem odpowiedź, choć nadmiar zajęć nie pozwala mi odpowiadać tak szybko jakbym chciał.(?) Poniżej to co mam jeszcze w tej sprawie do powiedzenia. Trochę w tej sprawie rozmywa się fakt, że ktoś po prostu podpalił Zajezdnię i ten ktoś powinien zostać ustalony i ukarany, ale do rzeczy...

Dotyczy wypowiedzi mieszkanki dawnej zajezdni

Przytoczę fakty doskonale znane mieszkańcom dawnej zajezdni - prowadziliśmy na ten temat z Państwem obszerną korespondencję. Otóż jak już wspominałem wprowadzone w akcie notarialnym zapisy zobowiązujące Fundację do rozpoczęcia budowy w ciągu 1 roku, i jej zakończenia w ciągu 3 lat od zawarcia umowy notarialnej stanowią kategorię tzw. dodatkowych postanowień umownych, które niestety z punktu widzenia obowiązujących przepisów prawa nie mogą być przedmiotem roszczenia. Odnośnie zapisu o obowiązku zapewnienia lokali zamiennych mieszkańcom tej nieruchomości w momencie, kiedy realizacja inwestycji uniemożliwi zamieszkiwanie obiektu, deklaruję - o czym informowaliśmy już mieszkańców - że w przypadku przystąpienia do inwestycji przez właściciela i uchylania się przez niego od obowiązku wykwaterowania najemców do mieszkań zamiennych, Miasto w razie potrzeby będzie uczestniczyło w procesie realizacji ciążących na obecnym właścicielu zobowiązań z tego tytułu. Nie pozostaną Państwo sami z problemem. Praktyka sprzedawania budynków z mieszkańcami została za mojej prezydentury zaprzestana.

Dotyczy postępowania Prokuratury

Przytoczone przez Panią fragmenty uzasadnienia postanowienia Prokuratury są tak ogólne, że trudno z nich wywieść jakiekolwiek nieprawidłowości, na które mieszkańcy się powołują. Wiem natomiast, że postępowanie sprawdzające na wniosek mieszkańców było przez Prokuraturę prowadzone - udostępnialiśmy bowiem Prokuraturze w tym celu akta sprawy i że postępowanie to zostało umorzone. Więcej informacji nie posiadam na ten temat ani ja ani moi pracownicy.

Do Pana Marcina Tymińskiego

Panie Marcinie, tak jak wcześniej pisałem w związku z zawiadomieniem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, jak zawsze w takiej sytuacji, stosowne działania zostały podjęte. Natomiast do Urzędu Ochrony Zabytków w Gdańsku żadne pismo w tej sprawie nie wpłynęło ponieważ - zgodnie art. 293 ordynacji podatkowej - prowadzone czynności w stosunku do indywidualnych podatników objęte są tajemnicą skarbową. Zatem Konserwator Zabytków, jako podmiot nie będący stroną, nie może być informowany o podjętych działaniach i tak będzie niestety w przypadku innych tego typu spraw.

Paweł Adamowicz

Od poniedziałku, przez blisko dwa tygodnie będą kłopoty z wyjazdem na Trójmiejską Obwodnicę oraz powrotem z niej na ul. Spacerową. Etapami remontowany będzie węzeł ?Wysoka? (Osowa). Przedstawiamy harmonogram prac, który przyda się kierowcom.

300px-Zeichen_123_svg

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Gdańsku informuje, że od godz. 20:00 w dniu 26.09.2011 r. rozpoczyna się remont na Obwodnicy Trójmiasta. Zaczyna się od węzła Wysoka (Osowa), a następnie prace przeniosą się na węzeł Szadółki i na końcu na węzeł Kowale. W ramach remontu zostanie wymieniona nawierzchnia łącznic węzłów. Została ona wykonana w połowie lat 90. i wymaga podjęcia wymiany tzw. warstwy ścieralnej (wierzchnia warstwa nawierzchni). Największych utrudnień należy się spodziewać na węźle Wysoka, ze względu na natężenia ruchu.

Część prac będzie zrobiona w nocy, ale część robót przy układaniu nawierzchni, ze względów technologicznych, musi być wykonana w porze dziennej. Prace mają charakter krótkotrwały i codziennie będzie zmieniała się organizacja ruchu na tym węźle. Zawsze będzie utrzymana przejezdność ulicą Kielnieńską / Spacerową, a także jezdni głównej Obwodnicy Trójmiasta. W poszczególnych etapach będą zamykane pojedyncze relacje, nigdy nie będzie zamknięty cały węzeł.


W przypadku węzłów Szadółki i Kowale prace będą się odbywały wyłącznie w porze nocnej. Poniżej przedstawiamy ramowy harmonogram prac i utrudnień.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Gdańsku

Harmonogram prac

harmonogram_wysoka źródło: gddkia.gov.pl

 

 

Oliwa dopiero w 1926 roku została dzielnicą Gdańska. Niewiele brakowało aby stała się częścią Sopotu. Przedstawiamy chronologię wcielania Oliwy do Gdańska, sporządzoną przez Piotra Leżyńskiego na podstawie ówczesnej prasy polskojęzycznej.

 

Gemeinde_Oliva

 

Gazeta Gdańska z 23.09.1925 (Franciszek Mamuszka, 1985):

Oliwa. Rada Gminna w Oliwie przyjęła na wniosek radnego komunistycznego decyzję, żeby rokowania nad przyłączeniem Oliwy do Gdańska lub Sopotu. Rządy nacjonalistów rządzących się samowolnie doprowadziły Oliwą do bankructwa. Komisja oliwska pertraktowała z Senatem w sprawie pomocy finansowej ale ten odmówił, podobnie jak i gdańska kasa oszczędności. Długi gminy wynoszą 420000 guldenów.

 

Gazeta Gdańska z 01.10.1925 (Franciszek Mamuszka, 1985):

W Volkstagu sprawa Oliwy. Wbrew regulaminowi burmistrz Creutzburg pożyczył 13 tys. guldenów, a gdy nastąpił rozgłos przepisał pożyczkę na żonę. Inny nacjonalista, członek kasy pożyczył 75 tyś. guldenów mając pokrycie w nieruchomościach na 35 tyś.

 

Echo Gdańskie z (czwartek) 08.10.1925:

"Zabłąkane w lesie oliwskim małżeństwo"

... Największy więc czas, aby gmina w Oliwie pomyślała więcej o napisach, aby wytknęła widoczne marszruty, aby dała możliwość orientowania sie w każdej części lasu. Czyżby po krachu w kasie oszczędności nie miała gmina oliwska pieniędzy na pędzel, farbę i tabliczki z drzewa ?

 

 

Echo Gdańskie z (sobota) 10.10.1925:

"Lewica ciągnie do Gdańska - Prawica do Sopotu.

Kłopoty gminy oliwskiej"

Radni gminy oliwskiej zebrali się na nadzwyczajne posiedzenie i dyskutowali nad tem czy Oliwa może marzyć o samodzielności, czy też będzie musiała szukać oparcia o Sopot lub Gdańsk.

Pan Rube et consortes ogołociwszy kasę Oliwy z gotówki stawił miasto przed smutna alternatywą uzależnienie sie albo od jednej albo od drugiej miejscowości. Dążenie Oliwy do usamodzielnienia się uważać należy z góry za poronione - wszelkie starania bowiem o zaciągnięciu pożyczki zagranicznej, pożyczki w Gdańsku i Sopocie rozbiły się. Obecnie nie pozostaje miastu nic innego, jak oddanie sie na łaskę i nie łaskę na warunkach przejęcia wszystkich długów kasy oszczędności i gminy bez obciążenia obywatelstwa, utrzymania dotychczasowych cen za gaz, wodę i elektryczność, przejęcia wszystkich urzędników gminnych. Według wszelkiego prawdopodobieństwa wcielona zostanie Oliwa do Gdańska, albowiem finanse Sopotu nie przedstawiają się zbyt różowo. Za Gdańskiem głosowali również Radni z obozu lewicowego.

 

Echo_Gdaskie.1925.10

Echo Gdańskie z (poniedziałek) 12.10.1925:

"Losy Oliwy rozstrzygnięte.

Rada gminna opowiedziała się za przyłączeniem do Gdańska"

W piątek odbyło się nadzwyczajne posiedzenie rady gminnej w Oliwie, w sprawie powzięcia decyzji o losach tej miejscowości, której dalszy byt samodzielny został zachwiany przez znaną powszechnie aferą Raubego w oliwskiej kasie oszczędnościowej. Rada Gminna opowiedziała się 20 głosami za przyłączeniem do Gdańska , przeciwko przyłączeniu głosowali p. prof. Kalaehne, a 4 radnych wstrzymało się od głosowania. W ten sposób zakończono ostatecznie długotrwałą walkę pomiędzy Sopotem a Gdańskiem o przyłączenie Oliwy.

 

 

Echo Gdańskie z (wtorek) 13.10.1925:

"Rozrost Gdańska w ostatnim stuleciu"

..... Przez wcielenie do Gdańska gminy oliwskiej wynosić będzie obszar Gdańska z przedmieściami 8000 hektarów. Gmina Oliwska obejmuje przestrzeń 1600 hektarów.

Gazeta Gdańska z 06.11.1925 (Franciszek Mamuszka, 1985):

Oliwa. 4 XI podjęto ostateczną decyzję o przyłączeniu Oliwy do Gdańska... Przewodniczył burmistrz komisaryczny Meyer-Barkhausen. Połączenie od 1 VII 1926 r. Oliwa uzyskuje 3 mandaty w radzie miejskiej, utrzymanie Oliwy jako miejscowości kąpielowej, zatrudnienie urzędników, nauczycieli, itp.

 

oliva_1924

 

Echo Gdańskie z (poniedziałek) 09.11.1925:

"Afera Raubego w Kasie Oliwskiej"

Jak nam komunikują ze źródła najlepiej poinformowanego, sprawa posła Raubego przedstawia się w świetle dostarczonych nam faktów w następujący sposób:

Na początku założenia firmy automobilowej marki "Mathis" (fabrykant francuski) poseł Raube wszedł w kontakt z istniejącym podówczas na Kohlenmarkt Union Bank. Najwyższa suma, jaką "Union Bank" pożyczył firmie "Mathis" w Gdańsku wynosiła 1000 funtów szterlingów. Ponieważ rozwój interesu wymagał większego kapitału, poseł Raube zwrócił się tedy do dyrekcji kasy oszczędnościowej w Oliwie i tam chciał zaciągnąć pożyczkę.

Pożyczki, udzielane firmie "Mathis" wzgl. p. Raubemu, były nie gotówkowe. P. Raube otrzymywał weksle, na których widniały żyra wspomnianej kasy. Pożyczki te miały początek skromny, albowiem rozpoczęły się od sumy 2000 dolarów. Gdy potrzebne było pokrycie na wymienione 2000 dolarów, a pieniędzy nie było, wówczas pos. Raube otrzymał od tej kasy weksel na sumę przewyższająca kwotę pożyczoną i w ten sposób pokrył zobowiązania. Gdy pożyczki rosły do kwot, nasuwających refleksje, czy powędrują z powrotem do miejsca pochodzenia, Raube zaproponował oszacowanie swojego całego majątku ruchomego i nieruchomego, co tez uczyniono. Majątek Raubego został oszacowany według wszelkich zasad i praw uznano, że gwarancja ta jest dostateczną do udzielenia mu dalszych kredytów. Od tego czasu Raube przestał być panem sytuacji, gdyż jak nas informują wszelkie dyspozycje, zarówno zakupy, pokrycia i wpłaty dokonywane były bezpośrednio przez kasę oliwską. Raube stał się tedy tylko fikcją tego interesu, a motorem firmy była juz kas oliwska. Jako dowód prawdy informator nasz podaje następujące ciekawe szczegóły: Wszelkie pieniądze, jakie przypadały z tytułu sprzedawanych samochodów marki "Mathis", jak również dodatków automobilowych, wpływały bezpośrednio do kasy oliwskiej, przyczem dochody przypadające Raubemu, były zatrzymywane przez kasę i księgowane na dobro długu. Mimo, że Raube korzyści prawie żadnych z firmy już nie ciągną, tem niemniej dbał o rozwój interesu, czego dowodem jest, że za ostatnie 10 miesięcy sprzedał 86 samochodów z czego zysk czysty wynosił 200.000 guldenów. Dalej nasz rozmów twierdzi, że w posiadaniu kasy oliwskiej znajduje się 5000 palt wartości 15.000 guldenów. Palta te są rzekomo własnością Raubego i znajdują się u spedytora Sobola we Wrzeszczu. Oprócz tego miał Raube w swoim czasie zakupić tytoniu za 15.000 dolarów, którego wartość na rynku miejscowym szacowano czterokrotnie. Nasz informator usiłuje tym wskazać dobrą wolę Raubego, który za wszelką cenę wyrwać się z pęt kasy oliwskiej i czem prendzej długi swe amortyzować. Z zakupionej partji tytoniu część wartości 30.000 dol. kasa oliwska wysłała do Talina.

Reszta zaś tytoniu wartości 30.000 dol. znajduje się dotychczas w rozrządzeniu kasy oliwskiej. Dalej wysłano kable na okrągłą sumę 10 000 dol. przyczem wysyłającym wysyłającym jest jak w pierwszym wypadku nie Raube, lecz kasa oliwska. Pozostała część tych towarów znajduje się w składach firmy spedycyjnej "Hansa" w Nowymporcie (skład nr. 2)

Raube, jak twierdzi nam informator, zapisał kasie nietylko towary, ruchomości itp., ale także dom, warsztaty, a nawet swoje mieszkanie, bez jakiegokolwiek nacisku, powierzając prowadzenie interesu pełnomocnikowi kasy oliwskiej p. Bernardowi Schulichowi. Tym czasem stało się wręcz cos przeciwnego. Schulich, jako osobisty wróg Raubego, nagle wstrzymał całą machnę, przez co doprowadził przedsiębiorstwo do upadku, narażając kasę na olbrzymie straty. Dług Raubego wynosi 1.200 000 guldenów i mógł być pokryty rzekomo w przeciągu 2-3 lat.

Oprócz tego jaskrawym dowodem braku cech przestępstwa ze strony Raubego ma być też i ta okoliczność, że aktywa pokrywają pasywa, przez co ogłoszenie konkursu jest niemożliwe. 20 z 36 zatrzymanych przez kasę oliwską samochodów zwolniono.

Co się tyczy rewizji w mieszkaniu Raubego to ta dokonaną została w jego i obecności żony. Raube do Rosji nie wyjechał i znajduje się w Polsce.

 

Echo Gdańskie z (piątek) 04.12.1925:

- Losy Oliwy ostatecznie rozstrzygnięte. We wtorek zebrała się rada gminy oliwskiej i powzięła ostateczną decyzję w sprawie przyłączenia Oliwy do Gdańska. Dr. Schwartz z Oliwy będzie senatorem dla spraw oliwskich.

"Oliwa zostanie wcielona do gminy gdańskiej"

Na ostaniem zebraniu sejmu gdańskiego omawiano sprawę przyłączenia Oliwy do gminy gdańskiej. W sprawie tej wydał senat gdański dłuższy memoriał, którego wyciągi i najważniejsze ustępy podawaliśmy juz przed kilku tygodniami. Poszczególni mówcy, którzy w tej sprawie zabirali głos, wypowiedzieli o sensie przychylnym co do wcielenia Oliwy do gminy gdańskiej. Tak zatem sprawa ta jest zupełnie przesądzona i w najbliższej przyszłości Oliwa, jako samodzielna gmina przestanie istnieć. Gdańsk zobowiązał się w przeciągu pierwszych pięciu lat pobierać conajmniej 80% opłaty za prąd elektryczny w stosunku tego, co płaci się w Gdańsku. Ważne jest też postanowienie, że wszelkie wolne stanowiska w urzędniczym aparacie gdańskim zajmować mają przedewszystkiem zwolnieni urzędnicy gminy oliwskiej. Co do burmistrza Creutzburga - to los jego uzależniony został od wyniku prowadzącego się w aferze Raubego śledztwa.

 

Gazeta Gdańska z 05.12.1925 (Franciszek Mamuszka, 1985):

Rada miejska w Gdańsku przyjęła projekt umowy o złączeniu gminy oliwskiej z Gdańkiem na posiedzeniu 5 XI 1925 r. i zobowiązuje gminę oliwską do włączenia z dniem 1 VII 1926 r. Dalej tekst umowy i warunki włączenia.


Dzisiejsza ul. Schopenhauera, róg Rybińskiego - od 1910 roku ratusz Oliwy (Am Schlossgarten 24a, tel 33).
Dziś w tym miejscu stoi nowa kamienica - ul . Opata Jacka Rybińskiego 24 

 

Echo Gdańskie z (sobota) 03.07.1926:

- Jeszcze o przyłączeniu Oliwy do Gdańska. Na ostaniem posiedzeniu sejmu gdańskiego nie przyszło jeszcze do celu przyłączenie Oliwy do Gdańska od 1 lipca jak to było planowane. Jest jednak możliwem, że jeszcze przed 1 sierpnia będzie zwołane posiedzenie, na którem zostanie załatwiona sprawa przyłączenia Oliwy do Gdańska. Do Rady gminnej w Gdańsku powołani będą 3 zastępcy Oliwy. Jako kandydatów wymienia się następujących pp.: właściciela apteki Geisslera (nacjonalistę), oberżystę Bialkiego (centrum) i murarza Larzewskiego (komunistę).

- Przyjęcie gminy Oliwy przez senat gdański. W czwartek, 1 lipca odbyło się w ratuszu oliwskim uroczyste przejęcie interesów gminy oliwskiej przez przedstawicieli senatu i miasta Gdańska. Do udekorowanej sali weszli: prowadzony przez komisarycznego wójta dr. Meyer-Barkhausena prezydent senatu Berent i przewodniczący rady miejskiej Brunzen. W przemówieniu, komisaryczny wójt powitał przedstawicieli senatu gdańskiego i rady miejskiej w imieniu dotychczasowej gminy. Nastąpiły potem życzenia, na które prezydent senatu dr. Scham odpowiedział dłuższem przemówieniem. Na tem skończył się akt przejęcia, który trwał mniejwięcej 4/5 godziny. Administracją Oliwy zajmować się będzie dotychczasowy komisaryczny wójt gminy Meyer-Barkhausen.

Stadtgemeinde_Danzig

W 1998 roku miasto Gdańsk sprzedało dawną zajezdnię tramwajów konnych wraz z mieszkańcami prywatnemu właścicielowi. Nowy właściciel zobowiązał się wyremontować zabytek. Tymczasem po 13 latach wszystko popada w ruinę. Czy należy i czy można unieważnić umowę sprzedaży? Na to pytanie odpowiada Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

fot.: Tomasz Strug

Na łamach portalu mmtrojmiasto.pl zadałam pytanie: Nie rozumiem dlaczego miasto nie unieważniło umowy z poprzednim właścicielem. W umowie z fundacją "Pro Publico Bono" była obietnica wyremontowania budynku w ciągu 3 lat w zamian za olbrzymią bonifikatę przy zakupie. Nie dość, że fundacja nic nie zrobiła, to jeszcze sprzedała posesję z zyskiem kolejnemu kupcowi. To po co się zawiera takie umowy?

Do całego tekstu na swoim profilu na Facebook?u odniósł się Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Przerodziło się to w dyskusję, do której przyłączyli się również mieszkańcy niszczejącego zabytku.

Paweł Adamowicz: Ponieważ pytają Państwo na mojej tablicy o opinię na temat sytuacji prawnej i możliwości Miasta w zakresie działań w sprawie budynku zajezdni w Oliwie, oraz artykułów na MMTrójmiasto, przedstawiam swoją opinię na ten temat.

Miasto nie unieważniło umowy z poprzednim właścicielem nieruchomości ponieważ nie ma do tego prawa. Prawo jasno stanowi, że nie można stwierdzić nieważności umowy sprzedaży ani jej rozwiązać. 

Nie jest prawdą, że sprzedaż odbyła się z bonifikatą (zajezdnia sprzedana została w przetargu), a jedynie z ustawową zniżką, którą stosuje się zawsze w stosunku do nieruchomości wpisanych do rejestru zabytków. Ustawowa zniżka nie miała więc nic wspólnego z ?olbrzymią bonifikatą? w zamian za obietnicę wyremontowania budynku w ciągu 3 lat ? jak twierdzi pan Tomasz Strug, którego opinie zwykle sobie bardzo cenię. Zgodnie z obowiązującym prawem własność nieruchomości nie może być przeniesiona pod warunkiem ani z zastrzeżeniem terminu.  

Niestety w sposób wyczerpujący nie mogę odnieść się do kwestii uiszczania podatku od nieruchomości przez właściciela zajezdni ponieważ ordynacja podatkowa nakłada na mnie - jako na organ podatkowy ? obowiązek przestrzegania tajemnicy skarbowej. Mogę powiedzieć tylko tyle, że w związku z zawiadomieniem Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, jak zawsze w takiej sytuacji, stosowne działania zostały podjęte. 

Jeszcze raz chciałbym przypomnieć, że ustawowym organem, którego zadaniem jest ochrona zabytków na terenie woj. pomorskiego jest Urząd Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków a nie Urząd Miasta. Jeśli Konserwator uważa, że w jakikolwiek sposób nie dopełniamy jako urzędnicy swoich obowiązków, powinien się tą wiedzą podzielić z odpowiednimi organami. Domyślam się, z osobistego punktu widzenia, że znalazł się w trudnej sytuacji ale sugerowanie, że zawinili inni jest nieprawdą. WKZ wyposażony jest w odpowiednie instrumenty prawne. Nie do mnie należy ocena, czy są one skuteczne i czy dają wystarczające możliwości Konserwatorowi. Organem, który ocenia pracę WKZ jest wojewoda a nie Prezydent Miasta.

fot.: Tomasz Strug

Tomasz Strug: Panie Prezydencie, własnie oglądam akt notarialny z 24.07.1998 roku. Fundacja Edukacji Gospodarczej i Ekonomicznej "Pro Publico Bono" zobowiązuje się w nim do:

- rozpoczęcia budowy (adaptacji i moderrnizacji budynków) w terminie jednego roku od dnia podpisania aktu,

- zakonczenia budowy (adaptacji i moderrnizacji budynków) w terminie trzech lat od dnia podpisania aktu,

- zapewnienia lokali zamiennych 13 rodzinom zamieszkałym w budynkach, posiadających tytuły prawne.

Ulga wyniosła ustawowe 50 %. O ile się orientuję, równowartość ulgi musi być wydana na rewitalizację zabytku, pod rygorem zwrotu ulgi cenowej niewykorzystanej na ten cel na rachunek konserwatora zabytków. Nikt po 3 latach tego nie skontrolował. Po 9 latach również nie, gdy pojawił się nowy nabywca. To po co były takie zapisy w umowie? I dlaczego dawni mieszkańcy komunalni tych budynków są zostawieni sami sobie?

Paweł Adamowicz: Rzeczywiście zapis o jakim Pan mówi znalazł się w umowie. Niestety - nad czym ubolewam - nie ma on charakteru obligatoryjnego, ponieważ obowiązujące prawo nie daje nam takiej możliwości. Jak już wcześniej wspominałem - własność nieruchomości nie może być przeniesiona pod warunkiem ani z zastrzeżeniem terminu. Tym samym takie zobowiązania te nie mogą być przedmiotem roszczenia. Tutaj prawo nie daje możliwości wpływania na kolejnego właściciela na podstawie zawartej umowy notarialnej.

Zapisy te pojawiły się, ponieważ gminie - reprezentowanej przez ówczesnego prezydenta Gdańska (mojego poprzednika) podobnie zresztą jak mnie od samego początku - bardzo zależało na jak najszybszym i godnym zagospodarowaniu tego zabytku. Zapisy te - przy ograniczonych możliwościach prawnych - zminimalizować miały ryzyko niepowodzenia przedsięwzięcia poprzez jasne zdefiniowanie intencji zarówno sprzedającego, jak i nabywającego tę nieruchomość.

Nie jest prawdą co nam Pan zarzuca, że miasto nie interesowało się losami zajezdni, choć środków na remonty takich obiektów wciąż mamy zbyt skromne. Na bieżąco monitorowaliśmy losy zajezdni i wielokrotnie wzywaliśmy zarówno poprzedniego, jak i obecnego właściciela, by podjął działania na rzecz zagospodarowania, a tym samym należytej opieki nad obiektem. Proszę jednak pamiętać, że miasto nie stoi ponad prawem, a jedynie działa w jego ramach. A prawo to nie wyposaża nas w narzędzia, które pozwoliłby nam na wyegzekwowanie oczekiwanych przez nas wszystkich działań na właścicielu zajezdni. Szczęśliwe w kontekście zabytku - w narzędzia te wyposażony jest Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków - na którego skuteczność działań liczę.

W postępowaniu gminy żadnych uchybień również nie dopatrzyła się prokuratura rejonowa, która na wniosek mieszkańców nieruchomości prześledziła postępowanie gminy.

Wracając do zastosowanej ustawowej zniżki, nie jest tak jak Pan twierdzi. Otóż prawo nakłada na samorząd obowiązek zmniejszenia o 50 % ceny sprzedaży obiektów wpisanych do rejestru zabytków. Zniżki tej udziela się bezwzględnie, niezależnie od woli zbywcy, nie jest udzielana w zamian, albo na poczet czegoś, co Pan sugeruje i nie podlega zwrotowi.

W kwestii zamieszkujących na tej nieruchomości rodzin ? inwestor zobowiązał się do zapewnienia im lokali zamiennych po rozpoczęciu inwestycji, tj. w momencie, kiedy realizacja inwestycji uniemożliwi zamieszkiwanie obiektu. Jak potoczyły się losy inwestycji ? wiemy i ubolewamy wszyscy. Jeszcze jako przewodniczący Rady Miasta Gdańska, u kresu swojej kadencji, interweniowałem w imieniu tych właśnie mieszkańców do Zarządu Miasta Gdańska o stworzenie warunków do nabycia przez nich ich lokali mieszkalnych. Niestety nie pozwalał na to obowiązujący tam miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

W tym miejscu muszę także zaznaczyć, że obecnie ? zresztą od wielu już lat - jeżeli zachodzi konieczność sprzedaży nieruchomości zamieszkiwanej przez najemców komunalnych ? proponujemy im lokale zamienne. W przypadku odmowy przyjęcia lokalu zamiennego odstępujemy od sprzedaży nieruchomości. Tym samym sytuacja analogiczna do tej sprzed lat, czyli sprzedaży nieruchomości bez stosownej zgody jej najemców, dziś nie miałaby miejsca. Mam nadzieję, że to wyczerpująco wyjaśnia Pana wątpliwości.

 

Napisała na adres redakcji mieszkanka dawnej zajezdni (nazwisko do wiadomości redakcji): Przeczytałam wyjaśnienia Pana Prezydenta i nie bardzo mnie one przekonują, ponieważ: Przez 10 lat w pismach kierowanych do mieszkańców (będących odpowiedzią na ich interwencje) nie pojawiała się informacja o  ?obligatoryjności? zapisów w umowie  oraz braku prawnych możliwości ich egzekwowania.I tak dla przykładu:

 
1.      W piśmie z dnia 16.07.1998r. ówczesny Wiceprezydent Pan R. Gruda informuje mieszkańców, że: ? Miasto przeznaczając powyższą nieruchomość do sprzedaży uwzględniło fakt, iż nieruchomość ta jest zamieszkała przez osoby posiadające tytuły prawne do zajmowanych lokali i w podjętej uchwale Zarządu Miasta Gdańska nr 24/115/98          z dnia 3.04.1998r. zobowiązało nabywcę nieruchomości do zapewnienia im lokali zamiennych.Powyższy zapis zostanie również zamieszczony w akcie notarialnym sprzedaży nieruchomości, a w przypadku ewentualnej decyzji nowego właściciela odnośnie wykwaterowania mieszkańców - będzie musiał być przez niego bezwzględnie respektowany.Zatem akt notarialny z w/w zapisem będzie stanowił dla Państwa gwarancję wywiązania się nowego właściciela z nałożonego przez Miasto obowiązku.?

2.      W piśmie z dnia 17.06.2008r. Zastępca Prezydenta Miasta Gdańska Pan Maciej Lisicki wyraża uderzająco podobną opinię i uprzejmie informuje, że:?Miasto przeznaczając nieruchomość do sprzedaży  uwzględniło fakt, że budynek jest zamieszkały przez osoby posiadające tytuły prawne do zajmowanych lokali i w podjętej uchwale Zarządu Miasta Gdańska nr 24/115/98 z dnia 3.04.1998r. zobowiązało nabywcę nieruchomości do zapewnienia im lokali zamiennych.Powyższy zapis został zamieszczony w akcie notarialnym i stanowi dla Państwa gwarancję wywiązania się nowego właściciela z nałożonego przez Miasto obowiązku. Wobec powyższego pragnę Państwa zapewnić, że Miasto w tym względzie będzie sprawowało kontrolę nad skutecznością wywiązania się inwestora z powyższego warunku?.


Dopiero Zastępca Prezydenta Miasta Gdańska Pan Wiesław Bielawski w piśmie z dnia 5.11.2008r.  przyznaje, że zapisy  zobowiązujące Fundację do remontu stanowią kategorię tzw. dodatkowych postanowień umownych. Informacja ta tylko potwierdziła słuszne obawy lokatorów, że ich prawa nie zostały we właściwy sposób zabezpieczone. Z przykrością stwierdzam, że od trzynastu lat lokatorzy sami borykają się z problemami, które ?zafundowało?  im Miasto ( brak bieżących remontów, niezasadne podwyżki czynszu, niewywiązywanie się właścicieli z obowiązków wynikających z ustaw: o ochronie zabytków, o ochronie praw lokatorów, o utrzymaniu czystości i porządku w gminach).


Nie  jest właściwym twierdzeniem, że prokuratura rejonowa nie dopatrzyła się żadnych uchybień w postępowaniu gminy. Prokurator Rejonowy odmówił wszczęcia śledztwa   w sprawie niedopełnienia obowiązków w dniu 24.07.1998r. przez przedstawicieli Gminy Miasta Gdańska przy zawieraniu aktu notarialnego dotyczącego sprzedaży przedmiotowej nieruchomości (tj. o przestępstwo z art. 231 § 1 kk),  nie z powodu braku uchybień, ale wobec stwierdzenia, że nastąpiło przedawnienie karalności czynu (podstawa prawna art.17 §1 pkt 6 kpk). W tym samym Postanowieniu o umorzeniu śledztwa, stwierdza też, że: ?zawarcie w takim kształcie umowy sprzedaży poprzez nie doprecyzowanie jej warunków było niewątpliwie niekorzystne dla mieszkańców?.

fot.: Tomasz Strug

Pozar dawnej zajezdni tramwajów konnych - 10 września 2011

Marcin Tymiński - Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków: Na FB Pawła Adamowicza, Prezydenta Gdańska pojawiła się informacja, że po wystąpieniu PWKZ w Gdańsku do Urzędu Miasta o cofnięcie właścicielowi zajezdni w Oliwie ulgi w podatku od nieruchomości (wystąpienie nastąpiło w kwietniu br.), UM "jak zwykle w takich przypadkach podjął stosowne działania". Do Urzędu Ochrony Zabytków w Gdańsku do tej pory nie wpłynęło jednak żadne pismo w tej sprawie, które pochodziłoby z gdańskiego magistratu.

Do sprawy zabytku jak i dyskusji o losie mieszkańców dawnej zajezdni będziemy z pewnością jeszcze niejednokrotnie powracać.

Cały zapis dyskusji z prezydentem

Tomasz Strug

 

Aktualizacja: 20 września o 17:30 sprzed budynku przy al. Grunwaldzka 535-537 emitowany był program Radia Gdańsk "Tu i Teraz". Do osłuchania poniżej.

Prokuratura postanowiła podjąć śledztwo w sprawie podpalenia zabytkowej zajezdni w Gdańsku. W uzasadnieniu mówi się o sprowadzeniu zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi. W dyskusji o właściwym zabezpieczeniu takich obiektów zbyt często zapomina się, że w niektórych z nich wciąż mieszkają ludzie. Co z nimi?

 

zajezdnia_radio_gdansk

Zdewastowany pawilon handlowy przy ul. Bitwy Oliwskiej od miesięcy straszy mieszkańców idących w kierunku peronu SKM Żabianka. Sprawą zainteresował się Radny Osiedla Oliwa oraz Straż Miejska.

Bitwy_Oliwskiej_21

Postanowiłem interweniować po zgłoszeniu problemu od mieszkańców okolic ul. Bitwy Oliwskiej ? mówi Tomasz Leżyński, Radny Osiedla Oliwa. Dodatkowo zainspirowało mnie do tego to co sam tam zobaczyłem. Lokal z powybijanymi szybami i pełno w środku butelek - widok przerażający. Tomasz Leżyński zwrócił się w tej sprawie do Straży Miejskiej.

Okazuje się, że opuszczonym lokalem przy ul. Bitwy Oliwskiej 21 strażnicy zajmują się już od lutego tego roku. Nieruchomość jest przedmiotem sprawy spadkowej, która toczy się przed Sądem Rejonowym w Gdańsku. Według Straży Miejskiej, ze względy na skomplikowany charakter sprawy spadkowej, nie ma obecnie szans na pełne zabezpieczenie tego lokalu. Osoba odpowiedzialna za ustalenia dotyczące spadku i obecnie nim zarządzająca, powiadomiła Sąd Rejonowy o potrzebie zabezpieczenia nieruchomości. O sprawie powiadomiony został również Wydział Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Straż Miejska objęła ten teren wzmożonym nadzorem i zapewnia, że będzie regularnie kontrolować zdewastowany obiekt.

Tomasz Strug

Newsletter

Historia

Polanki. Pod­miej­skie rezy­den­cje …

W czwartek w Domu Uphagena odbyło się spotkanie promocyjne książki Marcina Gawlickiego pod tytułem "Polanki. Podmiejskie rezydencje mieszczan gdańskich". Jest to na nowo napisana rozprawa doktorska z 1988 roku, którą...

19-10-2019 954 Historia

Wystawa "Brunon Zwarra (1919-2018)…

PAN Biblioteka Gdańska zaprasza na najnowszą wystawę zatytułowaną „Brunon Zwarra (1919-2018). Z archiwum gdańskiego bówki”. Działacz społeczny i publicysta. Pisarz, który stworzył portret miasta i najpiękniejszego gdańskiego pokolenia. Przypadająca 18 października 100. rocznica...

11-10-2019 312 Historia

Ostatnio dodane

Haiku w powietrzu

Haiku w powietrzu

Zapraszamy na kolejną edycję Gdańskiej Szkoły Haiku. Tym razem zainspirujemy się żywiołem powietrza. Spotkanie odbędzie się na Pachołku, gdzie stworzymy "powietrzne" haiku, które umieścimy na wieży widokowej, robiąc instalację artystyczną...

20-11-2019 100 Rozrywka

Pokazy kowalskie i ceramiczne w Narodowe Święto Niepodległości

Pokazy kowalskie i ceramiczne w Narodowe…

Pokazy w Kuźnie Wodnej w Oliwie odbędą się już pod nowym dachem. Od godziny 17:00 do 21:00 najmłodsi mieszkańcy będą mogli podziwiać pracę kowali wykuwających Orła Białego i inne przedmioty...

07-11-2019 443 Rozrywka

  1. Najnowsze
  2. Oceniane
  3. Komentarze

Kalendarium tekstów

« Listopad 2019 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30