Zaloguj się

Użytkownik *
Hasło *
Pamiętaj mnie

Zarejestruj się

Pola oznaczone (*) są wymagane.
Nazwa użytkownika *
Użytkownik *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Captcha *
Reload Captcha
Administrator

Administrator

Jak bardzo dziurawa jest główna arteria Gdańska, możemy przekonać się każdego dnia. Rozpoczęła się długo oczekiwana się naprawa nawierzchni al. Grunwaldzkiej.

al_Grunwaldzka_nawierzchnia

Do 11 kwietnia (w godz. 7.00-14.30) będą prowadzone prace remontowe na odcinku od ul. Słowackiego do ul. Pomorskiej. Al. Grunwaldzka w czasie prac zwężona będzie do dwóch pasów ruchu co może powodować korki. Naprawa nawierzchni będzie polegać głownie na nałożeniu cienkiego dywanika asfaltowego. Każdego dnia ekipa remontowa pracować będzie na innym odcinku alei (dziś zaczyna na prawym pasie w kierunku Sopotu) i przemieszczać się będzie wzdłuż al. Grunwaldzkiej w zależności od postępu prac. Prace mogą być również prowadzone nocami. Miejmy nadzieję, że szybko również będzie naprawiona nawierzchnia al. Grunwaldzkiej na odcinku od ul. Pomorskiej do granicy z Sopotem.

ppo

Odtwarzane są osie widokowe na wzgórzu Pachołek. Przycięte zostały korony niektórych drzew rosnących wokół wieży na wzgórzu, dzięki temu nie zasłaniają już widoku na Zatokę Gdańską.

letni widok z wieży na Pachołku na centrum Oliwy

Do końca kwietnia mają się zakończyć prace nad przywracaniem dwóch osi widokowych, dzięki którym Zatokę Gdańską będzie można zobaczyć również z miejsc usytuowanych bezpośrednio na samym wzgórzu.

Oś widokowa, to abstrakcyjna linia łącząca wzrokowo dwa charakterystyczne punkty, usytuowane w stosunku do siebie w znacznej zazwyczaj odległości. Takie osie na Pachołku istniały jeszcze kilkanaście lat temu. Jednak zostały zaniedbane i zapomniane. W tym roku Zarząd Dróg i Zieleni postanowił je odtworzyć. 

Początek jednej z osi usytuowany będzie tuż u podnóża wieży ? w miejscu gdzie kiedyś znajdowały się ławki i miejsce na ognisko. Drugi punkt widokowy odtworzony zostanie obok pomnika na Wzgórzu Luizy. Obecnie trwa przycinanie rosnących na linii wzroku krzaków  oraz porządkowanie zieleni. Warto dodać, że Rada Osiedla Oliwa postanowiła rozpocząć proces renowacji pomnika ?Bitwy pod Oliwą? na Wzgórzu Luizy.

pp

Donosy i skargi do Biura Rady Miasta Gdańska, niejasne układy, faworyzowanie swoich czy po prostu robienie sobie na złość to rzeczywistość niektórych z gdańskich rad dzielnic i osiedli.  Problem opisuje POLSKA Dziennik Bałtycki.

silownia_przymorze

Czy taka siłownia jest mieszańcom potrzebna? fot.: Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl

- Przerażające wieści dochodzą np. z Rady Oliwy i Żabianki - mówi nam nieoficjalnie jeden z miejskich radnych. - W Oliwie grupa radnych zbojkotowała sesję nadzwyczajną. A radni Żabianki skarżą się, że jednemu z nich podpalono samochód. Jestem przerażony.

Sami zainteresowani są podzieleni co do opinii na temat funkcjonowania ich rady. Nie brak słów krytyki. - W Oliwie jest spora grupa radnych, którzy się dogadują i działają pod szyldem rady, nie informując o tym pozostałych - mówi Mariusz Andrzejczak, radny osiedla Oliwa. - Wydali kilkadziesiąt tysięcy złotych na park rekreacji dla seniorów, ale przez pół roku nie zorganizowano spotkań z mieszkańcami, na których zapytano by ich, czy jest to potrzebne. Nie wiem też według jakiego klucza przyznawane są pieniądze współpracującym z nami organizacjom. Boję się, że liczą się wzajemne sympatie. 

W podobnym tonie, o działalności Rady Oliwy, wypowiada się również inna jej członkini. 

- Byłam jedną z inicjatorek powołania tej rady, ale teraz widzę, że ma ona charakter czysto polityczny - nie kryje rozgoryczenia Julia Lewandowska. - Są sytuacje, kiedy zarząd nie współpracuje z resztą radnych. O tym, że przekazaliśmy świąteczne paczki ubogim, dowiedziałam się ze strony internetowej, na której były zdjęcia części radnych w czapeczkach św. Mikołaja. Nie wiem, kto i jak wybierał obdarowane rodziny. Nie wiem też, na jakiej podstawie mamy np. dofinansować zakup sprzętu dla straży pożarnej. Mam też wątpliwości co do protokołów z naszych sesji

 

Jeden z pracowników Biura Rady Miasta Gdańska przypomina, że gdy grupa radnych złożyła wniosek o zwołanie sesji, przewodniczący Andrzej Osipów nie zwołał jej. - Tłumaczył, że brakuje projektu uchwał. Mimo, że w porządku obrad wcale tych uchwał nie było. Sesję zwołali miejscy radni - relacjonuje. 

Julia Lewandowska dodaje, że na zwołaną wreszcie sesję nadzwyczajną przyszli tylko ci radni, którzy o nią wnioskowali oraz przewodniczący rady. 
Inaczej tę sytuację ocenia przewodniczący zarządu Rady Osiedla Oliwa. 

- Statuty rad osiedli i dzielnic w Gdańsku to jeden, wielki bubel prawny. Stąd różnica w interpretacji przepisów m.in. dotyczących sesji nadzwyczajnej - uważa Tomasz Strug. - Dlaczego na sesję nie przyszła część radnych? Nie wiem. Ja nie mogłem być z przyczyn zdrowotnych.

Strug zapewnia też, że nie ma mowy o żadnych nadużyciach w dysponowaniu budżetem. 

- Jest grupa radnych, która chce działać wspólnie na rzecz dobra Oliwy. To osoby znane tu i szanowane - podkreśla. - Sprawy budżetowe omawiane są na otwartych sesjach. Są na nich wszyscy radni, zapraszani są też mieszkańcy. Tu nie ma nic do ukrycia, bo nie może być.

Strug dodaje, że w sprawie placu seniora konsultacje przeprowadzali urzędnicy na miejscu. 

Nieprawidłowościom przeczy też przewodniczący rady. - Nie ma konfliktu, rada normalnie pracuje, a różnice zdań są zawsze - ucina Andrzej Osipów. - Działamy zgodnie z prawem, w oparciu o statut. 

Nie lepiej Biuro Rady Miasta ocenia sytuację na Żabiance. - Kłócą się, piszą skargi, mówią o podpaleniu samochodu. Tam rozpętała się wojna, a u jej podstaw leżą chore ambicje. (?) więcej o sytuacji na Żabiance na stronach Dziennika Bałtyckiego).


Raczej dobrze o pracy dzielnicowych radnych wypowiada się tymczasem rzecznik prezydenta. 

- Współpracę oceniamy pozytywnie. Oczywiście część rad, szczególnie nowych, jeszcze się uczy swoich uprawnień, ale wszystko idzie ku dobremu - zapewnia Antoni Pawlak. - Skłóconym radnym powiem, że osobiste ambicje nie mogą mieć żadnego znaczenia. Ci ludzie zostali wybrani, by służyć swoim lokalnym społecznościom. I z tego będą rozliczani. Im prędzej ta nieliczna, nadambitna grupa to sobie uświadomi, tym lepiej.

Anna Mizera-Nowicka - POLSKA Dziennik Bałtycki

 

Po godzinie 19 wybuchł kolejny pożar na terenie dawnej zajezdni tramwajów konnych. Gehenna 7 rodzin sprzedanych wraz z budynkiem przez miasto Gdańsk trwa blisko 14 lat. Jak długo jeszcze?

zajezdnia_mieszkania1

Pożar wybuchł w budynku przy al. Grunwaldzkiej 535. Źródło ognia znajdowało się w opuszczonym lokalu, w którym często widywani byli bezdomni. Obok mieszka kobieta poruszająca się na wózku inwalidzkim. Na szczęście i tym razem nikomu nic się nie stało. Pytanie jak długo jeszcze szczęście będzie sprzyjać mieszkańcom tej pechowej nieruchomości

Na wniosek mieszkańców, Zarząd Osiedla Oliwa skierował w tym tygodniu pismo do właściciela i wojewódzkiego konserwatora zabytków o zabezpieczenie i zamurowanie pustostanu. Brak zabezpieczenia dostępu do opuszczonego mieszkania może doprowadzić do kolejnego pożaru na terenie nieruchomości lub innego zdarzenia które spowoduje zagrożenie dla mieszkańców oraz dla całego zabytkowego budynku ? czytamy w piśmie, przesłanym również do radnych miasta. Pożar niestety wybuchł w opuszczonym mieszkaniu zanim nadeszła jakakolwiek odpowiedź. 

Poprzedni pożar miał miejsce W nocy z 10 na 11 września 2011 roku. Wtedy w jednym z opuszczonych budynków dawnej zajezdni ogień zajął niemal cały budynek wraz z dachem.

pw

Dzięki Mapom Google z funkcją Street View od wczoraj możemy wirtualnie spacerować po Oliwie, Gdańsku i większych miastach Polski. Projekt w wielu krajach budził protesty. Dzięki Street View można podejrzeć, co sąsiad ma za płotem.

mapa_street_view

Kolorem niebieskim oznaczone są ulice widoczene w Street View

Od czwartku Polska jest 34. krajem, który można teraz oglądać w usłudze Street View. Panoramiczne zdjęcia polskich miast - zabytkowych budynków, rynków, placów i tysięcy ulic widzianych z perspektywy przechodnia - serwis Google udostępnił internautom na całym świecie. Usługa dostępna w ramach funkcji Google Maps w nie obejmuje jeszcze terenu całego kraju - mówi dyrektor Google w Polsce Artur Waliszewski. - Mamy nadzieję, że produkt będzie rozwijany przez lokalne społeczności. 

Zdjęcia polskich miast wykonali pracownicy Google, poruszający się po ulicach samochodami i rowerami wyposażonymi w specjalne aparaty. Fotografowano obiekty z wielu perspektyw, po zestawieniu fotografii powstały panoramiczne, dające wrażenie przestrzenności ujęcia.

Zdjęcia Starano się wykonywać w dni słoneczne, najwięcej zrobiono w czerwcu ubiegłego. Trzeba przyznać, że Oliwa wygląda czarująco.

Jak to działa?

Aplikacja umożliwia wirtualne spacery po miastach. Wystarczy wejść na mapy Google, wybrać miasto (ewentualnie ulicę), suwak zbliżenia przesunąć na maksymalne powiększenie, a potem znaleźć symbol żółtego ludzika.

Po jego kliknięciu i przesunięciu myszką na mapę rozpocznie się wirtualny spacer. Widok mapy zostanie zastąpiony zdjęciem panoramicznym wykonanym z ulicy. Za pomocą kursora na ekranie można widok obracać i wskazywać kierunek dalszej wirtualnej wędrówki.

 


Wyświetl większą mapę

Protesty

Funkcja Street View jest dostępna od maja 2007 roku i początkowo obejmowała tylko pięć amerykańskich miast. Potem samochody i inne pojazdy Google ruszyły w świat. Nie wszystkim się to podobało.

W Wielkiej Brytanii, mieszkańcy Broughton nie pozwolili na przejazd samochodu wykonującego zdjęcia. Tłumaczyli, że umieszczenie fotografii ich domów w internecie stanowi naruszenie prywatności i ułatwiłoby pracę przestępcom. Zdarzały się przypadki, żę samochody zrobiły zdjęcia osobom wychodzącym z sex-shopów i agencji towarzyskich, wymiotujących przed pubem czy nagich dzieci bawiących się w parku. Pewna Brytyjka zażądała od męża rozwodu - zaraz po tym, jak zauważyła jego samochód zaparkowany przed domem kochanki. Zdradzana żona wypatrzyła auto właśnie serwisie Google Street View.

Przykładowe auto fotografujące na potrzeby Street Viev fot.: Wikipedia

Duże protesty były w Niemczech. Google poinformował w ubiegłym roku, że rezygnuje z rozwijania w Niemczech aplikacji Street View. Już blisko 300 tysięcy Niemców wymazało swoje domy z usługi.

Od czasu głośnych protestów, aby zapewnić prywatność sfotografowanych na ulicy osób, twarze i tablice rejestracyjne samochodów są automatycznie zamazywane. Każdy też może zażądać usunięcia ujęcia na którym występuje, a firma powinna spełnić taką prośbę bez zadawania pytań. Google zapewnia również, że nie przechowuje oryginałów zdjęć.

Tomasz Strug

Zaniedbany budynek w Oliwie gmina ma użyczyć na 20 lat parafii Matki Brzemiennej w Gdańsku Matemblewie. - Ale jak to? Przecież dzisiaj ma być ogłoszony przetarg na jego sprzedaż - pyta radny osiedla Oliwa z Platformy Obywatelskiej. O niszczejącym budynku przy Kwietnej 32 pisze Gazeta Wyborcza

Kwietna_32_1

- Moim zdaniem ta uchwała rady ma wady prawne - uważa Mariusz Andrzejczak, radny osiedla Oliwa, działacz PO. - Przekazanie budynku w dzierżawę parafii nie zostało skonsultowane z mieszkańcami Oliwy. Tak naprawdę nie wiemy, czy będzie on wykorzystywany na cele komercyjne, czy nie. To skandal, że przygotowuje się taką uchwałę o użyczeniu, gdy nie znamy jeszcze rozstrzygnięcia przetargu na jego sprzedaż.

Zabytkowy dom przy ul. Kwietnej ma jedną kondygnację i poddasze, w sumie 250 m kw. Jest własnością miasta, ale od dawna stoi pusty. Gmina już dwukrotnie wystawiała go na sprzedaż, we wrześniu i w listopadzie 2011 r., ale nie było chętnych. Z wnioskiem o użyczenie obiektu na 20 lat wystąpiła więc parafia pw. Matki Brzemiennej w Gdańsku Matemblewie. Chce tam urządzić dom seminaryjny dla kleryków Towarzystwa Ducha Świętego.

- Jestem za tym, aby przekazać ten budynek parafii, bo osobiście obawiam się, że za chwilę się zawali albo spłonie - stwierdza Tomasz Strug, przewodniczący Zarządu Rady Osiedla Oliwa. - Ten dom się sypie, to ruina, jest kompletnie splądrowany, ma dziurawy dach, a okna zamurowane cegłami. Nie ma chętnych na jego kupno. Dlatego cieszę się, że parafia wystąpiła z takim wnioskiem i chce za własne pieniądze ten zaniedbany budynek wyremontować. Miasto nie sprzedaje go Kościołowi za jeden procent wartości, ale użycza na 20 lat. Dzięki temu ten zabytek ocaleje. Szkoda, że radny Andrzejczak nie zainteresował się jego losem wcześniej.

 Kwietna_32_2

- Rzeczywiście, w czwartek zostanie ogłoszony przetarg na sprzedaż tego budynku - mówi Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Gdańska. - Tyle że potencjalni uczestnicy mieli obowiązek wpłacić wadium do 16 marca, a żadne pieniądze nie wpłynęły. Można więc zakładać, że przetarg zakończy się tak samo jak dwa poprzednie.

- Uchwałę będziemy głosować dopiero we wtorek, ale musieliśmy ją sporządzić wcześniej, aby mogli się z nią zapoznać radni. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego - dodaje Tomasz Strug.

- Jeśli przejdzie, zostanie przeze mnie zaskarżona - zapowiada Mariusz Andrzejczak.

 

Maciej Sandecki - Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Najpiękniej remontuje się w Oliwie. Rozstrzygnięty został miejski konkurs ?Najładniejsza elewacja 2011?. Dwie główne nagrody otrzymały wspólnoty mieszkaniowe z naszej dzielnicy.

mat. prasowe

ul. Obr. Westerplatte 5

W konkursie mogły brać udział wszystkie wspólnoty, których budynki zostały wybudowane przed rokiem 1990 i zostały wyremontowane w 2011 roku. Pula nagród w tym roku wynosiła  50 tys. zł.

Do rywalizacji przystąpiły wspólnoty z 55 budynków z całego Gdańska. Przed wydaniem ostatecznego werdyktu Jury konkursowe oceniało między innymi atrakcyjność formy i kolorystyki, ale również wkomponowanie nowej elewacji w otoczenie. Zdaniem jurorów, zadanie było trudne, ponieważ poziom zgłoszonych do konkursu nieruchomości był bardzo wyrównany.

Ostatecznie jury przyznało dwie równorzędne nagrody po 20 tys. złotych:

- dla członków wspólnoty mieszkaniowej przy ul. Obr. Westerplatte 5

- dla członków wspólnoty mieszkaniowej przy ul. Asnyka 7

Wyróżnienie i 10 tys. złotych zostało przyznane członkom wspólnoty mieszkaniowej budynku przy ul. Turystycznej 5 w Sobieszewie.

mat. prasowe

ul. Asnyka 7

Konkurs Najładniejsza elewacja 2011 organizowany jest po raz trzeci. Jak czytamy w regulaminie, ma on aktywizować mieszkańców w podejmowaniu działań  poprawiających estetyczny wygląd budynków oraz kształtować postawy współodpowiedzialności za wizerunek Miasta Gdańska. Konkurs ma również promować najlepsze realizacje remontów.

Tomasz Strug

Stare pralki. lodówki, komputery, baterie czy też zużyte oleje silnikowe i puszki po farbach - takie odpady często znajdujemy w Lasach Oliwskich. Może być jednak inaczej. Zakład Utylizacyjny w Gdańsku prowadzi nieodpłatną objazdową zbiórkę odpadów niebezpiecznych. Pierwsza w tym sezonie rusza już 31 marca. W Oliwie i na Przymorzy zbiórka odbędzie się w maju, a na VII Dworze w kwietniu. 


Zebrane odpady trafią do wybudowanego na terenie Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku magazynu odpadów niebezpiecznych, następnie przekazane zostaną do specjalistycznych firm, zajmujących się ich utylizacją.

Odbiór i przewóz odpadów prowadzony będzie przez pracowników Zakładu Utylizacyjnego uprawnionych do przewozu odpadów niebezpiecznych, oznakowanymi samochodami posiadającymi specjalne atesty. Samochody wyposażone są
w kontenery wraz z pojemnikami na poszczególne rodzaje odpadów, stojaki ostrzegawcze, przenośne urządzenie oświetleniowe oraz środki ochrony indywidualnej.

Na bieżąco trwa aktualizacja listy administratorów budynków i osiedli, którzy zgłosili chęć uczestniczenia w akcji i udostępnili miejsce na postój naszych samochodów. Lista nie jest zamknięta. Zakład Utylizacyjny cały czas czeka na zgłoszenia kolejnych zainteresowanych.

W ściśle określonych lokalizacjach wskazanych przez administratorów na terenie Gdańska odbierane będą od mieszkańców m.in. zużyty sprzęt elektro, RTV, AGD, komputery, drukarki, urządzenia elektryczne i elektroniczne np.: żelazka, suszarki, telewizory, telefony, radioodbiorniki, kalkulatory, pralki, lodówki, baterie i akumulatory ołowiowe; przeterminowane leki, lampy fluorescencyjne, termometry i inne odpady zawierające rtęć, resztki farb i rozpuszczalników w opakowaniach, kwasy, zużyte oleje silnikowe, przekładniowe oraz hydrauliczne w opakowaniach, filtry olejowe, farby, lakiery, chemikalia oraz opakowania po tych substancjach.

Zbiórka przeprowadzona będzie  od 8.30 do 15.00 w określonych harmonogramem miejscach i czasie. Przewidziany czas postoju w jednym punkcie zbiórki to max. 15 min. Po tym czasie samochód zmienia miejsce postoju na kolejne, zgodnie z harmonogramem: http://www.zut.com.pl/zut/files/pdf/Harm_I_2012.pdf

Zapraszamy do uczestniczenia w zbiórce i  informowaniu o jej organizacji wszystkich ewentualnych zainteresowanych mieszkańców.

(!) Informujemy, że mieszkańcy mają także możliwość przywiezienia takich odpadów do Zakładu Utylizacyjnego własnym transportem od poniedziałku do piątku w godz. 7.00 - 15.00 Odpady te zostaną przyjęte w punkcie przyjęcia odpadów niebezpiecznych zlokalizowanym na terenie Zakładu.

Zakład Utylizacyjny Sp. z o.o. w Gdańsku.

  1. Najnowsze
  2. Oceniane
  3. Komentarze

Kalendarium tekstów

« Lipiec 2020 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31