Zaloguj się

Użytkownik *
Hasło *
Pamiętaj mnie

Zarejestruj się

Pola oznaczone (*) są wymagane.
Nazwa użytkownika *
Użytkownik *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Captcha *
Reload Captcha

Sen o zimie

Sty 24, 2019

Krótkie spojrzenie o świcie przez okno. Widać świeży, dziesięciocentymetrowy śnieg. No i mamy niedzielę. Cały, wolny dzień! Teraz wszystko dzieje się w mgnieniu oka! Narty nasmarowane już wczoraj wieczorem. Świat stał się wspaniały! Wszędzie mocno zaśnieżone domy i drzewa. I do tego pierwsze połyskujące promienie porannego słońca.

"Jak leśnik Danz podpisał się na drzewach"

 

W 1896 roku leśnik Hubert Danz, opiekujący się Doliną Radości, postanowił pozostawić w ukochanym przez siebie miejscu niezwykłą pamiątkę. 112 lat później na jej ślad natrafili badacze dawnych dziejów Gdańska.

Leśnik postanowił podpisać się na jednym ze wzgórz okalających Dolinę Radości. W tym czasie wzniesienie było na nowo zalesiane. Pośród dominujących na nim sosen i świerków, leśnik posadził brzozy, które ułożył się w napis: DANZ 1896. Nietypowy autograf najlepiej było widać jesienią, gdy liście brzóz nabierały wspaniałego złotego koloru.

Dzieło Danza można było podziwiać jeszcze do pierwszych dziesięcioleci XX wieku. Było zresztą atrakcją dla ludzi spacerujących po Oliva Freudental. Podpis publikowano nawet na okolicznościowych widokówkach. Po drugiej wojnie światowej nie można było zauważyć już charakterystycznego napisu - brzozy schowały się wśród rozrastającego się lasu. Musiało minąć dopiero 112 lat, aby przypominano sobie o nim na nowo. Tym razem za sprawą bywalców forum "Dawny Gdańsk".


Retuszowana pocztówka Wzgórza Danza

- Sygnatura "Danz 1896" była nam znana od lat. Byliśmy jednak przekonani, że jest to tylko fotomontaż. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyż na ówczesnych kartach pocztowych pojawiało się ich bardzo wiele. Część użytkowników forum podejrzewała też, że Danz, to skrót od Danzig. Zastanawiał nas jednak fakt, że w1896 roku Oliwa była jeszcze niezależną gminą. Nie było więc powodu, aby w taki sposób upamiętniać Gdańsk, w końcu sąsiednie przecież miasto - mówi Tomasz Strug z Forum Dawny Gdańsk.

Pocztówka przedstawiające oryginalny układ liter.

Prawdziwe poszukiwania genezy napisu i inwentaryzacja jego dzisiejszego stanu rozpoczęły się 17 grudnia ubiegłego roku. Szybko udało się ustalić, że Danz to nie żaden skrót, a właśnie podpis. Lektura dawnych map przyniosła kolejną ciekawostkę. Górka, na której znajduje się napis, była oficjalnie nazwana imieniem leśnika. Dopiero po wojnie stała się bezimienna. Po przebrnięciu przez źródła przyszedł czas na prace w terenie. Kilka spektakularnych kąpieli w błocie zalegającym na tym fragmencie Doliny Radości pozwoliło odnaleźć brzozy układające się w resztki liter.

- Od okolicznych mieszkańców dowiedzieliśmy się, że można je było wyraźnie zobaczyć jeszcze trzydzieści lat temu. Kto przespaceruje się w okolice dawnej skoczni, wybudowanej w 1932 roku naprzeciwko górki Danza, do dziś zobaczy korony brzóz, układające się w resztki liter D, A i fragment N - mówi Tomasz Strug. - Aż się prosi, aby odtworzyć cały napis. Będziemy o tym rozmawiać z przedstawicielami Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.

- Jesteśmy przychylni większości projektów, które nawiązują do historii lasów otaczających Trójmiasto. Pomysł z odtworzeniem Napisu Danz jest tym bardziej ciekawy, że sprzyja wykorzystaniu terenów leśnych jako tradycyjnego miejsca turystyki i rekreacji - mówi Dariusz Podbereski z Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. - Żeby go odtworzyć, trzeba się jednak najpierw porozumieć z gospodarującymi na tym terenie leśnikami.


Pocztówka z 1914 roku przedstawiające oryginalny układ liter.


Na czerwono zaznaczone miesca gdzie rosną brzozy.


Litery DAN w lutym 2008

Dolina radości - cud świata


Dolina Radości była od około 200 lat tradycyjnym miejscem spacerów dla mieszkańców Oliwy i Gdańska. Bywający tu Alexander von Humboldt, niemiecki przyrodnik i geograf (1769-1859), nazwał starą Oliwę i sąsiednią Dolinę Radości (ówczesną Freudental) trzecim cudem świata. W przewodniku Mieczysława Orłowicza, wydanym w Warszawie w 1921 roku, natrafiamy na taki opis Doliny: Najpiękniejsze przechadzki w okolice Oliwy wiodą przez otaczające ją od strony zachodniej zalesione wzgórza. Wskazana jest temi lasami dalsza przechadzka... w stronę południową do Gdańska (2 godz.), przez letniska Freudenthal i Schwabenthal, oraz leśniczówkę Matemblewo.

Droga obfituje w liczne piękne widoki na Gdańsk, położone u stóp miejscowości, leżące między wzgórzami a morzem, oraz Bałtyk. Po drodze kilka restauracji. Drogi znaczone, opatrzone w niemieckie napisy. Przed wojną w Dolinie Radości było także minizoo. Pisze o nim również Günter Grass w "Psich Latach".

Mało kto dziś pamięta, że przed turystyczno-rekreacyjnym epizodem w historii tego miejsca, wcześniej było to jedno z największych okolicznych zagłębi przemysłowych. Na całym Potoku Oliwskim pracowały 24 młyny, kuźnie i prochownie napędzane wodą. Prawie połowa z nich, na terenie dzisiejszej Doliny Radości.

artykuł Bartosza Gondka
Gazeta Wyborcza Trójmiasto 27 III 2008

Podyskutuj na Forum Dawnego Gdańska
 

 

Wspomnienia z oliwskiej części Forum Danzig Gdańsk.
Tytuł oryginalny:"Oase Freudental" Von Dr. Ernst - Hubert Gallasch
Aus "Unser Danzig", 1951, Heft Nr.7, vom Juli 1951, Seite 8

Któżby jeszcze nie znał tej drogi prowadzącej z Oliwy? Przez Dolinę Powagi, wzdłuż Zamku Mormonów, kuźni wodnych i Kleverberg (Vierkleverberg – Wzgórze Konik).

Oliwska kuźnia wodna obchodzi 30 - lecie obudowy i działania w ramach Muzeum Techniki. W piątek odbyło się otwarcie wystawy p.t. "Myśl techniczna w Polsce" oraz prelekcja o historii odbudowy obiektu. Muzeum po długotrwałym remoncie otwarto po raz pierwszy 17 czerwca 1978 roku.

ku1

Rolę gospodarza pełnił opiekun kuźni Dariusz Wilk. O historii odbudowy opowiadał dyrektor Muzeum Techniki Henryk Twardowski. Dyrektor bardzo podkreślał poświęcenie i zasługi pierwszego opiekuna zabytku Zbigniewa Wilka.
Rozpoczęcie odbudowy kuźni zawdzięczamy  inicjatywie i uporowi dyrektora Jerzego Jasiuka który do dnia dzisiejszego jest wieloletnim Dyrektorem Muzeum Techniki w Warszawie, a Kuźnia Wodna jako oddział tego muzeum jest jedynym takim muzeum  na północny Polski.

Ku2 Dariusz i Zbigniew Wilk

Ojciec i syn wspólnie oprowadzali po oliwskiej kuźni i demonstrowali jej działanie.

Kuznia Oliwska1 przez villaoliva


 




ku3





Można tylko żałować, że tak wspaniały zabytek jest niedoceniany w Gdańsku czego dowodem była dość skromna liczba gości  przybyłych na uroczystość, mimo ponad 200 wysłanych zaprszeń.
Przez szum wody przebijał się dzwięk muzyki granej na żywo przez zespół "Póżne Popołudnie"

 

 

Najbliższe imprezy w Kuźni:

28 czerwca (sobota)  Jazz w Kuźni - "Późne Popołudnie" godz.18.00
29 czerwca (niedziela)  Pokaz walk rycerskich i kucie stali. godz.16.00




Ku4

/villa/

Zobacz stronę Kuźni w Oliwie

 
 

 

Strona 4 z 4

Historia

Wystawa o budowie "Okrąglaka"…

Wystawa opowiada o okolicznościach powstania oraz zaangażowaniu mieszkańców Przymorza w tworzenie parafii oraz budowę na swoim osiedlu kościoła NMP Królowej Różańca Świętego, popularnie zwanego „Okrąglakiem”.

27-11-2018 1030 Historia

Film o Kuźni Wodnej w Oliwie

Od końca XII wieku wokół Potoku Oliwskiego powstało ok. 25 młynów. Mełły zboże, produkowały papier, a także przekuwały metale, z których miejscowi kowale produkowali przedmioty codziennego użytku. Jedną z tych...

10-11-2018 957 Historia

  1. Najnowsze
  2. Oceniane
  3. Komentarze

Newsletter

Kalendarium tekstów

« Styczeń 2019 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31