Reklama

Festiwal brzydoty

Oliwa to jedna z najpiękniejszych dzielnic Gdańska. Niestety piękno, które przetrwało wojnę i lata PRL teraz niszczone jest rękoma nieświadomych tego mieszkańców. O tym problemie dotykającym cały Gdańsk donosi Gazeta Wyborcza.


ul. Tatrzańska w Oliwie

Jaskrawe kolory elewacji, ocieplona i wyremontowana połowa budynku podczas gdy druga pozostaje odrapana. Albo „festiwal okien” – na jednej ścianie obok siebie stare okna drewniane z tradycyjnymi szprosami (listwami dzielącymi szybę na mniejsze części) i nowe plastiki. Fasadowe koszmary od kilku miesięcy fotografuje dwójka gdańszczan: Izabela Sitz-Abramowicz i Tomasz Strug, założyciele Wolnego Forum Gdańsk. 176 wybranych zdjęć najbrzydszych budynków wraz z ich opisami właśnie przekazali Januszowi Tarnackiemu, miejskiemu konserwatorowi zabytków. Ten zobowiązał się, że wszystkie przypadki sprawdzi.

Chcemy, żeby konserwator wiedział, że dostrzegamy ten problem, że nie podoba nam się bezmyślne niszczenie tego, co przetrwało wojnę – mówi Sitz-Abramowicz. – Zdjęcia fasad koszmarków razem z komentarzem i opisem zamieszczamy też na naszej stronie, wierząc, że uda nam się zainteresować tym i zaangażować mieszkańców Gdańska. Chcemy ich uwrażliwić na brzydotę tych obiektów i udowodnić, że tak wcale nie musi wyglądać nasze miasto. Wiele osób w dobrej wierze przeprowadza remont domu, nie mając pojęcia o jego historycznej wartości albo kierując się przekonaniem, że „moje” to tylko własne mieszkanie a to co na zewnątrz, już się nie liczy. Jeśli dzięki naszej akcji choćby jedna osoba zastanowi się przy wymianie okien nad tym, jak to wpłynie na estetykę całej kamienicy, będziemy zadowoleni.

Wymiana okien czy zmiana koloru elewacji w domu objętym ochroną konserwatora to samowola karana grzywną. Konserwator zgłasza problem do Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, a ten ma prawo sprawcę ukarać mandatem – od 500 zł wzwyż.

Nie chodzi nam o wymierzanie kar, ale przede wszystkim o edukację – dodaje Sitz-Abramowicz. – Konserwator zapewnił, że przekaże nam również konkretne przykłady pozytywnego podejścia do remontu elewacji, które zamieścimy na naszym forum. Bo są też ludzie, którzy zanim wymienią okna albo pomalują fasadę, konsultują się w tej sprawie z konserwatorem.


ul. Husa w Oliwie

Pomysłodawcy akcji twierdzą, że nie są przeciwnikami renowacji starych budynków. Ale walczą o to, żeby wykonywać je z głową, z poszanowaniem wizji architekta, który kiedyś budynek zaprojektował i zadbał też o detale, np. takie jak okna z podziałami.

A ten szczegół jest przy wymianie na okna z PCV najczęściej pomijany. Tymczasem okna z podziałami nie są wcale dużo droższe, warto chyba dołożyć 200-300 zł, żeby nie zniszczyć estetyki budynku – podpowiada Strug.

Dla Gazety

Janusz Tarnacki, miejski konserwator zabytków w Gdańsku:

Dobrze, że są osoby zaangażowane obywatelsko, które zgłaszają tego typu nieprawidłowości. Wszystko wymaga jednak sprawdzenia – w sprawie samowoli możemy interweniować tylko w przypadku tych budynków, które objęte są ochroną konserwatorską. Przekazujemy wtedy sprawę powiatowemu inspektorowi nadzoru budowlanego i on decyduje, czy mieszkańcy muszą przywrócić wygląd domu do stanu pierwotnego, ewentualnie poprawić kolor elewacji. Na pozostałe budynki nie mamy jednak wpływu.

Aleksandra Kozłowska (Gazeta Wyborcza)

Matariały: 
Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Wolne Forum Gdańsk

Oliwa to jedna z najpiękniejszych dzielnic Gdańska. Niestety piękno, które przetrwało wojnę i lata PRL teraz niszczone jest rękoma nieświadomych tego mieszkańców. O tym problemie dotykającym cały Gdańsk donosi Gazeta Wyborcza.


ul. Tatrzańska w Oliwie

Jaskrawe kolory elewacji, ocieplona i wyremontowana połowa budynku podczas gdy druga pozostaje odrapana. Albo "festiwal okien" - na jednej ścianie obok siebie stare okna drewniane z tradycyjnymi szprosami (listwami dzielącymi szybę na mniejsze części) i nowe plastiki. Fasadowe koszmary od kilku miesięcy fotografuje dwójka gdańszczan: Izabela Sitz-Abramowicz i Tomasz Strug, założyciele Wolnego Forum Gdańsk. 176 wybranych zdjęć najbrzydszych budynków wraz z ich opisami właśnie przekazali Januszowi Tarnackiemu, miejskiemu konserwatorowi zabytków. Ten zobowiązał się, że wszystkie przypadki sprawdzi.

- Chcemy, żeby konserwator wiedział, że dostrzegamy ten problem, że nie podoba nam się bezmyślne niszczenie tego, co przetrwało wojnę - mówi Sitz-Abramowicz. - Zdjęcia fasad koszmarków razem z komentarzem i opisem zamieszczamy też na naszej stronie, wierząc, że uda nam się zainteresować tym i zaangażować mieszkańców Gdańska. Chcemy ich uwrażliwić na brzydotę tych obiektów i udowodnić, że tak wcale nie musi wyglądać nasze miasto. Wiele osób w dobrej wierze przeprowadza remont domu, nie mając pojęcia o jego historycznej wartości albo kierując się przekonaniem, że "moje" to tylko własne mieszkanie a to co na zewnątrz, już się nie liczy. Jeśli dzięki naszej akcji choćby jedna osoba zastanowi się przy wymianie okien nad tym, jak to wpłynie na estetykę całej kamienicy, będziemy zadowoleni.

Wymiana okien czy zmiana koloru elewacji w domu objętym ochroną konserwatora to samowola karana grzywną. Konserwator zgłasza problem do Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, a ten ma prawo sprawcę ukarać mandatem - od 500 zł wzwyż.

- Nie chodzi nam o wymierzanie kar, ale przede wszystkim o edukację - dodaje Sitz-Abramowicz. - Konserwator zapewnił, że przekaże nam również konkretne przykłady pozytywnego podejścia do remontu elewacji, które zamieścimy na naszym forum. Bo są też ludzie, którzy zanim wymienią okna albo pomalują fasadę, konsultują się w tej sprawie z konserwatorem.


ul. Husa w Oliwie

Pomysłodawcy akcji twierdzą, że nie są przeciwnikami renowacji starych budynków. Ale walczą o to, żeby wykonywać je z głową, z poszanowaniem wizji architekta, który kiedyś budynek zaprojektował i zadbał też o detale, np. takie jak okna z podziałami.

- A ten szczegół jest przy wymianie na okna z PCV najczęściej pomijany. Tymczasem okna z podziałami nie są wcale dużo droższe, warto chyba dołożyć 200-300 zł, żeby nie zniszczyć estetyki budynku - podpowiada Strug.

Dla Gazety

Janusz Tarnacki, miejski konserwator zabytków w Gdańsku:

Dobrze, że są osoby zaangażowane obywatelsko, które zgłaszają tego typu nieprawidłowości. Wszystko wymaga jednak sprawdzenia - w sprawie samowoli możemy interweniować tylko w przypadku tych budynków, które objęte są ochroną konserwatorską. Przekazujemy wtedy sprawę powiatowemu inspektorowi nadzoru budowlanego i on decyduje, czy mieszkańcy muszą przywrócić wygląd domu do stanu pierwotnego, ewentualnie poprawić kolor elewacji. Na pozostałe budynki nie mamy jednak wpływu.

Aleksandra Kozłowska (Gazeta Wyborcza)

Matariały: 
Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Wolne Forum Gdańsk

|

Oliwa to jedna z najpiękniejszych dzielnic Gdańska. Niestety piękno, które przetrwało wojnę i lata PRL teraz niszczone jest rękoma nieświadomych tego mieszkańców. O tym problemie dotykającym cały Gdańsk donosi Gazeta Wyborcza.


ul. Tatrzańska w Oliwie

Jaskrawe kolory elewacji, ocieplona i wyremontowana połowa budynku podczas gdy druga pozostaje odrapana. Albo "festiwal okien" - na jednej ścianie obok siebie stare okna drewniane z tradycyjnymi szprosami (listwami dzielącymi szybę na mniejsze części) i nowe plastiki. Fasadowe koszmary od kilku miesięcy fotografuje dwójka gdańszczan: Izabela Sitz-Abramowicz i Tomasz Strug, założyciele Wolnego Forum Gdańsk. 176 wybranych zdjęć najbrzydszych budynków wraz z ich opisami właśnie przekazali Januszowi Tarnackiemu, miejskiemu konserwatorowi zabytków. Ten zobowiązał się, że wszystkie przypadki sprawdzi.

- Chcemy, żeby konserwator wiedział, że dostrzegamy ten problem, że nie podoba nam się bezmyślne niszczenie tego, co przetrwało wojnę - mówi Sitz-Abramowicz. - Zdjęcia fasad koszmarków razem z komentarzem i opisem zamieszczamy też na naszej stronie, wierząc, że uda nam się zainteresować tym i zaangażować mieszkańców Gdańska. Chcemy ich uwrażliwić na brzydotę tych obiektów i udowodnić, że tak wcale nie musi wyglądać nasze miasto. Wiele osób w dobrej wierze przeprowadza remont domu, nie mając pojęcia o jego historycznej wartości albo kierując się przekonaniem, że "moje" to tylko własne mieszkanie a to co na zewnątrz, już się nie liczy. Jeśli dzięki naszej akcji choćby jedna osoba zastanowi się przy wymianie okien nad tym, jak to wpłynie na estetykę całej kamienicy, będziemy zadowoleni.

Wymiana okien czy zmiana koloru elewacji w domu objętym ochroną konserwatora to samowola karana grzywną. Konserwator zgłasza problem do Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, a ten ma prawo sprawcę ukarać mandatem - od 500 zł wzwyż.

- Nie chodzi nam o wymierzanie kar, ale przede wszystkim o edukację - dodaje Sitz-Abramowicz. - Konserwator zapewnił, że przekaże nam również konkretne przykłady pozytywnego podejścia do remontu elewacji, które zamieścimy na naszym forum. Bo są też ludzie, którzy zanim wymienią okna albo pomalują fasadę, konsultują się w tej sprawie z konserwatorem.


ul. Husa w Oliwie

Pomysłodawcy akcji twierdzą, że nie są przeciwnikami renowacji starych budynków. Ale walczą o to, żeby wykonywać je z głową, z poszanowaniem wizji architekta, który kiedyś budynek zaprojektował i zadbał też o detale, np. takie jak okna z podziałami.

- A ten szczegół jest przy wymianie na okna z PCV najczęściej pomijany. Tymczasem okna z podziałami nie są wcale dużo droższe, warto chyba dołożyć 200-300 zł, żeby nie zniszczyć estetyki budynku - podpowiada Strug.

Dla Gazety

Janusz Tarnacki, miejski konserwator zabytków w Gdańsku:

Dobrze, że są osoby zaangażowane obywatelsko, które zgłaszają tego typu nieprawidłowości. Wszystko wymaga jednak sprawdzenia - w sprawie samowoli możemy interweniować tylko w przypadku tych budynków, które objęte są ochroną konserwatorską. Przekazujemy wtedy sprawę powiatowemu inspektorowi nadzoru budowlanego i on decyduje, czy mieszkańcy muszą przywrócić wygląd domu do stanu pierwotnego, ewentualnie poprawić kolor elewacji. Na pozostałe budynki nie mamy jednak wpływu.

Aleksandra Kozłowska (Gazeta Wyborcza)

Matariały: 
Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Wolne Forum Gdańsk

Udostępnij facebook twitter Whatsapp Drukuj Wyślij emailem

Oliwa to jedna z najpiękniejszych dzielnic Gdańska. Niestety piękno, które przetrwało wojnę i lata PRL teraz niszczone jest rękoma nieświadomych tego mieszkańców. O tym problemie dotykającym cały Gdańsk donosi Gazeta Wyborcza.


ul. Tatrzańska w Oliwie

Jaskrawe kolory elewacji, ocieplona i wyremontowana połowa budynku podczas gdy druga pozostaje odrapana. Albo „festiwal okien” – na jednej ścianie obok siebie stare okna drewniane z tradycyjnymi szprosami (listwami dzielącymi szybę na mniejsze części) i nowe plastiki. Fasadowe koszmary od kilku miesięcy fotografuje dwójka gdańszczan: Izabela Sitz-Abramowicz i Tomasz Strug, założyciele Wolnego Forum Gdańsk. 176 wybranych zdjęć najbrzydszych budynków wraz z ich opisami właśnie przekazali Januszowi Tarnackiemu, miejskiemu konserwatorowi zabytków. Ten zobowiązał się, że wszystkie przypadki sprawdzi.

Chcemy, żeby konserwator wiedział, że dostrzegamy ten problem, że nie podoba nam się bezmyślne niszczenie tego, co przetrwało wojnę – mówi Sitz-Abramowicz. – Zdjęcia fasad koszmarków razem z komentarzem i opisem zamieszczamy też na naszej stronie, wierząc, że uda nam się zainteresować tym i zaangażować mieszkańców Gdańska. Chcemy ich uwrażliwić na brzydotę tych obiektów i udowodnić, że tak wcale nie musi wyglądać nasze miasto. Wiele osób w dobrej wierze przeprowadza remont domu, nie mając pojęcia o jego historycznej wartości albo kierując się przekonaniem, że „moje” to tylko własne mieszkanie a to co na zewnątrz, już się nie liczy. Jeśli dzięki naszej akcji choćby jedna osoba zastanowi się przy wymianie okien nad tym, jak to wpłynie na estetykę całej kamienicy, będziemy zadowoleni.

Wymiana okien czy zmiana koloru elewacji w domu objętym ochroną konserwatora to samowola karana grzywną. Konserwator zgłasza problem do Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, a ten ma prawo sprawcę ukarać mandatem – od 500 zł wzwyż.

Nie chodzi nam o wymierzanie kar, ale przede wszystkim o edukację – dodaje Sitz-Abramowicz. – Konserwator zapewnił, że przekaże nam również konkretne przykłady pozytywnego podejścia do remontu elewacji, które zamieścimy na naszym forum. Bo są też ludzie, którzy zanim wymienią okna albo pomalują fasadę, konsultują się w tej sprawie z konserwatorem.


ul. Husa w Oliwie

Pomysłodawcy akcji twierdzą, że nie są przeciwnikami renowacji starych budynków. Ale walczą o to, żeby wykonywać je z głową, z poszanowaniem wizji architekta, który kiedyś budynek zaprojektował i zadbał też o detale, np. takie jak okna z podziałami.

A ten szczegół jest przy wymianie na okna z PCV najczęściej pomijany. Tymczasem okna z podziałami nie są wcale dużo droższe, warto chyba dołożyć 200-300 zł, żeby nie zniszczyć estetyki budynku – podpowiada Strug.

Dla Gazety

Janusz Tarnacki, miejski konserwator zabytków w Gdańsku:

Dobrze, że są osoby zaangażowane obywatelsko, które zgłaszają tego typu nieprawidłowości. Wszystko wymaga jednak sprawdzenia – w sprawie samowoli możemy interweniować tylko w przypadku tych budynków, które objęte są ochroną konserwatorską. Przekazujemy wtedy sprawę powiatowemu inspektorowi nadzoru budowlanego i on decyduje, czy mieszkańcy muszą przywrócić wygląd domu do stanu pierwotnego, ewentualnie poprawić kolor elewacji. Na pozostałe budynki nie mamy jednak wpływu.

Aleksandra Kozłowska (Gazeta Wyborcza)

Matariały: 
Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Wolne Forum Gdańsk