Reklama

Koniec republiki deweloperów? Sprawdzam!

– Koniec republiki deweloperów, Gdańsk ma być dla mieszkańców – zapowiedział Jarosław Wałęsa, kandydat PO na prezydenta miasta. Podczas czwartkowego głosowania w Radzie Miasta Gdańska popierający go radni PO mają szansę pokazać, że nie jest to tylko pusty slogan wyborczy ich kandydata. Gra idzie o wielkie pieniądze i blisko 3 tys. kolejnych samochodów, które rano i po południu będą się wylewać na al. Grunwaldzką i oliwskie ulice. Jedną decyzją radni mogą nam zafundować wieloletni paraliż, który dotknie wszystkich mieszkańców trójmiasta.

Porównanie dopuszczalne liczby miejsc postojowych w planie z 2005 roku (1340) i projekcie nowego planu (4650 miejsc postojowych) | mat. BRG
Udostępnij facebook twitter Whatsapp Drukuj Wyślij emailem

– Koniec republiki deweloperów, Gdańsk ma być dla mieszkańców – zapowiedział Jarosław Wałęsa, kandydat PO na prezydenta miasta. Podczas czwartkowego głosowania w Radzie Miasta Gdańska popierający go radni PO mają szansę pokazać, że nie jest to tylko pusty slogan wyborczy ich kandydata. Gra idzie o wielkie pieniądze i blisko 3 tys. kolejnych samochodów, które rano i po południu będą się wylewać na al. Grunwaldzką i oliwskie ulice. Jedną decyzją radni mogą nam zafundować wieloletni paraliż, który dotknie wszystkich mieszkańców trójmiasta.

Aktualizacja 28 czerwca: Mimo apeli wiveprezydenta Wiesława Bielawskiego,  projekt uchwały zdjęto z porządku sesji i skierowano do dalszych prac Komisji Zagospodarowania Przestrzennejgo. Wniosek o dalsze prace złożył Piotr Borawski, szef klubu PO w Radzie Miasta Gdańska.

 

Na ostatniej prostej jest sprawa uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego Oliwa Górna w rejonie alei Grunwaldzkiej na południe od Alchemii. Plan ma być głosowany podczas czwartkowej sesji Rady Miasta Gdańska.

Gdy przystępowano do sporządzenia nowego planu nie ukrywano prawdziwych intencji. Plan ma zwiększyć parametry parkingowe dla biurowców, które powstaną między kompleksem Alchemia a Centrum Handlowym Oliwa. Miejsc do parkowania ma być 3,5 raza więcej niż może być teraz, aby nowe biurowce lepiej się sprzedawały lub wynajmowały. O zmianę obowiązującego planu wnioskowali właściciele terenów przy al. Grunwaldzkiej.

Większe parkingi to zaproszenie do przyjchania samochodem

Zmiany doprowadzą do tego, że nowych budynków przyjedzie blisko 3 tysiące samochodów więcej niż przewiduje obecny plan zagospodarowania. I to wszystko przy nieustannej propagandzie miasta o rozwijaniu moblilności mieszkańców oraz konkretnych zapisach w planie mówiących o doskonałym skomunikowaniu terenów przy Grunwaldzkiej komunikacją miejską, trasami rowerowymi itp.

Widok od strony północno-wschodniej (przykładowy jeden z wariantów możliwej zabudowy w świetle ustaleń planu – kolor niebieski) BRG – SLOW – propozycja zagospodarowania terenu

A jednak zdecydowano się zwiększyć ilość miejsc parkingowych. Planiści opierają się na analizach transportowych z 2012 i 2015 roku, które wykonano za pieniądze Alchemii. Analizy te wykazywały, że Grunwaldzka jeszcze da radę pomieścić tyle samochodów. Jednak już dziś widać, że analizy te są nieaktualne. Nawet przebudowane skrzyżowanie al. Grunwaldzkiej i Kołobrzeskiej nie jest w stanie przejąć strumieni samochodów jadących dziś od strony Wrzeszcza i Sopotu. A co będzie gdy przyjedzie kolejnych 3 tys. aut? Co będzie, gdy Olivia Business Centre wybuduje wszystkie swoje biurowce również z kolejnymi parkingami?

Jedna decyzja – problem dla całego trójmiasta

Grozi nam prawdziwy kataklizm komunikacyjny. Zablokowana będzie Oliwa oraz drogowy kręgosłup trójmiasta – al. Grunwaldzka. Kilkakrotnie zwracała na to uwagę Rada Dzielnicy Oliwa. Zwracają również mieszkańcy Przymorza Małego. Ich uwagi i wnioski prezydent Gdańska potraktował po macoszemu. Z planu zwiększenie liczby miejsc na samochody nie zniknęło.

Biuro Rozwoju Gdańska uspokaja, że kryzysową sytuację rozwiąże realizacja odcinka ulicy Nowej Abrahama od Grunwaldzkiej do Rzeczpospolitej co odciąży skrzyżowanie przy Hali Olivia. Problem jednak w tym, że drogi tej jeszcze nikt nie zaplanował ani nie ma pieniędzy na jej budowę. To pieśń odległej przyszłości. A całkiem możliwe, że Nowa Abrahama nigdy nie powstanie.

Frazes wyborczy czy prawdziwa obietnica?

Na szczęście radni miasta zaczynają mieć wątpliwości. Pokazały to obrady Komisji Zagospodarowania Przestrzennego Rady Miasta Gdańska, która odbyła się 26 czerwca. Gorąca dyskusja nad planem zajęła 50 minut. Ostatecznie w głosowaniu projekt uchwały nie zyskał pozytywnej opinii komisji, ale nie został również odrzucony. Jedna osoba była za nowym planem, jedna osoba przeciw, czworo radnych wstrzymało się od głosu (zobacz zapis video).

Od soboty kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta Gdańska jest Jarosław Wałęsa. –  Zagospodarowanie przestrzenne musi mieć sens, ale musi przede wszystkim działać dla mieszkańców, dlatego dzisiaj deklaruję: koniec republiki deweloperów. Gdańsk będzie dla mieszkańców – mówił Wałęsa. Na czele jego kampanii wyborczej stanie Piotr Borawski, który jest szefem klubu radnych PO w Radzie Miasta. Czy radni rządzącej w Gdańsku partii staną tym razem po stronie mieszkańców, a nie deweloperów. Czy postawią się wiceprezydentowi Bielawskiemu, który od lat odpowiada za politykę planistyczną miasta?

Wszyscy sprawdzimy to jutro po godzinie 9. Przyda się nam ta wiedza podczas zbliżających się wyborów samorządowych.

Tomasz Strug

Ostatnia edycja: 29 czerwca, 2018 o 10:25