Reklama

Ostatnie pożegnanie redaktora Romana Łuczkowskiego

18 listopada odbędą się uroczystości pogrzebowe Romana Łuczkowskiego, wieloletniego dziennikarza Radia Gdańsk, mieszkańca ulicy Grottgera.

Ostatnie pożegnanie redaktora Romana Łuczkowskiego
Roman Łuczkowski (zdjęcie - Radio Gdańsk)
Udostępnij facebook twitter Whatsapp Drukuj Wyślij emailem

Roman Łuczkowski odszedł 12 listopada. Miał 85 lat. Uroczystości pogrzebowe odbędą się we wtorek, 18 listopada. Msza święta żałobna zostanie odprawiona o godzinie 12:00 w kościele pw. Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Gdańsku – Oliwie. Początek uroczystości na cmentarzu Łostowickim zaplanowano na godzinę 13:30.

Roman Łuczkowski urodził się 27 lipca 1940 roku w Cechówce koło Otwocka. Z wykształcenia był filologiem polskim (absolwent Studium Nauczycielskiego w Warszawie oraz Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Gdańsku). Jego kariera medialna rozpoczęła się już w czasach studenckich w gdańskim ośrodku telewizyjnym i radiowęźle studenckim. W latach 1975–1980 współtworzył i prowadził radio zakładowe w Stoczni Północnej. Następnie reporter w Redakcji Informacji, publicysta, kierownik Redakcji Literackiej Rozgłośni Polskiego Radia w Gdańsku.

Tak opisywał swój start zawodowy w gdańskiej rozgłośni Polskiego Radia w 1980 roku.

Witamy w gronie radiowców – powiedział kierownik Redakcji Informacji red. Pruciński i zaraz dodał gwoli jasności – wszyscy jesteśmy na ty. Jerzy – wymienił swoje imię i uśmiechnął się ściskając mi rękę… I tak się zaczęło. Jeszcze w piątek 15 sierpnia byłem pracownikiem rozgłośni Stoczni Północnej im. Bohaterów Westerplatte, a dzisiaj – to była niedziela 17 sierpnia, po oficjalnym „pasowaniu” mnie na radiowca, red. Pruciński powiedział na kolegium – Słuchajcie, coś się znowu dzieje w Stoczni Gdańskiej. Pojedziecie opisanym wozem – tu spojrzał na mnie i dodał – pracowałeś w stoczni, to tak jakbyś dzisiaj jechał tam do pracy, ale nie sam oczywiście, bo jesteś w naszej robocie bądź co bądź, więc Mietek poprowadzi cię pewną ręką.

Byłem wdzięczny za to wyróżnienie i przerażony jednocześnie. Tak od razu na głęboką wodę i w dodatku na łeb? Trudno, świetnie – pomyślałem, a do Mietka Serafina, którego poznałem wcześniej i który był moim radiowym przewodnikiem – No to, Gruby, skaczemy… i już po kilkunastu minutach przepychając się w potwornym korku przy stoczniowej bramie – brnęliśmy do Sali BHP, której wtedy nikt jeszcze nie nazywał historyczną. Wpuścił nas wręczając dziwne przepustki na świstkach przebitkowego papieru, a tu jakiś komitet strajkowy obraduje w bocznej salce, w głównej sali natomiast zatrzymanie delegatów z różnych zakładów pracy. Co chwilę ktoś stamtąd przybiegał z komunikatem aktualizującym przebieg rozmów, gdzie właśnie tworzył się Międzyzakładowy Komitet Strajkowy.

Cytat pochodzi z książki „Radio gra i… mówi”, wydanej w 2005 roku z okazji 60-lecia Radia Gdańsk.

Roman Łuczkowski pracował w Radiu Gdańsk aż do przejścia na emeryturę w 2003 roku. Sama rozgłośnia również wspomina swojego dawnego redaktora.

Z ogromnym żalem przyjęliśmy wiadomość o jego odejściu. Był sercem i duszą redakcji, którą kierował przez wiele lat, pozostawiając po sobie bogatą spuściznę: audycje, reportaże i słuchowiska.

– czytamy na stronie Radia Gdańsk.

Roman Łuczkowski był mieszkańcem ul. Grottgera. Przed laty przyłączył się do inicjatywy powołanie w Oliwie Rady Dzielnicy i do niej kandydował.

Przez wiele lat był związany z Domem Zarazy. Pisał artykuły do Kuriera Oliwskiego, który wydawała Danuta Rolke-Poczman. Był jego współredaktorem. W ostatnich latach zamieszczał swoje refleksje, recenzje i opinie na Facebooku pod pseudonimem Gabi Fontana.

Pr

Ostatnia edycja: 19 listopada, 2025 o 10:00