Mieszkaniec ul. Wita Stwosza chce likwidacji fragmentu pasa rowerowego na odcinku tej ulicy. Powodem jest brak miejsc parkingowych dla samochodów. Trwa zbiórka podpisów w tej sprawie.

W piśmie do prezydenta Gdańska, Pan Zenon Kwoka zwraca uwagę na pogorszenie komfortu życia okolicznych mieszkańców oraz osób korzystających z usług lokalnych firm i sklepów poprzez pozbawienie ich miejsc do parkowania. Budowa ścieżki to wyraz arogancji przedstawicieli władz miasta Gdańska – prezydenta Macieja Lisickiego i oficera rowerowego Remigiusza Kitlińskiego, którzy na spotkaniu z Radą Osiedla i mieszkańcami w 2012 roku zignorowali argumenty przeciwko budowie ścieżki ? napisał Pan Zenon. Całą treść pisma do prezydenta prezentujemy poniżej. Można się pod tym listem podpisać. Zbiórka podpisów trwa w kiosku na rogu ul. Wita Stwosza i Derdowskiego.
Tymczasem temat pasów rowerowych powrócił podczas miejskiego video czatu nt. komunikacji publicznej i mobilności aktywnej. Przewodniczący Zarządu Osiedla Strzyża Andrzej Witkiewicz pytał: kto odpowiada personalnie za niegospodarne wykorzystanie pieniędzy publicznych na wykonanie pasów rowerowych w jezdni al. Wojska Polskiego i ul. Wita Stwosza? Kto ponosi odpowiedzialność za taki stan rzeczy? Chodzi o ograniczenie prędkości do 30 km/h i malowanie pasów rowerowych ?po kałużach?.
Projekt był przemyślany ? odpowiadał Remigiusz Kitliński, gdański oficer rowerowy. Nie jest to niegospodarność, ponieważ wyznaczenie pasów rowerowych było sześciokrotnie tańsze od budowy wydzielonej drogi rowerowej. W lepszy sposób zagospodarowaliśmy dostępną przestrzeń. Ul. Wita Stwosza miała po dwa pasy w każdym kierunku z czego jeden z pasów był nie używany a teraz można się tam poruszać. I na polu ekonomicznym i na polu komunikacyjnym jest to rozwiązanie pozytywne ? podsumował Kitliński.
Dzięki temu, że wykonaliśmy pasy rowerowe w jezdni, nie wykonaliśmy drogi rowerowej w chodniku. Tym samym zostawiliśmy przestrzeń dla pieszych ? dodał wiceprezydent Maciej Lisicki.
Pp
Gdańsk, 06.X.2013
Zenon Kwoka
Ul. Wita Stwosza (…)
80-312 Gdańsk
PAN PAWEŁ ADAMOWICZ PREZYDENT MIASTA GDAŃSKA
Dot. ścieżki rowerowej na ulicy Wita Stwosza w Gdańsku
Szanowny Panie Prezydencie, zwracam się do Pana w imieniu swoim i mieszkańców Oliwy, w szczególności ulicy Wita Stwosza na odcinku od na wyżej wymienionym odcinku.
Ruch samochodowy na tej drodze jest niewielki i nigdy nie stwarzał problemów osobom poruszającym się na rowerach – których było i jest niewiele. W okresie letnim drogą poruszało się średnio 10 rowerzystów dziennie, obecnie w okresie jesiennym ta liczba spadła o połowę.
Z uwagi na strukturę demograficzną tej dzielnicy, zamieszkałej głównie przez starsze osoby, nie można liczyć na znaczne zwiększenie ruchu rowerowego w najbliższym czasie. Budowa ścieżki to wyraz arogancji przedstawicieli władz miasta Gdańska – prezydenta Macieja Lisickiego i oficera rowerowego Remigiusza Kitlińskiego, którzy na spotkaniu z Radą Osiedla i mieszkańcami w 2012 roku zignorowali argumenty przeciwko budowie ścieżki (zapis dźwiękowy spotkania dostępny na stronie http://www.oliwianie.pl/? Ioc=obiectl31 sesja XII). Ścieżka rowerowa powstała mimo sprzeciwu Rady Osiedla Oliwa (uchwała nr XII/18/12). Od utworzenia ścieżki mija kilka miesięcy i zarzuty Rady Osiedla oraz mieszkańców przeciwko jej powstaniu okazały się zasadne.
Utworzenie ścieżki rowerowej pogorszyło komfort życia okolicznych mieszkańców oraz osób korzystających z usług lokalnych firm i sklepów, pozbawiając ich miejsc do parkowania. Nawet osoby niepełnosprawne – których jest wiele w tej dzielnicy – straciły możliwość zatrzymywania i parkowania samochodów w pobliżu sklepów i wejść do swoich budynków! Na wyżej wymienionym odcinku drogi nie wybudowano żadnych zatok parkingowych. Niewykorzystywana śluza rowerowa na skrzyżowaniu ul. Wita Stwosza i ul. J.H. Derdowskiego zakłóca ruch samochodowy, a zimą utrudni odśnieżanie jezdni.
My mieszkańcy nie potrafimy zrozumieć, czemu na początkowym odcinku parkingowe, chociaż nie wyznaczono tam drogi rowerowej. W konsekwencji zniszczono pas zieleni, co negatywnie wpływa na estetykę zabytkowej dzielnicy, ponadto pobliskie drzewa będą zagrożone zasoleniem w okresie zimowym.
Nie trzeba być ekspertem, aby stwierdzić, że decyzja o zabraniu pasa jezdni pod ścieżkę rowerową na tym odcinku była zła, a przeznaczone na to środki unijne zostały zmarnowane. Liczymy, że osoby odpowiedzialne za tę decyzję poniosą konsekwencje.
Z poważaniem, Zenon Kwoka







