Widok jest niecodzienny, bo ziemia została rozkopana na znaczną głębokość. Sprawdziliśmy, jaki jest cel tych robót.
Na miejscu pracują służby Gdańskich Wód. Skala robót jest zaskakująca – wykopano już dwa potężne, sięgające czterech, a nawet pięciu metrów głębokości doły. Na ich dnie ekipy techniczne dokopały się do włazów studzienek kanalizacyjnych, które przez lata pozostawały ukryte głęboko pod warstwami gruntu.
— Prowadzimy prace przygotowawcze do realizacji naprawy usterek na sieci kanalizacyjnej, która przebiega przez prywatną działkę — wyjaśnia Magdalena Kiljan, rzecznik prasowy miejskiej spółki Gdańskie Wodociągi. — Aby przeprowadzić prace konieczne jest wykonanie krótkiego dojazdu technicznego z płyt, tak by mógł tam wjechać sprzęt m.in. do czyszczenia i monitoringu. Czekamy na zgodę właścicieli działki na wykonanie tymczasowej drogi.
Jak udało nam się ustalić, plan zakłada nie tylko doraźną naprawę. Odkopane studzienki mają zostać „wyniesione” w górę, czyli nadbudowane tak, aby ich włazy znalazły się na poziomie aktualnego gruntu. Ułatwi to ich eksploatację i monitoring w przyszłości.
Włazy do studzienek zostały prawdopodobnie zasypane na przełomie wieków podczas prowadzonych tu prac ziemnych, które zostały wówczas wstrzymane.
Ts









