Administrator

Administrator

Pierwszy swój turniej halowy po rundzie jesiennej zaliczyli zawodnicy rocznika 1995. Wśród 24. drużyn z Pomorza i Warmii zajęli piąte miejsce. Do rywalizacji w strefie medalowej zabrakło im...dwóch bramek.


Eliminacje grupowe były dwufazowe. Najpierw po rywalizacji w czterech grupach do drugiej fazy awans uzyskiwały po trzy zespoły. W swojej grupie biało-czarni na początek rozgromili gospodarzy turnieju Fosfory Wiślinka aż 15:0, następnie pozostawili w pokonanym polu GKS Żukowo (4:1), Orzeł Trąbki Wielkie (5:3), Olimpic Gdańsk (4:2), by na koniec uznać wyższość Bałtyku II Gdynia (2:5). Z jedną porażką na koncie oliwianie awansowali dalej z drugiego miejsca. W następnej fazie gra toczyła się w trzech grupach. Do strefy medalowej bezpośrednio wchodzili zwycięzcy grup oraz jedna drużyna z drugiego miejsca, z najlepszym bilansem bramkowym.

Zmagania w drugiej fazie Olivia rozpoczęła od pechowej porażki z Jedynką Reda (1:3). Następne dwa mecze wygrała pewnie z Jantarem Pruszcz Gd. (4:1) oraz Lechią II Gdańsk (2:1). W tym ostatnim spotkaniu biało-czarni mieli mnóstwo sytuacji do zdobycia kolejnych goli, jednak zatrzymali się tylko na dwóch, co w ostatecznym rachunku pozbawiło ich miejsca w ?czwórce?. Zadziwiającą metamorfozę przeszła również drużyna Zatoki Puck, która bez walki uległa Bałtykowi Gdynia aż 1:6 i to właśnie gdynianie przeszli do fazy finałowej turnieju. Niespodziewanie Zatoka w finale wygrała z faworyzowaną Lechią 2:1, a w meczu o trzecie miejsce Lechia II ograła Bałtyk 3:1. Nagrody indywidualne otrzymali dla najlepszego zawodnika turnieju Michał Malottki z Zatoki, najlepszym bramkarzem uhonorowano Krzysztofa Domurada z Lechii, a królem strzelców został Radosław Szczepaniak z Bałtyku II.

Olivia pozostawiła po sobie dobre wrażenie. Grała bardzo ofensywnie i ładnie dla oka. Ich akcje często wzbudzały aplauz wśród licznie zgromadzonej publiczności na hali w Trąbkach. Do pełni szczęścia zabrakło dwóch bramek strzelonych więcej.

Skład Olivii:

Toporski, Zawadzki ? Belecki (3 gole), Wons (5), Kowalewski (1), Tryba, Tomaczkowski, Janukowicz (4), Raczkowski (1), Kugiel (12), Grosz (10).

Ostateczna kolejność:


Ostateczna kolejność:

  1. Zatoka Puck
  2. Lechia Gdańsk
  3. Lechia II Gdańsk
  4. Bałtyk Gdynia
  5. Olivia Gdańsk
  6. UKS Jedynka Reda
  7. GKS Żukowo
  8. Olimpia Elbląg
  9. Concordia Elbląg
  10. Bałtyk II Gdynia
  11. KP Starogard Gd.
  12. Jantar Pruszcz Gd.
  13. UKS Cisowa Gdynia
  14. UKS Trójka Lębork
  15. Orzeł Trąbki Wielkie
  16. Wisła Steblewo
  17. Olimpic Gdańsk
  18. Żuławy Nowy Dwór Gd.
  19. KP Sopot
  20. Sokół Ełganowo
  21. GTS Żuława
  22. Orzeł II Trąbki Wlk.
  23. Sokół II Ełganowo
  24. Fosfory Wiślinka

Olivian

Po co rada dzielnicy ?

Dom Zarazy - Stary Rynek Oliwski 15
czwartek 10 XII godzina 18

Spotkanie z inicjatorami stworzenia
Rady Osiedla (Dzielnicy) w Oliwie
Dołącz do nich!

Rozmowa z Tomaszem Strugiem inicjatorem powołania w Oliwie Rady Dzielnicy, opublikowana w Kurierze Oliwskim nr 2 (listopad).

pachoprolas

Walczy Pan o powołanie Rady Dzielnicy w Oliwie. Co ta rada miałaby dla Oliwy załatwić?

Inicjatorów powołania Rady Dzielnicy jest sporo. Chcemy, żeby mieszkańcy Oliwy mieli wpływ na to, co się tu dzieje, żeby było ciało mogące kontrolować władze miasta, żeby oliwianie mieli pewność, że ich interesy są należycie chronione i reprezentowane na forum miasta.

Chodzi mi raczej o to, co rada konkretnie chce zrobić dla Oliwy. Czy myślicie o jakiejś inwestycji, która podniosłaby tu komfort życia?

Konkretne inwestycje, to dla Oliwy konkretne niebezpieczeństwo. Uważam, że Oliwa jest dzielnicą, którą należy chronić przed nadmierną urbanizacją. Historia pozostawiła nam wspaniałą spuściznę. Powinniśmy pielęgnować to, co mamy, odtwarzać to, co nieopatrznie zniszczyliśmy, uświadamiać mieszkańcom, jaki mają skarb, a jeśli już chcemy tworzyć coś nowego ? robić to bardzo ostrożnie, by nie zniszczyć tego, co mamy. Jednym słowem raczej rewitalizować dzielnicę, niż budować ją od nowa (i na pewno gorzej).

Zgadzam się  z Panem. Ale przecież inwestować  trzeba, zwłaszcza w tak zaniedbaną  ?infrastrukturę społeczną?. Myślę  o takich rzeczach jak przychodnie, kina, kawiarnie itp.

Niestety dziś Rada Dzielnicy niewiele może. Pieniądze, jakimi dysponuje ? rzędu 20 tysięcy złotych ? wystarczą, żeby postawić parę ławek. I to wszystko. Tworzenie takiej infrastruktury, o jaką pan pyta, to są kompetencje Urzędu i Rady Miasta. Rada Dzielnicy może być co najwyżej grupą nacisku na władze miasta. Możemy też wspomagać, a nawet inicjować ruchy oddolne. Warunki do życia można przecież poprawić nie oglądając się na władze. Można samemu stworzyć placówkę kultury, czy zakład usługowy. Najlepszym przykładem może być choćby Stowarzyszenie Stara Oliwa, które jest wulkanem takich inicjatyw. 

Gotów jestem nawet zgodzić  się z Panem. Rada Dzielnicy ma pewne, zawarowane ustawowo możliwości. Ale te prawne ramy trzeba wypełnić  treścią. Tymczasem wydaje mi się,  że większości mieszkańców wasze wysiłki są idealnie obojętne.

Rzeczywiście. Niewielu ludzi interesuje się tym, co dzieje się w ich dzielnicy, póki ich to zbytnio nie boli. Jednak kiedy już zbudują nam autostradę  przez Park Oliwski ? będzie zbyt późno, by się organizować. To trzeba zrobić zawczasu.

Skoro niewielu ludzi interesuje się sprawami dzielnicy, musicie ich przekonać  do pomysłu powołania rady. Jak?

Cierpliwie tłumacząc, że nic o nas bez nas. Na początek udało mi się już przekonać  panią Poczman, a razem zawojujemy całą dzielnicę.

A Pan sam? Czy jest Pan w stu procentach przekonany, że w dzielnicach, gdzie powołano rady, żyje się lepiej, niż w tych, gdzie rad nie ma?

Szczerze? ? Widzę,  że komfort życia mieszkańców na razie nie zależy od tego, czy w dzielnicy jest rada, czy też nie. Ale jesteśmy dopiero na początku drogi. Dziś rady dzielnicy mają zaledwie ułamek tych uprawnień, jakie mogłyby mieć. Im będziemy silniej naciskać, tym więcej uda się nam załatwić. W sąsiedniej Gdyni rady są w każdej dzielnicy. I tam przyczyniły się już do poprawy jakości życia. Przecież mieszkańcy dzielnicy najlepiej wiedzą, co jest im potrzebne. A w każdym razie lepiej niż radny, który w tak dużym mieście jak Gdańsk, czy Gdynia jest raczej nominowany z nadania politycznego. Rada Dzielnicy natomiast będzie z założenia apolityczna. My nie chcemy robić karier politycznych, tylko załatwiać sprawy ważne dla Oliwy.

A czy nie ma tu innego niebezpieczeństwa? Rady dzielnic w trosce o mieszkańców mogą walczyć z czymś, co dla nich jest uciążliwe, ale dla miasta, jako całości niezbędne. Gdyby np. była Rada Dzielnicy Szadółki i doprowadziła do zamknięcia wysypiska, to co oliwianie robiliby ze swoimi śmieciami?

Oczywiście w mieście muszą być jakieś uciążliwe zakłady. Te zakłady płacą miastu podatki, a zadaniem rady dzielnicy jest pilnować dwóch rzeczy. Po pierwsze tego, by uciążliwość zakładu zredukować do niezbędnego minimum; po drugie ? by mieszkańcom jakoś zrekompensować te uciążliwości. Czyli, by jakaś część podatków płaconych przez Szadółki, rafinerię, lotnisko itp. poszła na poprawę jakości życia w tej właśnie dzielnicy. Istnienie takiego uciążliwego zakładu powinno być wynagrodzone mieszkańcom przez większe pieniądze na wiele potrzebnych działań, choćby na poprawę stanu ulic.

I ostatnie pytanie: Uważa Pan, że mandat radnego dzielnicy zwiększy Pańskie możliwości pracy dla dzielnicy. Jednak już teraz są one całkiem spore. Co Pan zrobił dla Oliwy nie będąc jej radnym?

Oliwianie znają mnie przede wszystkim jako twórcę portalu internetowego Stara Oliwa. Ale przyczyniłem się też do innych działań, które dobrze ? moim zdaniem ? służą mieszkańcom dzielnicy. Takich jak obrona Cmentarza Oliwskiego przed okrojeniem go i zbudowaniem na jego terenie wielopasmowej drogi (?Nowej Opackiej?), czy obrona boiska Klubu Sportowego Oliwia przed przyspieszonym przejęciem go przez ogród zoologiczny na parking. Myślę więc, że mam już pewne doświadczenie w pracy społecznej.

Dziękuję  za rozmowę.

Michał Wodziński / Kurier Oliwski

 

Artykuł który ukazał się w Kurierze Oliwskim nr 3 (grudzień).

?Nadprzyrodzone jest to, co nie podlega obserwacji? ? twierdził Arystoteles. Tymczasem w Domu Zarazy zjawiska paranormalne nie tyle poddają się obserwacji, co po prostu chcą być oglądane. Zdają się wyfruwać nam na powitanie. Zacznijmy jednak od spraw prostszych do opisania?



Zdjęcie wykonane podczas porannej mżawki - widocznych wiele obiektów orb fot. Wikipedia

 

15 listopada Fenomen Bruno Gröninga wyświetlono w Domu Zarazy po raz drugi. Już dawno nie zgromadziło się tam tak wiele osób.

? Można wyzdrowieć na tle duchowym, jeśli ma się wiarę w Boga, dobro i siebie. Człowiek jest wówczas w stanie pokonać każde zło. Cieszymy się, mogliśmy z powrotem sprowadzić naszego uzdrowiciela do Oliwy. Bruno Gröning do końca życia nosił w klapie herb Gdańska ? powiedziała przed rozpoczęciem projekcji pani Danuta Sandomirska.

Za kino posłużyła tym razem sala główna Domu Zarazy. Goście skazani zostali na ciasnotę, lecz kameralność pomagała im w prowadzeniu rozmów i nawiązywaniu znajomości.

? Atmosfera panująca w Domu Zarazy wzmacnia przekaz filmu ? powiedziała pani Dorota. ? Poznałam tu sympatyczne osoby, emanujące ciepłem i życzliwością. Powiem krótko: właściwi ludzie na właściwym miejscu.

? W Domu Zarazy jest dziś bardzo sympatycznie, czuję, że opuszczają mnie negatywne emocje. Bruno Gröning ma cudowne oczy, widać w nich dobroć ? dodała Marta Futyma.

Oglądanie Fenomenu Bruno Gröninga wywołuje u niektórych osób reakcje na poziomie fizjologicznym. Miało to miejsce również 15 listopada. Pani Jadzia Rodziewicz powiedziała:

? Zaobserwowałam u siebie wahania temperatury. W chwilach uniesienia następował jej spadek, jakby w organizmie zachodziły zmiany ? odrzucenie zła i przypływ dobra. Do tej pory nie słyszałam o Gröningu. Cieszę, że tu jestem. Oglądałam film bardzo uważnie. Jestem nim zachwycona, zwłaszcza wypowiedziami świadków.

Osobom wyposażonym w aparaty fotograficzne trudno było natomiast skupić się na samym filmie. Na wielu zdjęciach pojawiły się kuliste, jakby utkane ze światła obiekty. Orby. Pięknie wkomponowane w fotografie, lecz burzące wizję świata pielęgnowaną przez racjonalistów.

Krążące w powietrzu drobiny kurzu? Zabrudzenia obiektywu lub refleksy świetlne? Utrwalenie obrazu subiektywnego, transmitowanego z czyjegoś umysłu? Dowód na istnienie duchów? Kule energetyczne? Analiza zdjęć każe skłaniać się ku tej ostatniej teorii? Czyżby orby powstały poprzez kumulację energii, którą przekazywał Gröning? Niektóre z nich, podobne do wirujących ciał niebieskich, unoszą się pod sufitem; inne zdają się wnikać w ludzi. Zdarza się, że orby otaczają ludzkie głowy niczym aureole. Ich kolor waha się od bieli, przez żółć, do lekkiej zieleni.

Nie dlatego widzimy sferyczne obiektywne świetlne, że pragniemy je zobaczyć. One po prostu znajdują się na fotografiach. Orby pojawiły się już na zdjęciach wykonanych podczas październikowej projekcji, kiedy to były jeszcze dla sporej części osób związanych z Zarazą i Kołem Przyjaciół Bruno Gröninga zjawiskiem całkowicie obcym. Autor pierwszych zdjęć ukazujących świetliste kule odnosi się do tego zjawiska bardzo sceptycznie. Nie zmienia to jednak faktu, że aparat, którym się posługiwał, rejestruje orby wyłącznie w Domu Zarazy.

Był upiór w operze, są orby w Zarazie. Sceptycyzm bywa lekiem na zakłopotanie i reakcją obronną. Czy jednak warto się bronić? Światło od wieków łączono z dobrem, życiem i zdobywaniem wiedzy. Utożsamiano je z siłą twórczą i energią kosmiczną. Do dziś pozostaje zjawiskiem nie do końca zrozumiałym. Gdyby człowiek odrzucał wszystko, co wymyka się jego pojmowaniu, stałby w miejscu.

Aleksandra A. Dominik/  Kurier Oliwski

Dom Zarazy - Stary Rynek Oliwski 15
13 XII 2009 niedziela godzina 11

Gröning znowu w Oliwie!

Zawodnicy rocznika 1999 nie zwalniają tempa. Biało-czarni zaliczyli kolejny, bardzo udany turniej halowy w Redzie.


Oliwianie po raz pierwszy sięgnęli po medal      fot.: kac

W ciągu dwóch dni na II Mikołajkowym Turnieju zorganizowanym przez UKS Jedynkę udział wzięło 20. ekip z Pomorza. Pierwsza drużyna Olivii zajęła trzecie miejsce, co jest najlepszym, dotychczasowym wynikiem w krótkiej historii zespołu, natomiast rezerwy uplasowały się na 18. pozycji.

Wśród 20. zespołów z Pomorza pierwsza ekipa Olivii rywalizowała w grupie ?B? i rozpoczęła zawody od niespodziewanej porażki z Spartą Sycewice (1:2). Kolejne spotkania grupowe oliwianie zagrali już znacznie lepiej, pozostawiając w pokonanym polu Bałtyk Gdynia (rocznik 2000) 2:0, Gedanię Gdańsk 1:0 oraz remisując bezbramkowo z UKS Cisowa Gdynia. Uzyskane wyniki pozwoliły biało-czarnym zająć drugie miejsce w grupie, i w następstwie dały możliwość gry w ćwierćfinale. Do fazy pucharowej awansowała również Sparta. Drugi zespół Olivii trafił do grupy ?A? i nie zdołał wywalczyć promocji do pierwszej ?ósemki?. Jednak w tym przypadku najważniejsza była możliwość gry w pełnym wymiarze czasowym przez zawodników rezerwowych. Oliwianie zaliczyli w grupie trzy porażki z Wikędem Kębłowo 0:1, Gryfem Wejherowo (rocznik 2000) 0:2 oraz Czarnymi Pruszcz Gdański 0:4. W meczu z UKS Jedynką Reda pokazali jednak charakter i po dobrym spotkaniu zremisowali 2:2. Z jednym punktem na koncie zajęli piątą pozycję i przyszło im rywalizować o miejsca 17-20. Z tej grupy do fazy ćwierćfinałowej weszły Jedynka oraz Czarni.

Zmagania o miejsca to najbardziej pasjonujące mecze dla zawodników i kibiców. Drugi zespół Olivii podjął walkę o 17. miejsce na turnieju i był bardzo blisko tego celu. Najpierw w meczu z Gedanią zremisował 1:1, ale w rzutach karnych przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę, następnie ze Spartą II Sycewice również zanotował identyczny rezultat, ale tym razem, to przeciwnik okazał się lepszy w serii karnych. Tak więc oliwianom przypadło 18. miejsce w ostatecznej klasyfikacji turnieju. Na wyróżnienie w drużynie rezerwowej zasłużył Janek Łachiński.

Na drodze pierwszego zespołu do fazy półfinałowej stanęli gospodarze turnieju. Po dobrym meczu biało-czarni pokonali redzian 2:0 (bramki Kamiński, Zawadzka). O finał Olivia zmierzyła się z Czarnymi. Spotkanie było bardzo wyrównane i zanosiło się na rzuty karne. Jednak o zwycięstwie Czarnych zadecydował precyzyjnie wykonany rzut...wolny, który znalazł drogę do oliwskiej bramki. W małym finale biało-czarni pewnie pokonali Arkę II Gdynia (rocznik 2000) 3:0 po dwóch bramkach Oskara Kamińskiego i Marcysi Zawadzkiej. W żółto-niebieskich barwach grał Kuba Gazarkiewicz, do niedawna jeszcze zawodnik Olivii. W wielkim finale Arka I (rocznik 2000) zwyciężyła Czarnych 2:0.

To był najlepszy turniej w wykonaniu oliwian. Pierwszy raz w swojej historii drużyna rocznika 1999 sięgnęła po medal. Dodatkowo Oskar Kamiński został uznany najlepszym zawodnikiem turnieju. Ale tak naprawdę cała drużyna spisała się wyśmienicie! Na osobne słowa wyróżnienia zasłużyli zawodnicy z formacji defensywnej Paweł Matejek oraz Marcin Galuhn. Dzięki ich świetnej postawie, Olivia w siedmiu meczach straciła tylko trzy gole! Oliwianie na turnieju zaprezentowali się w nowej kolekcji strojów firmy ?Colo?, która wygląda imponująco. To z pewnością była dodatkowa mobilizacja dla młodych zawodników z Oliwy.

Olivia I: Molenda, Wasilewski - Matejek, Galuhn, Narloch(1 gol), Zawadzka(4), Kamiński(5).

Olivia II: Wasiak - Matyjas, Boksan, Kalich, Wodziński, Wiśniewski, Łachiński.

Trenerzy: Maciej Duraś oraz Dariusz Matejek.

Ostateczna kolejność:

  1. Arka I 2000 Gdynia
  2. Czarni Pruszcz Gdański
  3. Olivia Gdańsk
  4. Arka II 2000 Gdynia
  5. Gryf Wejherowo
  6. UKS I Jedynka Reda
  7. Sparta Sycewice
  8. Olimpia Elbląg
  9. Bałtyk Gdynia
  10. Wikęd Kębłowo
  11. UKS Cisowa Gdynia
  12. UKS II Jedynka Reda
  13. Santos Gdańsk
  14. Gryf Wejherowo 2000
  15. Bałtyk Gdynia 2000
  16. Bałtyk II Gdynia
  17. Sparta II Sycewice
  18. Olivia II Gdańsk
  19. Gedania Gdańsk
  20. Orkan Rumia

Olivian

Do wnętrza gotyckiego Domu Zarazy w Oliwie, również zapukała nowoczesność. Stało się to za sprawą poniedziałkowej prezentacji studium programowo-przestrzennego założenia Domu Zarazy, będącego przedmiotem pracy dyplomowej Stanisława Szablowskiego. Pisze o tym Ewa Kowalska z iBedeker.pl

projektbarcelona
Wizualizacja projektu

Projekt wykonany pod kierunkiem Andrzeja Prusiewicza obejmuje swoim zasięgiem działkę wyznaczoną przez rozwidloną ul. Cystersów i Stary Rynek Oliwski. Młody architekt zaproponował powstanie na parceli Ośrodka Sztuk Teatralnych. W kompleksie, obok gotyckiego Domu Zarazy, miałaby stanąć wielofunkcyjna sala z przestronnym foyer i zapleczem oraz hostel dla 56 osób, a całość spinałby wewnętrzny dziedziniec.

Jak podkreślił bohater wieczoru, jego praca to projekt teoretyczny, toteż pozwolil sobie na pewne odstępstwa od zatwierdzonego planu zagospodarowania przestrzennego. Przede wszystkim, dotyczy to nieznacznego przekroczenia dopuszczalnej wysokości kompleksu (zachowując standardy panujące w Oliwie) oraz pominięcia zapisu dotyczącego zalecanych kątów nachylenia dachu. Nowoczesna architektura kompleksu ma się wpisywać w otoczenie starej Oliwy, a znakomitym łącznikiem z przeszłością stanie się ceglany Dom Zarazy.

Przeszklone ściany sali teatralnej w założeniu nie zasłaniają widoku na Katedrę Oliwską, jednocześnie wspaniale ułatwiając interakcję pomiędzy tym co wewnątrz i na zewnątrz ośrodka. Ruchome trybuny mają umożliwić wykorzystanie sali teatralnej jako koncertowej, z widownią na wewnętrznym dziedzińcu.

Całość zbudowana z betonu architektonicznego, zmiękczonego elementami drewnianymi i bluszczem opinającym ściany hostelu, zrobiła wrażenie na uczestnikach spotkania, wywołując jednocześnie dyskusję pomiędzy zwolennikami tradycyjnej architektury i nowoczesności. O ile układ przestrzenny kompleksu został jednomyślnie okrzyknięty fantastycznym, o tyle nowoczesna bryła, w opinii wielu dyskutantów, kłóci się z charakterem starej Oliwy. I nie pomogły odwoływania się autora pomysłu do sposobu zabudowy Barcelony, którą młody architekt jest najwyraźniej zafascynowany.

Więcej w tekście >>> Rasowy projekt urokliwego zakątka Oliwy

Ewa Kowalska / iBedeker.pl

 

Ponad 450 tysięcy osób odwiedziło w tym roku Ogród Zoologiczny w Oliwie. Frekwencją oliwskie ZOO dorównuje już ogrodom zoologicznym w Warszawie i Wrocławiu. Mimo takiego wyniku, budżet ogrodu będzie zmniejszony o około  milion złotych. Spowoduje to zatrzymanie inwestycji, wstrzymanie remontów a nawet zmianę sposobu żywienia zwierząt.

 
Jeden z mieszkańców oliwskiego zoo    fot.: oliwianka

Atrakcyjność gdańskiego ZOO wzrasta i cieszy się ono coraz większym zainteresowaniem mieszkańców i turystów. W tym roku ZOO odnotowało rekordową frekwencję ? najwyższą w 55-letniej historii istnienia! Na koniec roku frekwencja może przekroczyć 450 tysięcy zwiedzających (w 2008 roku było to 413 tysięcy osób).

ZOO może się pochwalić przekroczeniem planowanych dochodów. Na koniec września dochody placówki ze sprzedaży biletów wstępu, umów reklamowych, sprzedaży pamiątek itp. zostały przekroczone aż o 1 300 000 zł.

Jednak mimo  tak dobrego roku, inwestycje w ogrodzie zostały przesunięte. W przyszłym roku prawdopodobnie nie będziemy  tutaj tak dużo, ekstra budować - mówi dyrektor ogrodu zoologicznego  Michał Targowski. 
A  parcie społeczne jest. Myślę, że to jest do przemyślenia. Uważam, że warto zainwestować skoro ZOO cieszy się taką sympatią. To jest splendor dla miasta, bo ZOO jest jednostką budżetową - własnością miasta. Nawet w dobie kryzysu (...) warto zaryzykować i jeszcze tutaj jakieś pieniążki dac na inwestycje bo to się napewno miastu zwróci - apeluje Targowski

 Posłuchaj całej rozmowy z dyrektorem Miejskiego Ogrodu Zoologicznego Wybrzeża
Radio ESKA wrzesień 2009

Budżet ZOO będzie mniejszy co spowoduje zatrzymanie inwestycji, wstrzymanie remontów a nawet zmianę sposobu żywienia zwierząt. Oczywiście bez szkody dla zwierząt. Już teraz wiem, że to w granicach miliona złotych tej dotacji będzie mniej. To jest dużo. To jest miesiąc,  właściwie jakbyśmy w ogóle pieniędzy nie dostawali. Więc rozłożyć to na pozostałe miesiące ... jedenaście... to jest to problem - mówi dyrektor Targowski.

Gdańskie ZOO staje się coraz atrakcyjniejsze przede wszystkim dzięki nowym obiektom (żyrafiarnia, gepardziarnia, park linowy) i sprowadzaniu nowych rzadkich gatunków. Ogród Zoologiczny w Gdańsku Oliwie jest coraz bardziej liczącą się placówką w kraju i za granicą.

Tomasz Strug
cytaty z rozmowy dla Radia ESKA

W ostatni wtorek miało miejsce bardzo miłe spotkanie byłych zawodników Olivii z rocznika 1993 z członkami Zarządu i kadrą szkoleniową klubu. Drużyna w tej kategorii wiekowej zakończyła swoją przygodę z piłką w strukturach KS Olivia w ubiegłym sezonie.


Oni tworzyli historię KS Olivia

Większość chłopaków nadal jednak kontynuuje karierę piłkarską w innych klubach, co niektórzy zmienili profil swojej pasji sportowej, a jeszcze inni zdecydowali się na amatorską zabawę, w celu utrzymania dobrej sprawności fizycznej. Na spotkaniu ze strony Zarządu byli obecni prezes Olaf Dramowicz, wiceprezes Krzysztof Cybulski, kadrę szkoleniową reprezentowali Tadeusz Małolepszy oraz Jacek Zygało, był również niezastąpiony kierownik klubu Bogdan Kowalewski oraz wierny kibic biało-czarnych Ryszard Ciszkowski. W pubie ?Concordia? licznie stawili się także byli piłkarze KS Olivia. O swoim macierzystym klubie nie zapomnieli Bartek Sieradzki, Mateusz Szkoda, Michał Mikolcz, Tomasz Byszko, Wojtek Karol, Łukasz Kubiński, Artur Ciałkowski, Tomasz Kowalewski, Tomasz Sroka, Michał Przybylski oraz Mateusz Kulicki.

Wymienieni zawodnicy tworzyli historię oliwskiej piłki nożnej, a właściwie ją kontynuowali po zawieszeniu działalności przez inne organizacje piłkarskie w połowie lat 80-tych na terenie Oliwy, a później bo wycofaniu zespołu seniorów Olivii. Była to pierwsza grupa młodzieżowa w strukturach KS Olivia. Wcześnie stowarzyszenie było reprezentowane przez zespół seniorów grających na szczeblu V-ligi, ?A? i ?B?-klasy. Szkoleniem zajął się wybitny trener Tadeusz Małolepszy, który pokierował prawidłowym rozwojem tego rocznika. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Pomimo faktu rozpoczęcia treningów przez drużynę kilka lat później od swoich rówieśników z innych klubów, zaległości w wyszkoleniu zostały nadrobione błyskawicznie. Po kilku sezonach oliwianie zbliżyli się do ścisłej czołówki i byli o krok od zdetronizowania potentatów piłki młodzieżowej na Pomorzu - Lechii i Arki. W sezonie rozgrywkowym 2006/07 biało-czarni zajęli czwarte miejsce, z niewielką stratą punktową do pierwszej ?trójki?. Przed kolejnym, najważniejszym sezonem dla Olivii do zespołu doszli utalentowani zawodnicy z innych klubów. Na uwagę zasługiwał transfer Roberta Ziętarskiego z Pomezanii Malbork (obecnie podstawowego zawodnika juniorów starszych Arki oraz reprezentacji Polski w kategorii U-16) oraz Łukasza Kuca z Wierzycy Starogard Gd., również związanego z Arką Gdynia. Kadra drużyny była na tyle liczna, że do rozgrywek zgłoszono dwie ekipy! Jednak aspiracje sięgające mistrzostwa ligi zostały przez splot niekorzystnych wydarzeń zaprzepaszczone. Pechowo drużynę dosięgnęła plaga kontuzji, która wyeliminowała z gry podstawowych zawodników. Drugim powodem była nieprzyjemna atmosfera związana z decyzją o zmianie barw klubowych przez kilku piłkarzy Olivii. Nagabywani przez działaczy Lechii i Arki nie wytrzymali ciśnienia i za wszelką cenę chcieli opuścić Olivię. Szkoda tej niewykorzystanej szansy, bo byłby to swoisty ewenement w pomorskim środowisku piłkarskim.

Jednak to już przeszłość, a dzisiaj w podstawowych składach juniorów młodszych Lechii grają Paweł Czychowski, Tomasz Kowalewski oraz Łukasz Kubiński, o Arce już wspominaliśmy. W Bałtyku Gdynia znakomicie radzą sobie Bartek Sieradzki, Tomasz Byszko, Mateusz Szczepkowski oraz Michał Mikolcz. Michał Przybylski również nie zawiesił butów na kołku i dalej kontynuuje przygodę z futbolem w KP Sopot. Wojtek Karol jest reprezentantem Polski w...rugby i zawodnikiem Ogniwa Sopot. Mateusz Szkoda postawił na naukę. Obecnie jest uczniem renomowanego V LO i w dalszej perspektywie ma zamiar zostać studentem Politechniki Gdańskiej. Artur Ciałkowski,Tomasz Sroka i Mateusz Kulicki sport traktują już nie jako wyczyn, ale jako możliwość utrzymania dobrej kondycji fizycznej. Warto również pamiętać o trenerach Michale Zapolskim-Downarze oraz Jacku Zygało. Pierwszy z nich zaszczepił pasję futbolową i pokierował losami przyszłych zawodników KS Olivia w Szkole Podstawowej nr 79. Tam swoją karierę zaczynali m.in. Bartek Sieradzki oraz Mateusz Kulicki. Trener Zygało swoją cegiełkę dołożył jako nauczyciel WF w klasie piłkarskiej przy gimnazjum nr 23 w Oliwie, gdzie uczęszczała większość piłkarzy biało-czarnych.

Zaproszeni goście mogli liczyć ze strony KS Olivia na skromny poczęstunek oraz symboliczne podziękowanie w postaci statuetek z grawerką ?Dziękujemy za wspaniałe chwile zapisane w kartach historii oliwskiej piłki?. Było miło i sympatycznie. Prócz piłkarzy z rocznika 1993 na osobne słowa podziękowania zasłużyli ich rodzice, bez których kolejne grupy młodzieżowe spod znaku ?oliwnego drzewka? nie miałyby gdzie uprawiać swojej pasji. Stadion im. Franciszka Mamuszki to również ich dzieło.

Olivian

Niespełna miesiąc temu publikowaliśmy apel od proboszcza parafii archikatedralnej ks. Zbigniewa Zielińskiego w sprawie nominacji oliwskiej świątyni do konkursu "7 cudów Trójmiasta portalu MM Trójmiasto".  Miło nam przekazać, że Katedra Oliwska zwyciężyła zdobywając największą liczbę głosów.

Katedra_zimowa
Archikatedra Oliwska w zimowej aurze

Czytelnicy portali społecznościowo-informacyjnych MM Moje Miasto wybrali w każdym mieście 7 cudów. Zwycięzcy to między innymi Opactwo w Tyńcu, łódzka Manufaktura, Cerkiew Grekolatolicka w Lublinie, Zamek Cesarski w Poznaniu, Cerkiew Prawosławna w Szczecinie, Wilanów i Cmentarz Żydowski we Wrocławiu. W Trójmieście wygrała Katedra w Oliwie.

Oto końcowe wyniki plebiscytu "7 cudów Trójmiasta":

1. Katedra Oliwska
2. Gmach Politechniki Gdańskiej
3. Morze Bałtyckie
4. Dawna Stocznia Cesarska ? Młode Miasto
5. Gdańskie Dolne Miasto
6. Gdyńskie Orłowo
7. Gdańskie ścieżki rowerowe.

Prócz Archiketedry nominowane do konkursu były inne oliwskie miejsca, takie jak Park Oliwski, Ogród Zoologiczny czyKuźnia Oliwska.

Tomasz Strug

Historia

Opowieści lasku oliwskiego – Bić kla…

Po odwilży październikowej i po objęciu 21 października 1956 roku funkcji I sekretarza Komitu Centralnego PZPR w Warszawie przez Władysława Gomułkę, wielu obywateli PRL musiało pożegnać się z "szacownymi" instytucjami...

06-01-2023 589 Historia

Opowieści lasku oliwskiego – Marchewk…

Będąc latem 2005 w Oliwie odwiedziłem Stefana Dargacza, mieszkańca Starej Oliwy, w domu usytuowanym obok Domu Zrazy. Był to mȯj rodzinny obowiązek, ponieważ Stefan był przyjacielem naszej rodziny i wiele...

02-12-2022 1154 Historia

  1. Najnowsze
  2. Oceniane
  3. Komentarze

Newsletter

Kalendarium tekstów

« Luty 2023 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28