Administrator

Administrator

Dwa miesiące po spotkaniu z Agnieszką Podolecką Dom Zarazy gościł kolejną pisarkę. 18 lutego 2010 roku odwiedziła go Emma Popik, która promowała swe najnowsze dzieło: zbiór jedenastu opowiadań zatytułowany "Plan". Damie literatury science fiction towarzyszyła Anna Kryczkowska. Absolwentka ASP prezentowała grafiki i animacje ilustrujące książkę Emmy Popik.

Emma_Popik

Gwiazda wieczoru, autorka między innymi Mistrza, tomu opowiadań Tylko Ziemia i artykułów na temat UFO, jest znana poza granicami Polski. Niektóre z jej dzieł, na przykład należące do literatury dziecięcej Wejście do baśni, zostały wydane w Japonii. Pisarka zajmuje się popularyzowaniem kultury, jest też redaktorem naczelnym ?Nowego Kuriera Nadbałtyckiego? ? miesięcznika gdańskich placówek oświatowych. Znajduje to odbicie w jej twórczości ? w "Planie" rozrzucone są aluzje do polskiego systemu edukacji. W opowiadaniach natkniemy się na reformę egzaminowania, Nowy Kodeks Ucznia, maturę z czytania ze zrozumieniem, maturę w rok. W jednym z utworów znajdziemy nawet granatowe giertychówki.

18 lutego autorka czytała opowiadania wchodzące w skład Planu i omawiała ich problematykę.

? Jestem zdumiona i zachwycona, że przyszło tu tyle osób. Fantastyka jest po to, żeby rozszerzyć naszą wyobraźnię, umożliwić nam zobaczenie rzeczy, których normalnie nie zauważamy. Science fiction jest akurat na nasze czasy. Dobrze objaśnia i interpretuje rzeczywistość.

Science fiction wyrasta z refleksji na temat przyszłości naszej planety i ludzkiej rasy. Emma Popik pyta o kierunek przemian społecznych towarzyszących rozwojowi nauki i techniki. Jej opowieści to wariacje na temat sytuacji znanych nam z codziennego doświadczenia. Gdy czytałam "Plan", w głowie co rusz wyświetlało mi się hasło: ?Gdzieś to już widziałam!?. W Geniuszu i lustrze pijany ojciec maltretuje syna. Bohaterka Kłopotliwych pytań nie wychowuje pociech, lecz powierza ich problemy psychologom i terapeutom z Centrum. Czy może być inaczej, skoro więzy rodzinne ustąpiły miejsca umowie z uproszczonymi formalnościami? W Najpiękniejszym dniu na śmierć autorka ukazuje sytuację malców, którymi opiekują się maszyny, zaś w ostatnim z opowiadań "Planu" mowa jest o podręczniku pod tytułem Wzorowa matka. Co każda kobieta wiedzieć powinna. Skrót streszczenia i przepisach nakazujących, by przebywać z dziećmi codziennie przez kwadrans. Emma Popik pisze o utracie człowieczeństwa i próbach jego odzyskania, zaniku kultury, wierzeń, mitów i obrzędów, odcinaniu się od przeszłości. Ukazuje rodziny tonące w zalewie produktów jednorazowego użytku, opowiada o ludziach pozbawionych emocji i umiejętności samodzielnego myślenia. Czy to na pewno wizja przyszłości? Przecież już w latach 80. Marek Piekarczyk śpiewał: ?Wychowały cię mass media, nie wysilał się twój mózg?. Pisarka nie ogranicza się do analizowania kondycji istot ludzkich ? opowiadanie Zapakować w pudełko poświęcone jest zmodyfikowanym zwierzętom: tygrysom bezzębnym, pseudobizonom miękkonogim, zającom o sześciu nogach?

Nie polecam "Planu" osobom spragnionym eskapizmu. Autorka prowadzi opowieści ku szczęśliwemu zakończeniu, by rozbić happy end jednym zdaniem.

   

Po wystąpieniu Emmy Popik Anna Kryczkowska zdradziła zebranym kilka warsztatowych tajemnic. Jeden z gości spytał, ile zawiera się w jej pracach rzemiosła, a ile sztuki.

? Sztuka to technika tradycyjna. Komputer to maszyna, ja mu tylko wydaję polecenia ? powiedziała ku zaskoczeniu zebranych.

Pod koniec spotkania podjęto dyskusję na temat dobra i zła.

? Nie wiem, czy człowiek jest z natury dobry, czy zły. To zależy od sytuacji. Trzeba stwarzać takie warunki, żeby zło, które w nas tkwi, nie mogło się ujawnić. Mieszkają w nas demony: zawiść, złość, nienawiść.

Czy twórczość Emmy Popik ma wymiar profetyczny?

? To jest tylko strona rzeczywistości, którą ja widzę. Może moje przewidywania zrealizują się jako coś zabawnego. Pisze się dla teraźniejszości, nie dla przyszłości.

Znów nasuwają się słowa piosenki TSA: ?Kroczy świat, dokąd ? nie wie nikt, głuchy już na twój krzyk?.


Aleksandra A. Dominik

W czwartkowy wieczór palił się samochód na ul. Grottgera w Oliwie. Prawdopodobnie był to samozapłon instalacji elektrycznej w samochodzie.

citroenc5

Przed godziną 19 palił się samochód marki Citroen C5 stojący przy ulicy Grottgera. Ogień był tak silny, że wypalił maskę i  cały przód auta. W akcji gaszenia brała udział jednostka straży pożarnej z ulicy  Beniowskiego. Przyczyną pożaru był prawdopodobnie samozapłon instalacji elektrycznej auta. Ulica zablokowana w czasie akcji gaśniczej przez wóz strażacki, po godzinie 19  była już przejezdna.

Tomasz Strug

Kolejny mecz sparingowy ma za sobą drużyna rocznika 1995. Przypomnijmy, że zespół trenera Jacka Zygało po zakończeniu rundy jesiennej, nie był pewny dalszej kontynuacji sportowej. Skład drużyny został uszczuplony o kilku podstawowych piłkarzy, którzy postanowili zmienić barwy klubowe.

Legendarny obiekt przy Kościerskiej, widok z wieży Pachołek

Wydawało się, że trzeciej ekipie w rankingu Pomorskiej Ligi Juniorów z ubiegłego sezony grozi rozpad. Jednak determinacja trenera, kierownika Bogdana Kowalewskiego i grupy zawodników, którzy nadal chcą grać w KS Olivia pozwoliła przepracować w miarę sensownie okres dochodzeniowy. W okresie zimowym biało-czarni rozegrali kilka spotkań kontrolnych.

W ostatni weekend przeciwnikiem oliwian był zespół Jantara Pruszcz Gd. Pomimo wielu osłabień kadrowych biało-czarni zagrali jak za dawnych lat. W pierwszej połowie całkowicie zdominowali obraz gry, na niewiele pozwalając swoim rywalom. Po znakomicie egzekwowanym rzucie rożnym przez Mateusza Wonsa oliwian na prowadzenie wyprowadził Arkadiusz Tryba. Po kolejnym rzucie rożnym dwubramkowe prowadzenie biało-czarnym zapewnił Paweł Tomaczkowski. Kiedy na początku drugiej połowy meczu Patryk Grzymała podwyższył wynik spotkania na 3:0, wydawało się, że gospodarze zostaną rozgromieni przez przyjezdnych. Jednak chwilę rozluźnienia w szerach gości wykorzystali zawodnicy Jantara, strzelając dwie bramki kontaktowe. To jednak było wszystko, na co tego dnia stać było gospodarzy. Kolejne minuty spotkania upływały pod znakiem sporej przewagi biało-czarnych i kolejnych goli dla zespołu z Oliwy. Czwarte trafienie należało do Karola Grosza po sprytnie rozegranym rzucie wolnym z Wonsem. Wynik meczu ustalił świetny tego dnia Wons, który otrzymał precyzyjne podanie od Grosza.

KS Olivia zagrała bardzo dobre spotkanie, przewyższając gospodarzy pod każdym względem piłkarskiego abecadła. Dzisiaj zawodnicy trenera Zygało rozegrają kolejne spotkanie kontrolne. Na sztucznym boisku MOSiR przy Traugutta oliwianie zmierzą się z Bałtykiem Gdynia. Początek spotkania o 20.30.

Jantar Pruszcz Gd. ? Olivia 2:5 (0:2)

Bramki: Tryba, Tomaczkowski, Grzymała, Grosz, Wons

Olivia: Zawadzki ? Grzymała, Tryba, Narloch, Wons ? Raczkowski, Grosz, Belecki, Tomaczkowski ? Toporski, Kasiłowski.

Olivian

Oliwa marnieje w oczach. List Pana Jacka Moszkowskiego z Sopotu o stanie naszej dzielnicy wywołał dyskusje na oliwskim forum i na Facebooku.  Mamy nadzieję, że do problemu zechcą się ustosunkować radni reprezentujący Oliwę w Radzie Miasta. O swoim, świeżym spojrzeniu na Oliwę pisze w liście do redakcji nowa mieszkanka - Pani Ewa Ostrowska.

petla_tramwajowa_stara_oliwaPunkt sprzedaży biletów na pętli tramwajowej - marcowe popołudnie

Rzeczywiście P. Jacek Moszkowski opisał tylko niewielką część urokliwej Oliwy ? niestety coraz bardziej przypominającej gdańską, starą Orunię. Przeprowadziłam się do Oliwy dwa i pół roku temu z Sopotu i z przerażeniem stwierdzam, że moja nowa - stara dzielnica wyglądem powoli przypomina skansen. Prawdziwa groza: odrapane, biedne kamienice, pozamykane lub likwidowane sklepy, koszmarne chodniki(np. ul. Kaprów i Asnyka). Ulica Opata Jacka Rybińskiego -  strefa prestiżowa, brzmi to jak okrutny żart w ustach włodarzy miasta: P. Lisickiego i Adamowicza.

Zastanawia mnie bardzo ta dziwna polityka Miasta w stosunku do Oliwy, która naprawdę mogłaby być wizytówką Gdańska. Wszystko w niej jest obskurne ? włącznie z dworcem PKP i przystankiem SKM oraz pętlą tramwajową (chałupina, w której sprzedaje się bilety ZKM i jej wygląd wołają o pomstę do nieba).

Ciekawym zjawiskiem jest również okrutna ospałość radnych naszej dzielnicy ? p.Małgorzaty Chmiel oraz p.Goreckiego. Pamiętam informację pana radnego wysłaną do wszystkich mieszkańców ulicy Asnyka i Kaprów o rychłym remoncie tych dwóch ulic (temat wałkowany jest od roku 1994!!!! przyp.) i co?..nic. Nic się nie zmieniło, lepsze są chodniki i jezdnie w małych kaszubskich miejscowościach niż w ?prestiżowej? dzielnicy Gdańska.

chodnik_kaprow_stara_oliwaul. Kaprów - od lat obiecywany jest remont nawierzchni drogi i chodników

Może jest to jakiś sposób na odrestaurowanie Oliwy ? najpierw doprowadzenie do całkowitej ruiny, a potem PROGRAM REWITALIZACYJNY (chociaż zdaje się, że i to już było).

Miasto Gdańsk, które dba o wizerunek bo stara się o wybór na STOLICĘ KULTURALNĄ ? oj, dobry humor dopisuje Adamowiczowi i jego współpracownikom skoro marzy im się taki wybór. W Gdańsku, o którym za kadencji Adamowicza dzieje się tak źle napisano już wiele bardzo krytycznych uwag, komentarzy, artykułów ? nie przyniosło to ŻADNEGO OCZEKIWANEGO SKUTKU i pewnie nie przyniesie. Piszmy, papier jest cierpliwy ? chociaż tyle po nas zostanie, ludziach którym dobro dzielnicy naprawdę nie jest obojętne i bardzo chcieliby coś zrobić dla miejsca, w którym żyją, mieszkają i cieszą się wciąż jego niepowtarzalnością.

Pozdrawiam

Ewa Ostrowska

Oliwa jest zaniedbana, wynika z oliwskiej sondy. Listy Pana Jacka Moszkowskiego oraz  Pani Ewy Ostrowskiej o stanie naszej dzielnicy wywołał dyskusje na oliwskim forum i na Facebooku. Sprawą zajęła się również TVP, poniżej prezentujemy materiał gdańskiej Panoramy. Do listów naszych czytelników odnosi się jedyny mieszkający w Oliwie radny - Jarosław Gorecki. Zapraszamy do lektury i dyskusji. 

Ksiegarnia_Stara_Oliwa
ul. Opata Jacka Rybińskiego 25 - pusty lokal po księgarni

 

Witam,

z uwagą przeczytałem oba listy i pozwolę sobie odnieść się do niektórych problemów w nich zawartych.

Na pewno porównanie Starej Oliwy do Oruni jest nieporozumieniem.

O faktach się nie dyskutuje, wszyscy wiemy, że Oliwa jest perełką Gdańska, trochę przykurzoną , miejscami brudną i zaniedbaną ale perełką.  To przecież jej mieszkańcy,  gdy zamierzają zmienić  mieszkania, w większości zastrzegają , że nie wchodzi w grę lokal w  innej dzielnicy.

Nieporozumieniem jest obarczanie za wszystko władz Gdańska. O wyglądzie budynków decydują właściciele: osoby prywatne lub wspólnoty i tam gdzie jest to możliwe (ze względów finansowych) przeprowadzane są kapitalne remonty łącznie z malowaniem elewacji , ale nie wszystkich na to niestety stać.

Ważniejsze są dachy, okna i ocieplanie murów i tu nastąpiła  istna rewolucja. Wystarczy spojrzeć na domy.   

 Ich dachy są  już w większości pokryte  nową dachówką

Elewacje nie tylko na Starym Rynku, ale i chyba na każdej ulicy sa "upiększone" grafitti . Niestety wandale ze spreyem nie mają nawet litości nad zabytkami (Dom Zarazy, kościoły). Dotykamy w tym wypadku kwestii wychowania.

Co do bilbordów,  jestem zdecydowanym przeciwnikiem ustawiania ich gdzie popadnie. Jest to błędna polityka wydawania pozwoleń na ich bezmyślne umieszczanie w każdym możliwym miejsu. Dotyczy to również reklam na budynkach.  Przypominam, że te reklamy akceptują także wspólnoty mieszkańców.  I o ile reklamy wielkogabarytowe w mieście są w miarę estetyczne, to te postawione na gruntach prywatnych są często połamane, odrapane .

Oczywiście sprawdzę  w urzędzie miasta czy reklamy na wyjeździe z Oliwy są postawione legalnie i jakie są możliwości ich usunięcia oraz czy stoją na gruncie prywatnym ,czy miejskim. Będę także wnioskował o dokonanie kompleksowego przeglądu reklam w Gdańsku.

A teraz parę uwag do listu Pani Ewy..

Co do porównania mojej dzielnicy z Orunią już się odniosłem.

Jeśli chodzi o puste lub zamierające sklepy odpowiedź jest prosta.

Miasto musi na sklepy, których jest właścicielem ogłaszać przetargi i każdy w nich startujący ponosi ryzyko, że wylicytowany czynsz będzie zbyt duży, Już widzę pojawiające się komentarze gdyby nie było przetargów, tylko przydzielano by lokale według uznania urzędników.

Dziwi mnie opinia Pani Ewy obarczająca winą za obskurny dworzec i równie obskurną pętlę Prezydenta Gdańska .

Dworzec jest własnością PKP, a pętla jest obiektem ZKM. Nawiasem mówiąc pętla w planach zagospodarowania jest przeznaczona do likwidacji  z tym, że ZKM nie chce jej na razie opuścić argumentując, że pętla w tym miejscu jest jeszcze niezbędna. Sam interweniowałem w sprawie likwidacji pętli i taką  właśnie uzyskałem odpowiedź

 Kilka uwag dotyczących ulic Asnyka i Kaprów

W budżecie miasta udało mi się zapewnić środki na remonty obu tych ulic już 3 lata temu (w dalszym ciągu wice Prezydent Andrzej Bojanowski zapewnia mnie, że środki na remonty obu ulic budżecie się znajdą) i tylko mały "drobiazg" spowodował, że remontu nie wykonano do dnia dzisiejszego.... tym drobiazgiem jest fakt, że do przetargu na sporządzenie dokumentacji niezbędnej do przeprowadzenia tej inwestycji nikt nie stawał, przetargów ogłaszanych wielokrotnie przez Zarząd Dróg i Zeleni, czyli przez   2,5 roku nie było firmy zainteresowanej wystartowaniem w przetargu na sporządzenie dokumentacji ! Dopiero w połowie 2009 roku w piątym czy szóstym przetargu wystartowały firmy zainteresowane tym tematem.

Pod koniec marca dokumentacja powinna być gotowa. Niestety to nie koniec kłopotów, Wojewódzki Konserwator zabytków nie chce się zgodzić na wymianę nawierzchni na kostkę taką jak na ulicy Obr. Westerplatte . Uważa, że ma zostać stara kostka.

Ulice Kaprów i Asnyka powinny być wyremontowane w takim standardzie jak ulica Obr. Westerplatte, czyli równa granitowa kostka, nowe chodniki, kanalizacja deszczowa i stylowe oświetlenie.  ZDiZ stwierdza w tej sytuacji , że  zwykłe przełożenie bruku obecnie znajdującego się na ulicach, jest w takiej sytuacji bezsensowne, ponieważ  nawierzchnia  nadal będzie  zła.

Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu uda mi się spotkać z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków  i wraz z Dyrektorem ZDiZ przekonamy Go do naszej argumentacji.

W takim wypadku w najbliższych miesiącach byłoby możliwe rozpisanie przetargu na wykonanie kapitalnego remontu obu ulic, pod warunkiem, że znajdą się firmy chętne do przeprowadzenia tej inwestycji.

Przychodnia_w_Oliwie
Wizualizacja przychodni "Polanki"

A na zakończenie jeszcze kilka refleksji. Jestem bardzo zadowolony, że szybko rośnie budynek przychodni zdrowia. W poprzedniej kadencji udało mi się znaleźć tę  lokalizację, a w ubiegłym roku wraz z Jackiem Teodorczykiem przekonaliśmy do naszych racji  Prezydenta i dzięki temu miasto postawiło twarde wymagania głównie dotyczące czasu ukończenia budowy przychodni, a w zamian miasto oddało na preferencyjnych warunkach działkę.

Wielkim atutem Oliwy jest  monitoring, zainstalowany na wszystkich przystankach tramwajowych, za wyjątkiem Tetmajera, a także w okolicach dworca PKP ,  na ul Czyżewskiego, na pętli tramwajowej , w okolicach Parku, na ulicy Cystersów.

W poprzedniej kadencji udało się ochronić przed likwidacją rynek (udało się zapobiec nieprzemyślanym pomysłom urzędników).  Warunkiem było zrealizowanie budynku targowiska nawiązującego do architektury Starej Oliwy. I ten budynek już stoi. Niedlugo będziemy wiec mogli robić w nim zakupy w znaczne lepszych warunkach niż jeszcze kilka lat temu.

Hala_targowa_Stara_Oliwa
Wnętrze oliwskiej hali targowej

Nowe chodniki ostatnio na ul. Derdowskiego, podwyższenie ogrodzenia boiska przy gimnazjum nr23 , zakup sprzętu sportowego dla  tej szkoły, zmiana sztucznego oświetlenia boiska na mocniejsze, rozpoczęcie  nasadzania nowych  drzew na ulicach Starej Oliwy w miejsce wyciętych (do tej pory na ul.Witkiewicza, Obr Westerplatte i innych) i wiele  innych działań dla Oliwy, których jestem inicjatorem, aby nam się coraz lepiej mieszkało w naszej wyjątkowej dzielnicy.

Pozdrawiam Jarosław Gorecki

Panorama TVP Gdańsk 13 III 2010


Kamienice w Oliwie Panorama 13.03.2010 1730 przez purtk


Listy do redakcji >>> Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Zapraszamy do dyskusji na oliwskim forum i Facebooku

VPN, ASQ, UTM, IPS:
NETASQ

KS Olivia nie zwalnia tempa. W kolejnym meczu sparingowym zawodnicy trenera Jacka Zygało ograli mocny Bałtyk Gdynia 2:1. Smaczku tej rywalizacji dodał fakt, że w barwach biało-niebieskich wystąpiło dwóch piłkarzy (Maciej Umański, Patryk Jakowski), którzy jeszcze w rundzie jesiennej reprezentowali drużynę z Oliwy.

Boisko_imienia_Franciszka_Mamuszki_w_Oliwie

Boisko przy Kościerskiej, widok z wieży Pachołek

 

Biało-czarni mogli wreszcie zagrać na dobrze przygotowanym boisku Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gdańsku. Pomimo późnej pory rozgrywania meczu (spotkanie kończyło się po godzinie 22), oliwianie zagrali praktycznie w optymalnym zestawieniu. Zabrakło tylko Jarka Janukowicza i Krzysztofa Olczaka. Gdynianie w przeciwieństwie do biało-czarnych w rundzie wiosennej będą grali w grupie mistrzowskiej Pomorskiej Ligi Juniorów rocznika 1995 i na pewno będą się liczyć w walce o czołowe lokaty w lidze. Biało-czarni powoli konsolidują siły i zaczynają grać na wysokim poziomie, do którego przyzwyczaili swoich wiernych kibiców. Jednak w rundzie wiosennej przyjdzie im rywalizować tylko o miejsca 11-23.

 

W początkowej fazie meczu goście z Gdyni przejęli inicjatywę, czego efektem była poprzeczka po strzale z dystansu oraz kilka niegroźnych uderzeń z daleka. Z biegiem czasu gra się wyrównała i bliska uzyskania prowadzenia była KS Olivia. Paweł Tomaczkowski popisał się pięknym uderzeniem z ok. 25 m., po którym piłka wylądowała na słupku gdyńskiej bramki. Pod koniec pierwszej części spotkania, zawahanie w szeregach obronnych gospodarzy wykorzystali przyjezdni i po strzale z najbliższej odległości uzyskali prowadzenie.

 

Po zmianie stron zaznaczyła się wyraźna przewaga Olivii. W środkowej strefie boiska znakomicie radzili sobie Patryk Grzymała oraz Karol Grosz. Na efekty takiej gry nie trzeba było długo czekać. Biało-czarni szybko odzyskali prowadzenie w tym meczu. Pierwszą bramkę zdobyli po dośrodkowaniu Mateusza Wonsa i strzale Dawida Raczkowskiego. Drugi gol był efektem skutecznego pressingu całej drużyny. Piłkę przechwycił Dawid Raczkowski i wyłożył ją Pawłowi Tomaczkowskiemu, a ten tylko dopełnił formalności wbijając ją z najbliższej odległości. Cieszy wynik spotkania z Bałtykiem, ale również styl w jakim zwycięstwo zostało odniesione. Mecz był rozgrywany w szybkim tempie, dużo było przemyślanych zagrań i gry z pierwszej piłki po ziemi. Można jedynie żałować, że biało-czarni nie zagrają na wiosnę w grupie mistrzowskiej z najlepszymi zespołami z Pomorza.

 

Olivia ? Bałtyk Gdynia 2:1 (0:1)

 

Bramki: Raczkowski, Tomaczkowski.

 

Olivia: Zawadzki - Grzymała, Narloch, Tryba, Kowalewski - Tomaczkowski, Grosz, Toporski, Wons - Belecki, Raczkowski oraz Kasiłowski, Złomańczuk, Skrzyński.

 

 

 

Olivian

Po długiej i ciężkiej chorobie, w czwartek o godzinie 21:25 zmarł Biskup senior archidiecezji gdańskiej Zygmunt Pawłowicz. Uroczystości pogrzebowe odbędą się we wtorek w Katedrze Oliwskiej.

bppawlowicz
Biskup Zygmunt Pawłowicz 
fot.: www.diecezja.gda.pl

We worek 23 marca o godzinie 11 rozpocznie się msza św. w intencji zmarłego Księdza Biskupa pod przewodnictwem Nuncjusza Apostolskiego w Polsce Arcybiskupa Józefa Kowalczyka (homilię wygłosi Metropolita Gdański Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź), z udziałem władz samorządowych, alumnów, sióstr zakonnych, kapłanów oraz wszystkich wiernych Archidiecezji, którzy pragną wyrazić wdzięczność Panu Bogu za życie i posługę Biskupa Zygmunta jako wieloletniego Biskupa Pomocniczego Metropolity Gdańskiego. Po Mszy św. Ostatnie pożegnanie i złożenie ciała w krypcie Biskupów Gdańskich znajdującej się pod Kaplicą Św. Krzyża.

krypta_biskupow_gdanskich
Wnętrze krypty Biskupów Gdańskich

***

Biskup Zygmunt Józef Pawłowicz urodził się 18 listopada 1927 r. w Gdańsku Wrzeszczu. Kilka dni przed wybuchem wojny w 1939 r. wraz z rodziną wyjechał do Chełmży. Po zakończeniu wojny kontynuował naukę w gimnazjum i liceum. Po maturze w 1947 r. wstąpił do seminarium duchownego w Pelplinie dla diecezji gdańskiej. Święcenia kapłańskie otrzymał 20 września 1952 r. w Pelplinie z rąk biskupa Kazimierza Józefa Kowalskiego.

Studia specjalistyczne z teologii fundamentalnej ukończył na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, tam w 1962 roku uzyskał dyplom magisterski. Na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie doktoryzował się (w 1976 r.) i uzyskał stopień naukowy doktora habilitowanego w zakresie dogmatyki (w 1985 r.).

W tym czasie pełnił posługę duszpasterską jako wikariusz w parafiach na terenie Gdańska i Sopotu. W latach 1958-1964 był notariuszem Kurii Biskupiej Gdańskiej i jednocześnie wikariuszem parafii NMP Gwiazdy Morza. Później zaś wikariuszem adiutorem, administratorem i ostatecznie proboszczem parafii św. Antoniego w Gdańsku-Brzeźnie.

Od 1974 r. wykładał w Gdańskim Seminarium Duchownym. Jako specjalista z zakresu teologii fundamentalnej i religiologii, był autorem wielu książek naukowych z bardzo ważnych dziedzin współczesnego życia religijnego.

Nominację biskupią otrzymał 10 sierpnia 1985 r., a konsekracja odbyła się 7 września 1985 r. w bazylice Mariackiej w Gdańsku. Sakry udzielił mu prymas Polski kard. Józef Glemp. Hasłem swego biskupiego zawołania uczynił słowa św. Pawła ?In Christo Iesu? (?W Chrystusie Jezusie?).

bp_zpawlowicz
Herb Biskupa Pawłowicza
ze strony Adama Kromera

Biskup Pawłowicz pełnił funkcję wikariusza generalnego, prepozyta kapituły katedralnej gdańskiej, a także przewodniczącego archidiecezjalnej rady duszpasterskiej, komisji ds. katechizacji. Był również członkiem Rady Kapłańskiej i Kolegium Konsultorów. ?Biskup Zygmunt Pawłowicz wniósł ogromny wkład w formację intelektualną i duchową wielu kapłanów i ludzi świeckich. Przez lata swojej posługi jako kapłan i biskup, był dla nich wzorem pracowitości i zaangażowania duszpasterskiego. Umacniał w sercach miłość do Ojczyzny i ziemi pomorskiej. Służył tutejszym wiernym z wielkim oddaniem, pokorą i cichością. Inicjował powstanie nowych wspólnot parafialnych. Jego zasługą jest budowa wielu kościołów archidiecezji gdańskiej? ? podkreśla ks. Stanisław Zięba, kanclerz kurii.

W pracach Episkopatu Polski bp Zygmunt Pawłowicz przewodniczył Komisji ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi.

Posługę biskupa pomocniczego diecezji, a potem archidiecezji gdańskiej pełnił do 1 maja 2005 r. Jako biskup senior, w miarę swoich sił i zdrowia, w dalszym ciągu służył posługą pasterską i swym doświadczeniem Kościołowi Gdańskiemu.

KAI

Wprowadzenie trumny i Nieszpory - fotogaleria

KS Olivia słynie ze szkolenia piłkarskiej młodzieży. Każdego roku w orbicie zainteresowań klubów Ekstraklasy i z niższych lig znajdują się zawodnicy KS Olivia.

Marcysia postanowiła kontynuować rodzinne tradycje

Debiut w Młodej Ekstraklasie Arki Gdynia zaliczył niedawno Robert Ziętarski, który jest również etatowym reprezentantem kadry narodowej U-17. W juniorach starszych Arki gra z powodzeniem Łukasz Kuc, a w barwach Lechii na tym samym szczeblu rozgrywek znakomicie radzi sobie Paweł Czychowski i Tomasz Kowalewski. W meczach sparingowych II-ligowego Bałtyku Gdynia swoje debiuty w piłce seniorskiej zaliczyli Mateusz Szczepkowski oraz Bartek Sieradzki. W juniorach starszych tegoż klubu, czyli bezpośrednim zapleczu drużyny seniorów grają jeszcze Tomasz Byszko i Michał Mikolcz.

W trwającym sezonie mają miejsce kolejne ruchy transferowe do najlepszych klubów na Pomorzu. Bardzo blisko przejścia do Lechii '96 są utalentowani bracia Przemek i Jan Kamińscy. Ich atutem jest wszechstronność i nieustępliwość na boisku, a także pewne miejsce w szeregach kadry wojewódzkiej. Biało-zieloni zabiegają również o Damiana Kugiela, który w barwach KS Olivia zaliczył bardzo udany poprzedni sezon w Pomorskiej Lidze Juniorów rocznika 1995. Przypomnijmy, że biało-czarni zajęli wówczas najlepsze miejsce w historii swoich występów w ligowych rozgrywkach, a Kugiel był wiodącym zawodnikiem tego rocznika. W Arce Gdynia trenuje Kamil Bartoszewicz i ma duże szanse na grę w tym klubie. Bałtyk Gdynia bliski jest pozyskania Macieja Umańskiego oraz Patryka Jakowskiego. Jak widać piłkarze spod znaku ?oliwnego drzewka? zasilają regularnie szeregi najlepszych klubów piłkarskich na Pomorzu. Te sukcesy nie były by możliwe bez profesjonalnego szkolenia, za które odpowiadają trenerzy Tadeusz Małolepszy, Jacek Zygało, Paweł Staruszkiewicz, Maciej Duraś oraz Michał Zapolski-Downar.

Zaszczytu gry w kadrze wojewódzkiej dostąpiła niedawno jedyna dziewczyna reprezentująca biało-czarne barwy. Mowa tu o Marcysi Zawadzkiej, siostrze Jakuba, który jest bramkarzem w roczniku 1995. Od kilku miesięcy jest regularnie powoływana na konsultacje i mecze towarzyskie kadry młodziczek trenera Mirosława Urbana, a to oznacza dla KS Olivia tylko jedno, że rozpoczęła się dekada szkolenia również piłkarek...

Olivian

Historia

Opowieści lasku oliwskiego – Bronić …

Zawsze po zakończeniu lekcji w szkole podstawowej SP23 tzw. „czerwonej“ w Oliwie szliśmy ze szkolnymi kumplami do domu. I zawsze przechodziliśmy koło pijalni piwa znajdującą się ȯwcześnie po prawej stronie...

19-11-2022 1349 Historia

Opowieści lasku oliwskiego - Azjaci w O…

Można byłoby sobie pomyśleć, że Oliwa to mała mieścina, o ktȯrej w kraju mało kto wie. A w zachodniej Europie? Chyba tylko dawni gdańszczanie - tzw. "Danzigerzy". A Azjaci? A taaaak...

10-11-2022 1103 Historia

  1. Najnowsze
  2. Oceniane
  3. Komentarze

Newsletter

Kalendarium tekstów

« Listopad 2022 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30