Jedna nie dosłyszała o jaką chorobę chodzi.
Włośnica podpowiada druga pewnym siebie głosem.
Dziecko było z rodzicami w Afryce i zaraziło się tam włośnicą. Panie dyskutują śmiało o możliwości zarażenia się włośnicą w samolocie.
Panie mają rodziny, dzieci. Nie są nastolatkami. Sprzedają w spożywczaku, gdzie normy sanitarne zachować trzeba.
Błonica, włośnica. Jeden pies.
Tylko psa szkoda.
Korespondent Łoś






