W środę (19 marca), tuż po godzinie 10:00, policjanci ruchu drogowego pojechali na al. Grunwaldzką w Gdańsku, gdzie według zgłoszenia świadków miało dojść do ujęcia nietrzeźwej kobiety kierującej samochodem marki Volvo. Na miejscu funkcjonariusze zastali patrol Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego, który zabezpieczył zarówno pojazd, jak i jego kierującą do czasu przyjazdu policji.
Jak się okazało, w pierwszej kolejności na niebezpieczną sytuację zareagowali świadkowie – kierowca i pasażerka Opla. Kobieta, widząc, że auto poruszające się przed nimi zjeżdża na krawężnik i nie utrzymuje prawidłowego toru jazdy, poprosiła brata o zatrzymanie pojazdu. Mężczyzna odebrał nietrzeźwej kierującej kluczyki, a jego siostra wezwała policję.
Po przebadaniu 30-letniej mieszkanki Gdańska alkomatem, okazało się, że miała ona ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Co więcej, nie posiadała uprawnień do kierowania, ponieważ wcześniej odebrano jej prawo jazdy za jazdę w stanie nietrzeźwości. Samochód został odholowany, a kobieta trafiła do policyjnego aresztu.
W trakcie sprawdzania jej danych wyszło na jaw, że w ostatnich miesiącach 30-latka już trzykrotnie była zatrzymywana za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Za każdym razem badanie wykazywało stężenie od 1,5 do 3 promili. Policjanci złożyli wniosek do prokuratury o tymczasowe aresztowanie kobiety. Prokurator poparł ten wniosek, a sąd w piątek zdecydował o umieszczeniu 30-latki w areszcie na trzy miesiące.
Policjanci dziękują świadkom za szybką i zdecydowaną reakcję, która mogła zapobiec tragicznym w skutkach zdarzeniom.
Obywatelskie zatrzymanie
Przypomnijmy, kodeks postępowania karnego (art. 243) pozwala każdemu obywatelowi na dokonanie zatrzymania sprawcy przestępstwa czy czynu zabronionego.
Art. 243. [Ujęcie obywatelskie]
§ 1. Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości.
§ 2. Osobę ujętą należy niezwłocznie oddać w ręce Policji.
Pw






