Wiesz o czymś co
wydarzyło się w Oliwie?
Napisz o tym!
Reklama w serwisie
StaraOliwa.pl – Oliwa i jej mieszkańcy
Sprawdź!
Reklama

Oliwska palarnia kawy zmienia nazwę i właściciela

Z końcem kwietnia zamyka się „Flemming Cafe” przy ul. Opata Rybińskiego 8. Od maja ma tu działać „Emmi Cafe”.

Oliwska palarnia kawy zmienia nazwę i właściciela

Po ponad dekadzie od otwarcia, palarnia kawy „Flemming Cafe” przechodzi do historii. Chociaż nie do końca.

Długo zwlekaliśmy z przekazaniem tej wiadomości, szukając możliwie jak najlepszych słów. Bo i jak, w możliwie profesjonalny sposób, mówić o końcu czegoś, co się kocha?

Z końcem kwietnia 2023 nasza palarnia kawy – Flemming Cafe – zakończy swoją działalność – czytamy na profilu palarni na FB.

„Flemming Cafe” otwarto w sylwestra 2011 roku przy ul. Opata Rybińskiego 8. Wcześniej w tym miejscu znajdowało się biuro podróży „Olivia”.  Oliwska palarnia była wówczas jednym z pierwszych takich miejsc w Trójmieście, gdzie można było obserwować proces palenia kawy w specjalnym, sprowadzonym z Niemiec urządzeniu. Tutaj można było skosztować i kupić ziarna kawy z Brazylii,  Etiopii, Nikaragui,  Peru czy Indii. Tu wypalane są kawy kawy o nazwach „Oliwska” czy „Starogdańska”.

Przez ostatnie 15 lat nie udało nam się zbudować imperium kawowego. Zbudowaliśmy natomiast coś ważniejszego – cudowną społeczność, z której jesteśmy niesamowicie dumni. Dziękujemy, że przez ten cały czas wspieraliście nas – nie tylko przez wybór flemmingowych produktów, ale również poprzez doping, który pozwolił nam działać z tym samym optymizmem przez ponad dekadę – to część zamieszczonych w internecie wylewnych podziękowań dla dotychczasowych klientów.

Ciąg Dalszy Nastąpi …

Jest jednak dobra wiadomość.

– Palarnia i sklep zostają, będzie zmiana właściciela i zmiana nazwy – mówi Aleksiej, roaster pracujący we „Flemming Cafe”.

Od maja palarnia kawy będzie działać pod nazwą „Emmi Cafe”. Asortyment zostaje jednak ten sam.

 – „Kawa oliwska” będzie, „Starogdańska” będzie, wszystkie kawy, które wypalamy będziemy palić tak samo. Ja sam te kawy wypalam i ja tu zostaję – dodaje Pan Aleksiej.

Trzymamy kciuki za dalszą przyszłość tego miejsca w tych niełatwych dla gastronomii czasach.

Estee


Opublikowano

Reklama

Reklama

Podobne artykuły