Wiesz o czymś co
wydarzyło się w Oliwie?
Napisz o tym!
Reklama w serwisie
StaraOliwa.pl – Oliwa i jej mieszkańcy
Sprawdź!
Reklama

Opowieści lasku oliwskiego – śluza śmierci

Było jedno takie miejsce bardzo niebezpieczne i tragiczne w Starej Oliwie. Była to stara śluza stawu przy Młynie Oliwskim u zbiegu ulicy Spacerowej 18 i domku przy ul. Kwietnej 12, tzw. „domku kowala”.

Opowieści lasku oliwskiego – śluza śmierci

Ówcześnie ulica w tym miejscu była bardzo wąska, gdyż z jednej strony był staw i wąski chodnik, a z drugiej uskok wodospadu. Miejsce to było tak wąskie, że z ledwością wymijały się dwa samochody ciężarowe. Powodowało to, że w tym miejscu najczęściej miały miejsce wypadki samochodowe, gdyż kierowcy nie ograniczali prędkości jazdy podczas wymijania.

Śluza po przebudowie stan maj 2019, ujęcie własne

Jeszcze na początku lat 60-tych XX wieku między śluzą a zabudową gospodarczą domku kowala, umiejscowionego u zbiegu ulicy Kwietnej 12, w ogródku było małe i niezbyt głębokie oczko wodne. Był to chyba, jak dobrze pamiętam, rok 1961.

Miejsce po dawnym oczku wodnym, stan maj 2019, ujęcie własne

Wracałem do domu we wczesne popołudnie po zajęciach szkolnych w tzw. czerwonej szkole czyli w SP23. Najczęściej wybierałem do domu tą powrotną drogę, gdyż lubiłem oglądać stary zegar słoneczny usytuowany na zabytkowym domu bramnym zwanym Dom Zarazy.

Często przechodziłem teżobok pijalni piwa przy ul. Armii Polskiej (obecnie przy Rynku Oliwskim), gdyż tam w dni targowe odbywały się oliwskie „darmowe widowiska“.

Następnie przechodziłem przez krzyżówkę ulic Armii Polskiej i Kwietnej. Gdy wchodziłem już na most przy śluzie, usłyszałem jakieś odgłosy. Był to głośny szloch, dochodzący gdzieś z dołu.

Patrzę i widzę szlochająca kobietę a obok przewrócony dziecięcy wȯzek a w oczku, o zgrozo, pływały zwłoki małego niemowlaka.

Trwało to trochę i zrobiło się zbiegowisko ludzi. Za jakiś czas przyjechało pogotowie ratunkowe i milicja. Okazało się, że matka tego dziecka poszła na chwilę do domu. W jakiś niewyjaśniony sposȯb wȯzek wraz dzieckiem się przewrȯcił i niemowlę wpadło do tego oczka wodnego. Pomoc przyszła za pȯźno.

Pȯźniej oczko wodne zostało zasypane z uwagi na zagrożenie życia.

Śluza ta była wielkim magnesem dla dzieci szkolnych powracających ze szkoły do domu. Ciągle przebiegały one poprzez jezdnię od śluzy do wodospadu, nie zwracając uwagi na ruch samochodowy. Najczęściej wrzucali jakieś przedmioty do wody i patrzyli jak one wraz z wodospadem spadały w dȯł. Ponadto szum wody działał kojąco i urzekająco ale … zagłoszał również odgłosy nadjeżdżających samochodȯw.

I tak doszło do kolenej tragedii. W kwietniu 1972  urzeczony pięknem oliwskiej śluzy i wodospadu przebiegał w tym miejscu przez jezdnię syn naszych znajomych sąsiadȯw z ulicy Kwietnej 28, rodziny Buraczewskich. Przez swoją nieuwagę zginął natychmiast pod kołami samochodu ciężarowego. Tą tragedię bardzo przeżyli moi rodzice i sasiedzi tej rodziny z uwagi na wiek tego dziecka. Dopiero co rozpoczynał swoje dzieciństwo i ten tragiczny wypadek zabrał jego życie.

Opis miejsca pochówku Andrzeja Buraczewskiego na Oliwskim Cmentarzu

Staw Młyński był polem popisȯw nadmiernej odwagi podwȯrkowych kolegȯw, zwłaszcza zimą. W sposȯb zuchwały pływali oni na kruchych krach lodu zwłaszcza w okresie odwilży, wielu z nich przepłaciło to skąpaniem się w zimnej wodzie. Całe szczęście, że nikt nie utonął. Przy samej śluzie było około trzech metrȯw głębokości. Ówcześnie w dalszej części staw był bardzo zabagniony i raczej płytki. W późniejszych latach staw młyński został wyczyszczony i wybagrowany. Podczas tych robȯt zmieniono kształt jego brzegȯw oraz zlikwidowano ogródki przydomowe przylegające do stawu od ul. Spacerowej. Zmieniono też otoczenie czyniąc je przestrzenią wypoczynkowo-parkową.

Bogdan Gołuński

Hamburg

Reklama

Podobne artykuły