Ktoś próbował podpalić meczet przy ul. Abrahama. Straty oceniane są na minimum 50 tysięcy złotych. W sprawę zaangażowało się CBŚ.
Około 4:40 w nocy policja została poinformowana o pożarze ? mówi Lucyna Rekowska, sierż. sztab. w Komendzie Miejskiej Policji w Gdańsku. Uszkodzeniu uległy drzwi boczne oraz elewacja budynku. Pod nadpalonymi drzwiami ułożone są spalone ławki ogrodowe. W akcji gaśniczej brała udział jedna jednostka Straży Pożarnej. Policjanci natychmiast zabezpieczyli teren, zawiadomili gospodarza obiektu i przyjęli od niego oficjalne zawiadomienie. Teraz policjanci sprawdzają czy w pobliżu znajduje się jakiś monitoring, rozpytujemy, przesłuchujemy świadków, przeprowadzamy oględziny ? mówi Lucyna Rekowska. W działania zaangażowani są policjanci z Komendy Miejskiej, Komendy Wojewódzkiej oraz Centralnego Biura Śledczego. O sprawie zawiadomiony został prokurator.
To było podpalenie ? twierdzi Hani Hraish, Imam Gminy Muzułmańskiej w Gdańsku. Hani Hraish wiąże pożar świątyni z wczorajszym zdarzeniem w czasie muzułmańskiego Święta Ofiarowania w Bohonikach na Podlasiu. Tamtejszy mufti Tomasz Miśkiewicz zaprosił media na ubój rytualny. Próbowali temu przeszkodzić obrońcy praw zwierząt.
Tak się nie robi! Nie zaprasza się ludzi na takie widowisko ? oburzał się Imam Gminy Muzułmańskiej w Gdańsku. Po tym wydarzeniu, spodziewaliśmy się jakiejś demonstracji pod meczetem w Gdańsku ? dodał Hani Hraish. Imam straty wycenia na minimum 50 tys. złotych. Meczet przechodzi obecnie remont, który miał się zakończyć wiosną przyszłego roku. Ogień uszkodził już wyremontowaną część świątyni.
Tomasz Strug
{gallery}galeria/Meczet_Podpalenie{/gallery}







