Zaloguj się

Użytkownik *
Hasło *
Pamiętaj mnie

Zarejestruj się

Pola oznaczone (*) są wymagane.
Nazwa użytkownika *
Użytkownik *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Captcha *
Reload Captcha
Administrator

Administrator

Nie zwalniają tempa piłkarze Pomorskiej Ligi Juniorów rocznika 1995. W kolejnym, ligowym spotkaniu z Kaszubami Połchowo, KS Olivia zainkasował bez problemów trzy punkty. Na boisku przy ulicy Kościerskiej nie zabrakło jednak pozasportowych emocji.

_O2Y3076

Biało-czarni tradycyjnie nieźle zagrali na początku meczu. Strzelili szybko trzy bramki i spoczęli na laurach. Później zaczęły się dziać na boisku ciekawe rzeczy w negatywnym tego słowa znaczeniu. Drużyna z Połchowa nie za bardzo miała ochotę grać w piłkę. Dominowała wszechwładna kopanina oraz polowanie na kości przeciwnika. Do poziomu reprezentowanego przez gości dostosował się niestety również sędzia zawodów, który swoimi decyzjami wywoływał salwy śmiechu na trybunach. Pan ?sprawiedliwy? nie potrafił zapanować nad przebiegiem wydarzeń na boisku w Oliwie. Bez konsekwencji karnych pozwalał na bezczelne faulowanie napastników Olivii w polu karnym przeciwnika oraz chamskie odzywki zawodników gości. Arbitra nie można jednak winić za nieudolność w poczynaniach ofensywnych gospodarzy. Drugą połowę spotkania można śmiało określić mianem festiwalu niewykorzystanych sytuacji bramkowych przez oliwian. Piłkarze  w biało-czarnych trykotach nie potrafili zdobyć gola nawet z najbliższej odległości, mając przed sobą pustą bramkę! Wykorzystując nadarzające się okazje do strzelenia goli oraz kilka ewidentnych, nieodgwizdanych fauli w obrębie pola karnego gości można przyjąć, że rezultat meczu oscylowałby w granicach dwucyfrowych na korzyść Olivii. Słowa nagany w stosunku do arbitra są jak najbardziej uzasadnione, ponieważ ?dzięki? takim meczowym rozjemcom, zawodnicy z Połchowa czują się bezkarnie i kiedyś komuś wyrządzą krzywdę. Szkoda, że Pomorski Związek Piłki Nożnej pozwala na coś takiego, wysyłając sędziów w bardzo podeszłym wieku.

Biało-czarni dobre spotkania w lidze przeplatają ze słabymi. W rundzie wiosennej grają chimerycznie i jak na razie nadal szukają stabilnej formy. Duży wpływ na poczynania oliwskich piłkarzy mają roszady w składzie, które były konsekwencją odejścia kilku podstawowych zawodników przed rundą wiosenną do innych klubów oraz zastąpienie ich zaciągiem z Arki Gdynia. Kolejny mecz oliwianie rozegrają w najbliższą niedzielę w Rumii z Orkanem.     

KS Olivia ? Kaszuby Połchowo 3:1 (3:1)

Bramki: Tryba, Tomaczkowski, Grosz.

Olivia: Zawadzki ? Tryba, Bercal, Czerwiński, Wons? Raczkowski, Belecki, Klepacz, Grzymała ? Tomaczkowski, Grosz oraz Toporski, Narloch, Olczak, Ziarkowski, Zieliński.

Olivian

12 V 2010

Remisowe derby Gdańska 

W zaległym spotkaniu z pierwszej kolejki rundy wiosennej KS Olivia po bardzo słabym meczu, zaledwie zremisowała z Gedanią 1922 Gdańsk. Gospodarze to jedna z najsłabszych ekip w Pomorskiej Lidze Juniorów rocznika 1995, a jednak nie było widać praktycznie żadnej różnicy pomiędzy grającymi  w tym meczu zespołami. W tej lidze żaden przeciwnik nie oddaje punktów za darmo i bez walki nie da się rozstrzygnąć meczu na swoją korzyść. Jednak o tym fakcie zupełnie zapomnieli biało-czarni, dostosowując swoją grę do możliwości przeciwnika.

Trudno w to uwierzyć, ale pojedynek na legendarnym obiekcie przy ulicy Kościuszki mógł się skończyć dla Olivii wręcz sensacyjnie, czyli zupełnie niespodziewaną porażką. Gedania pod koniec pierwszej połowy spotkania czterokrotnie obstrzeliwała słupki i poprzeczki bramki gości.  Tylko wyjątkowemu szczęściu oliwianie zawdzięczają, że do przerwy nie przegrywali różnicą kilku bramek. Prowadzenie w tym meczu objęli jednak goście po składnej akcji całego zespołu i strzalez najbliższej odległości Patryka Grzymały. Przez pierwsze 20 minut biało-czarni grali nieźle i mogli zagwarantować sobie pewne prowadzenie, ale 100 proc. sytuacji nie zdołali wykorzystać Karol Grosz, Damian Belecki oraz Paweł Tomaczkowski. W kolejnych minutach spotkanie się wyrównało i na boisku zaczął dominować tzw. ?bezład taktyczny?. Taka chaotyczna gra nie przynosiła teoretycznie, lepszemu zespołowi Olivii żadnych korzyści. Indywidualne umiejętności poszczególnych piłkarzy biało-czarnych nie przekładały się na lepszą grę drużyny. Wykorzystała to Gedania, która bazowała wyłącznie na ambicji swoich zawodników. Szczęście do gospodarzy uśmiechnęło się na początku drugiej połowy. Napastnik Gedanii ?zakręcił? Maciejem Ziarkowskim i strzelił nie do obrony nad interweniującym Krzysztofem Olczakiem. Po tej sytuacji goście próbowali ratować honor i mocno przycisnęli gospodarzy. Jednak indolencja strzelecka zawodników Olivii trwała w najlepsze i nie zapowiadało się na zmianę rezultatu. Nadzieje biało-czarnych na korzystny wynik odżyły wraz z upływającą, ostatnią minutą spotkania. W zamieszaniu podbramkowym najwięcej sprytu wykazał Mateusz Czerwiński, który umieścił piłkę w siatce bramki Gedanii. Radość gości nie trwała jednak zbyt długo. W doliczonym czasie gry Mateusz Wons zupełnie niepotrzebnie faulował napastnika gospodarzy tuż przed swoim polem karnym. Ostatni strzał w tym meczu wylądował w okienku bramki Olivii i tym sposobem na boisku przy ulicy Kościuszki padł niespodziewany remis.      

Gedania 1922 Gdańsk ? KS Olivia 2:2 (0:1)

Bramki: Grzymała, Czerwiński.

Olivia: Zawadzki ? Tryba, Narloch, Raczkowski, Czerwiński ? Klepacz, Grzymała, Grosz, Wons ? Belecki, Ziarkowski oraz Olczak, Toporski, Jankowski, Tomaczkowski, Ziarkowski, Kowalewski, Bercal.

Olivian

Do policyjnego aresztu trafiło trzech mężczyzn, którzy od kilku miesięcy włamywali się i okradali altany na terenie ogródków działowych. Jak się okazało, gdańszczanie podejrzani są jeszcze o podpalenie co najmniej dwóch altan, kradzież samochodu, a na swoim koncie mają już rozboje i kradzieże. Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, a za uszkodzenie mienia do lat 5.

Komistariat

We wtorek kryminalni z Oliwy zatrzymali trzech mężczyzn w wieku 19-20 lat podejrzanych o liczne włamania do altan na terenie ogródków działkowych w Gdańsku. 

Już od kilku miesięcy policjanci pracowali nad sprawami dotyczącymi włamań do altan. Sprawcy okradali je z cennych przedmiotów, a w niektórych przypadkach niszczyli znajdujące się w środku wyposażenie. Podejrzani są również o podpalenie dwóch altan.

Ponadto jeden z 19-latków i jego 20-letni kompan odpowiedzą za kradzież fiata seicento, którego ukradli w październiku ubiegłego roku. Auto zostało odnalezione przez policjantów i zabezpieczone.

Śledczy analizują teraz wszystkie zebrane materiały i sprawdzają do ilu altan włamali się dwaj 19-latkowie i 20-letni gdańszczanin. Mogą mieć na swoim koncie nawet ok. 10 takich włamań. 

Wszyscy trzej zostali przewiezieni do policyjnego aresztu. Mężczyźni są dobrze znani policji, gdyż wcześniej byli już karani za rozbój, kradzieże i włamania. 

Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Uszkodzenie mienia to czyn zagrożony karą pozbawienia wolności do 5 lat.

Rzecznik KWP Gdańsk

Warto odnotować debiut najmłodszego rocznika KS Olivia. Marzenia o wielkiej karierze piłkarskiej chcą urzeczywistnić chłopcy z rocznika 2001 i 2002. To grupa naborowa, która rozpoczęła szkolenie sześć miesięcy temu pod kierunkiem Jacka Zygało i Pawła Staruszkiewicza. Obecną karierę młodych zawodników można oceniać wyłącznie w kategorii sympatycznej przygody, mająca uświadomić jego uczestnikom jak ważne jest uprawianie sportu przez młodych ludzi. Rodzice i ich pociechy mają się dobrze bawić, a piłka nożna ma być tylko elementem dobrze wypełnionego czasu wolnego.


Michał Molenda był bohaterem meczów z Bałtykiem. fot.: Myst

Powróćmy jednak do piłkarskiego debiutu młodych bohaterów. Pierwsza konfrontacja z innymi drużynami miała miejsce podczas zorganizowanego w lutym br., ogólnopolskiego turnieju w Luzinie. Początki kariery są jednak bardzo bolesne, o czym na własnej skórze przekonali się sami zawodnicy KS Olivia. Jednak najważniejszą ideą udziału w turnieju była konfrontacja z najlepszymi zespołami w kraju i zebranie niezbędnego doświadczenia. Większość uczestników renomowanego turnieju właściwe szkolenie rozpoczęła znacznie wcześniej od oliwian, więc wynik konfrontacji był łatwy do przewidzenia. Do historii przejdzie jednak pierwsze zwycięstwo, które biało-czarni odnieśli nad drużyną GOSRiT-u Luzino w rozmiarach (2:0). Ostatecznie oliwianie zajęli 11. miejsce w imprezie.

Kolejne test-mecze miały miejsce w kwietniu i maju, a przeciwnikiem był solidny jak na polskie realia zespół Bałtyku Gdynia. To już w pełni ukształtowana ekipa na poziomie sportowym i organizacyjnym, z której warto brać dobry przykład Mecze w przyjacielskiej atmosferze rozegrano na sztucznym boisku gimnazjum nr 23 w Oliwie. W pierwszym spotkaniu padło aż 15. goli, z których 14. strzelili gdynianie,a honorowe trafienie dla gospodarzy zaliczył Patryk Siwek. Mecz można określić spotkaniem do jednej bramki. Gospodarze nie potrafili nawiązać równorzędnej walki z drużyną Bałtyku. Jedynym zawodnikiem, który grał na rzadko spotykanym poziomie w tej grupie wiekowej był bramkarz KS Olivia ? Michał Molenda. Bronił jak w transie, często wychodząc zwycięsko z pojedynków nawet z trzema zawodnikami gości naraz. Właściwie dzięki niemu biało-czarni skończyli zawody tylko z tak niewielkim bagażem bramek. W drugim spotkaniu sparingowym Olivia zaprezentowała się już znacznie lepiej i nawet inicjowała akcje ofensywne, po których mogło paść kilka goli. Tym razem udało się utrzymać wynik jednocyfrowy, w czym spora zasługa Michała Molendy ? ostatniej, ale jakże pewnej ostoji Olivii. Bronił w beznadziejnych sytuacjach, pozostawiając napastników gości w bezruchu, zdziwionych, a czasem niedowierzających w fenomenalne interwencje Molendy. Zawodnicy Olivii podziękowali swoim opiekunom i licznie zgromadzonym kibicom bramką honorową, strzeloną przez Mateusza Monkiewicza.

Młodzi zawodnicy Olivii, aby myśleć o spełnionej karierze piłkarskiej muszą bardzo intensywnie trenować i mieć silny charakter, który pozwoli wyciągnąć pozytywne wnioski z porażek oraz przetrzymać kryzysowe momenty pojawiające się w karierze. Bardzo istotnym elementem szkolenia piłkarskiego są wakacyjne obozy sportowe. Właśnie ten element będzie realizowany podczas najbliższych wakacji w Luzinie k/Wejherowa dla grypy wiekowe 1998 oraz 2001 i 2002. Szczegółowe informacje udzielają trenerzy poszczególnych drużyn.

I mecz KS Olivia ? Bałtyk Gdynia 1:14 bramka: Patryk Siwek

Olivia: Michał Molenda - Marcin Krajewski, Kuba Wałaszewski, Daniel Argulewicz, Bartek Dembowski, Patryk Siwek, Mateusz Monkiewicz, Tymon Bach, Mikołaj Tyszkiewicz, Jan Procner, Kosma Pijagin, Kuba Banach.

II mecz KS Olivia ? Bałtyk Gdynia 1:9 bramka Mateusz Monkiewicz Olivia: Michał Molenda - Marcin Krajewski, Kuba Wałaszewski, Daniel Argulewicz, Emil Szymczewski, Patryk Siwek, Mateusz Monkiewicz, Tymon Bach, Mikołaj Tyszkiewicz, Jan Procner, Kosma Pijagin, grali jeszcze Wikor i Daniel. bramka Mateusz Monkiewicz

Olivian

Prezentujemy oryginalne zapraszenie  na wystawę mieszkanki Oliwy, Anny Jakubowskiej.

jakubowska%20foto2

Autorkę znam od ponad 40 lat.
To zdanie jest  tylko pozornie prawdziwe. Wychodząc z założenia, że ?świat realny jest poznawalny? (ale oczywiście nigdy go nie poznamy), mogę jedynie powiedzieć, że staram się Anię poznać mając pewność, że prawie nic o niej nie wiem.  Bo przecież  kto kilka lat temu mógł przypuszczać, że opanuje ją  namiętność fotografowania i będziemy otwierać tą wystawę.       

Los, przypadek, a może przeznaczenie postawił kilka lat temu  na jej drodze skuteczne i podręczne narzędzie poznawcze jakim jest cyfrowy, kompaktowy aparat fotograficzny. Ania zaczęła poszukiwać w otoczeniu  tematów do zdjęć, pochylać się nad codziennością, starając się ją zgłębić rejestrując drobne szczegóły i dalekie mgliste plany. Tworząc czytelne, jasne obrazy nie zapominała o starannej kompozycji,  o świetle i barwie, szczególnie w krajobrazach.     

Wiele zdjęć z tej wystawy powstało wbrew zdrowemu rozsądkowi  tradycyjnego ?przed cyfrowego?  fotografowania. Amatorka-entuzjastka nie słuchała  rad ?doświadczonego profesjonalisty?, odrzucała  z niecierpliwością dyletanta moje ostrzeżenia, że ?to ci się nie uda?, ?to nie ma prawa wyjść?. To lekceważenie dla mnie,  nauczyciela i fotografa było irytujące. A potem powstawało zdjęcie  ?Gdańsk? zrobione przez okienko zwykłego rejsowego samolotu. Nie miało prawa wyjść, a wisi na wystawie. Piękna i drapieżna biedronka pałaszująca mszyce, samica komara wysysająca,  nawiasem mówiąc moją krew, to fotografie, które być może nie wnoszą zbyt dużo nowego do naszej wiedzy o obiektach,  bo oczywiście wiemy jak wygląda Gdańsk, biedronka, mszyce i  komar, ale oprócz warstwy poznawczej obrazy te posiadają ciekawą własną estetykę ? formę.  Te poszukiwania formy estetycznej w obrębie dość realistycznego obrazowania karzą prezentowaną wystawę zaliczyć do rzędu tych bliższych sztuce niż tylko poznaniu.     

Ania z cała świadomością odrzuca także zasady rządzące tak zwaną fotografią przyrodniczą zakazujące pokazywania udziału fotografa lub innych osób w trakcie fotografowania. Nieortodoksyjna postawa w tym zakresie jest manifestacją łączenia, bratania się ze światem przyrody, którego przecież jesteśmy tylko cząstką. Kluczem do zrozumienia tej jedności jest praca ?Wabienie ważki,? w której jednoznaczny gest dłoni jest zachętą do zbliżenia.               

kolega po fachu, nauczyciel, menadżer, przyjaciel czasami kochanek, mąż  

Krzysiek                                                                                                                                                              

 

Anna Jakubowska fotografuje od 6 lat. Brała udział w kilku konkursach fotograficznych i wystawach zbiorowych głównie w GTF.   

Obecna wystawa jest jej pierwszą prezentacją indywidualną.W  realizacji : Wystawa ?Twarze domów? ? planowana w grudniu 2010 r.                        

Wraz z mężem wystawa i album ?Nekropolie Pomorza? 2011r.

Ostatnie dwa ligowe spotkania zawodnicy rocznika 1999 rozegrali w Gdańsku. Najpierw podejmowali ostatnią drużynę w tabeli ? Portowca Gdańsk. Zespół z Nowego Portu to zdecydowany autsajder rozgrywek. Jednak po 10 minutach gry na boisku w Oliwie, goście sensacyjnie prowadzili 1:0!

100_7982

Biało-czarni zupełnie zlekceważyli przeciwnika i zostali za to ukarani. Do końca pierwszej części meczu Olivia zdołała jednak uniknąć kompromitacji i wyszła na prowadzenie, strzelając ambitnemu przeciwnikowi dwie bramki. Zawodnicy Portowca pozbyli się wszelkich złudzeń o korzystnym wyniku po przerwie. Biało-czarni szybko wrócili do swojej normalnej dyspozycji i zaaplikowali przeciwnikowi jeszcze pięć goli. Mecz z ostatnią drużyną ligowej tabeli pokazał, że nie można lekceważyć żadnego rywala, a piłka nożna to gra zespołowa,  w której indywidualne popisy nie zawsze przynoszą pozytywny skutek.

KS Olivia- Portowiec Gdańsk 7:2 (2:1)

Bramki: Kamiński 2, Wodziński 2, Narloch, Łachiński, Wiśniewski

Olivia: Wasilewski ? Stasiuk, Narloch, Galuhn ? Zawadzka, Matejek, Łachiński - Kamiński, oraz Molenda, Wodziński, Wiśniewski, Bochniak, Boksan, Mentelowski, Wasiak.

Mecz z liderującą, ligowym rozgrywkom ? Lechią Gdańsk był spotkaniem do jednej bramki. Na miejskim obiekcie przy Traugutta goli padło aż 18., jednak prawie wszystkie zdobyli zawodnicy           w biało-zielonych strojach. Lechia strzeliła 17. goli, grając na nieosiągalnym jak na razie dla zawodników Olivii poziomie. Biało-czarni tylko fragmentami próbowali nawiązać walkę z rywalem i wyłącznie wtedy, gdy na boisku przebywał drugi skład gospodarzy. Wykorzystał to Oskar Kamiński, który zaliczył honorowe trafienie dla gości. Jednak o meczu zbyt wiele powiedzieć się nie da, bo różnica pomiędzy dwoma grającymi drużynami jest trudna do wyobrażenia...

Lechia Gdańsk ? KS Olivia  17:1 (6:1)

Bramka: Kamiński

Olivia: Wasilewski ? Narloch, Zawadzka, Galuhn - Łachiński, Matejek, Wiśniewski - Kamiński, oraz Sasiak, Stasiuk, Boksan, Bochniak, Wodziński.

Olivian

Tuż przed godziną 6 rano doszło do czołowego zderzenia czołowego samochodu osobowego z autobusem komunikacji miejskiej. Do zderzenia doszło na wysokości młyna przy ul. Spacerowej w Oliwie. Kierowca i pasażer auta osobowego zostali przewiezieni do szpitala. Wypadek zablokował na ponad 2 godziny przejazd między Starym Rynkiem Oliwskim a ul. Spacerową powodując olbrzymie korki.

Do wypadku doszło przed godziną 6 rano na wysokości młyna przy ul. Spacerowej. Z autobusem jadącym od strony wzgórza Pachołek czołowo zderzył się Ford Escort z powiatu wejherowskiego. Prawdopodobnie do  wypadku doszło po wyjechaniu forda z zakrętu na moście przy młynie. Po wydobyciu przez straż pożarną z roztrzaskanego auta, kierowca i paseżer zostali przewiezieni do szpitala. Strażacy zajeli się również usuwaniem ciągnącej się na przestrzeni 150 metrów plamy oleju silnikowego. Przejazd przez most był zablokowany przez ponad 2 godziny pwodując olbrzymie korki na ul. Spacerowej i Opata Rybińskiego.

Tomasz Strug

Wypadek_mlyn4

Wypadek_mlyn3

Wypadek_mlyn1

Wypadek_mlyn4

Porozmawiaj o tym na oliwskim forum

W końcu zaskoczyła biało-czarna maszyna. W meczu z Orkanem w Rumi oliwianie zagrali swoje najlepsze spotkanie w tym sezonie. Znokautowali przeciwnika, strzelając mu aż dziewięć goli, nie tracąc żadnego.

To był mecz z gatunku do jednej bramki. Olivia przewyższała gospodarzy w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła. Po słabszych spotkaniach w końcu przyszedł mecz, na który kibice gości długo czekali. Wygląda na to, że drużyna Olivii powoli się dociera i po szerokich zmianach kadrowych przed runda wiosenną, wchodzi na właściwy tor. Mecz w Rumi można podsumować krótko. Od pierwszej do ostatniej minuty stroną dominującą byli goście. Gospodarzom sił w bieganiu za piłka wystarczyło tylko na pierwszą połowę. Druga część spotkania, to była piłkarska egzekucja.

W pierwszej połowie padły tylko dwie bramki dla drużyny z Oliwy, obie autorstwa bardzo aktywnego Mateusza Wonsa. Olivia bardzo długo i cierpliwie rozgrywała piłkę, stwarzając sobie kolejne sytuacje do podwyższenia wyniku. Przy lepszej skuteczności, mecz mógłby zostać rozstrzygnięty już do przerwy. Po zmianie stron goście zagrali wręcz koncertowo! Ręce same składały się do oklasków po kolejnych ładnych i składnych akcjach. Przepięknej urody bramki zdobyli Ondrasz Klepacz, strzałem z ponad 20 metrów w samo okienko oraz Maciej Kowalewski, którego dośrodkowanie nabrało niesamowitej rotacji i piłka wylądowała w siatce tuż pod poprzeczką bramki gospodarzy. Co ciekawe biało-czarni w tym meczu wykonywali cztery rzuty karne i wszystkie skutecznie. Przewinienia rumskich piłkarzy wynikały z miażdżącej przewagi i bezradności defensorów Orkana. Oprócz Macieja Kowalewskiego pierwszą bramkę w biało?czarnych barwach zdobył pozyskany z Arki Gdynia -  Krystian Zieliński.

MKS Orkan Rumia ? KS Olivia 0:9 (0:2)

Bramki: Wons 3, Klepacz 2, Grosz, Kowalewski, Zieliński, Belecki.

Olivia: Olczak? Grzymała, Tryba, Narloch, Czerwiński ? Klepacz, Grosz, Zieliński, Raczkowski ? Belecki, Wons oraz Zawadzki, Toporski, Ziarkowski, Kowalewski, Tomaczkowski, Bercal.

Olivian

O tym jaką metodą działają oszuści przekonała się 87-letnia gdańszczanka, która padła ofiarą przestępców. Kobieta chcąc pomóc fałszywemu, jak się okazało, kuzynowi straciła 5 tys. zł. W tym samym dniu młodsza od niej o 9 lat gdańszczanka w podobny sposób utraciła 14 tys. zł. Gdańscy policjanci apelują zwłaszcza do starszych osób o ostrożność, gdyż to właśnie oni i ich dorobek życia najczęściej są celem oszustów. Apel kierowany jest również do ich najbliższych, aby uczulili seniorów na tego typu sytuacje.

ulotka

Co jakiś czas informujemy i przestrzegamy o przestępcach, którzy wzbogacają się wykorzystując przy tym dobroć i łatwowierność osób starszych. Mechanizm działania oszustów metodą na ?wnuczka" jest za każdym razem taki sam. Oszuści wybierają z książki telefonicznej numer i dzwonią podając się za krewnych. Podczas rozmowy proszą o pożyczkę odwołując się do przykrych zdarzeń losowych (zepsuł się samochód, mieli wypadek, itp.) Następnie informują ofiarę, że nie mogą osobiście odebrać pieniędzy i po ich odbiór wysyłają swojego znajomego. W ten sposób starsze osoby przekazują pieniądze zupełnie obcym osobom sądząc, że robią przysługę krewnemu.

W przypadku takiego kontaktu, w celu weryfikacji rozmówcy należy osobiście wykonać telefon do rodziny i upewnić się, czy rzeczywiście rozmawialiśmy z wnukiem bądź innym członkiem rodziny.

Jeżeli już staliśmy się ofiarą złodzieja lub oszusta powinniśmy niezwłocznie powiadomić policję. Zapamiętajmy jak najwięcej szczegółów np. wygląd nieznajomego, numery i markę samochodu, którym ewentualnie przyjechał.

Pamiętajmy, że łatwowierność, czasem brak doświadczenia w niektórych sytuacjach mogą zostać wykorzystane przez oszustów i złodziei.

Biuro Prasowe KWP Gdańsk

Czystość powietrza

Czujnik jakości powietrza - Rada Dzielnicy Oliwa

Prognoza

Please provide full Credentials Infomation

  1. Najnowsze
  2. Oceniane
  3. Komentarze

Newsletter

Kalendarium tekstów

« Sierpień 2022 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31