Autor, będący cenionym doktorem nauk, syndykiem oraz wieloletnim radnym gminnym, był nie tylko obserwatorem, ale i aktywnym współtwórcą sukcesów ówczesnej wspólnoty. Jego spostrzeżenia, utrwalone na kartach jubileuszowego wydawnictwa, stanowią dziś bezcenne źródło wiedzy o tożsamości naszej dzielnicy oraz pasji osób, które budowały jej świetność.
Wydawnictwo to zostało wydane w latach 90 – tych ponownie jako reprint. Skan artykułu w języku niemieckim można odnaleźć na stronie dawnaoliwa.pl.
Zapraszam do lektury tej archiwalnej publikacji, która pozwala przenieść się w czasie i spojrzeć na Oliwę oczami jednego z jej obywateli, mieszkającego niegdyś w willi przy dzisiejszej ulicy Wita Stwosza, a następnie w kamienicy przy ulicy Podhalańskiej.
Może to właśnie jego, stojącego wraz z dzieckiem przed domem przy Wita Stwosza, dostrzegamy na dawnej fotografii?
Mam nadzieję, że uda się kiedyś odtworzyć szerzej losy samego Wilhelma Johna.
Z okazji 100 lecia Oliwy w Gdańsku, będziemy jeszcze powracać do kolejnych relacji z czasów, gdy Oliwa traciła swoją niezależność.
Tomasz Strug

Die Entwicklung der Gemeinde Oliva
Autor: dr Wilhelm John
Historia gminy Oliwa była z natury rzeczy najściślej związana z historią klasztoru. Miejscowość, która jeszcze do niedawna nosiła miano „osady targowej” (Marktflecken), miała dawniej niewielką liczbę mieszkańców. Przy pierwszym rozbiorze Polski w 1772 roku Oliwa przeszła pod panowanie Państwa Pruskiego. Według spisu ludności z tamtego czasu liczyła zaledwie 484 mieszkańców, z których 421 miało bez wątpienia niemieckie nazwiska – co jest dowodem na to, że pod polskim panowaniem zachowała swój pierwotnie niemiecki charakter.
Nawet gdy w 1831 roku klasztor został zlikwidowany, Oliwa wciąż była małą wspólnotą z kilkuset mieszkańcami. Wówczas wspaniałe lasy sięgały aż do morza. Niestety, las położony w stronę morza został z biegiem lat wycięty, a ziemię przekazano rolnikom jako odszkodowanie w formie pastwisk. Dziś w pobliżu ulicy Ludolfiner Strasse (obecnie Czyżewskiego) i Kaisersteg (w rejonie ul. Piastowskiej) wznosi się jeszcze kilka pysznych sosen, które przypominają pinie południa, wyrastając niczym oskarżyciele tamtej destrukcji lasu.

W pierwszej połowie XIX wieku Oliwie wystarczała prosta forma administracji. Na czele gminy stał sołtys (Dorfschulze), którego „berło” co trzy lata przechodziło w inne ręce. Ponieważ urząd był honorowy, sołtysi zwykli załatwiać tylko to, co najkonieczniejsze. Charakterystyczne dla „gorliwości” ostatniego honorowego sołtysa było to, że ustanowiony 1 listopada 1852 roku płatnym sołtysem (naczelnikiem gminy) pan Gustav Schilling gorzko skarżył się, iż jego poprzednik pozostawił mu stos nieuporządkowanych i niezałatwionych papierów o wysokości 3,5 stopy.

Pierwszym urzędem Oliwy był dawny budynek wójtostwa klasztornego, najstarszy spośród dzisiejszych budynków Oliwy, przy Am Markt nr 15 (Stary Rynek Oliwski 15); znajduje się on pod ochroną zabytków. Zbudowany już w XIV wieku, jest starszy niż pozostałe zachowane budynki klasztorne. Gdy w 1804 roku sołtys Oliwy nie mógł znaleźć schronienia dla siebie i bliskich, klasztor oddał mu ten dom na mieszkanie. Oprócz właściwych izb mieszkalnych, które nie były szczególnie luksusowe, obejmował on kaplicę, po której jedynym śladem jest konsola w murze obok początku ostrołuku, widoczna na lewo od później wbudowanych schodów.
Kaplica, poświęcona św. Bernardowi, nazywana była także kaplicą zarazy (Pestkapelle). Kiedy bowiem w 1709 roku na wschodzie szalała dżuma i w krótkim czasie zgładziła niemal czwartą część ludności Prus Wschodnich i Zachodnich, bracia zakonni – odcięci murami od świata zewnętrznego – udzielali ludności w jej strasznej potrzebie pocieszenia Kościoła katolickiego właśnie w kaplicy św. Bernarda. Każdego ranka dzwonek kaplicy wzywał wiernych do modlitwy. Pewnego poranka dzwonek zamilkł – modlono się za duszę brata zakonnego zmarłego na dżumę. Inny, po otrzymaniu błogosławieństwa opata, przejął służbę w kaplicy, ale i on padł ofiarą zarazy. Szybko po sobie zmarło kolejnych sześciu braci. Gdy przyszło wysłać dziewiątego, mnisi zdali się na losowanie. Również ten wybrany do „marszu śmierci” nie powrócił. Od tego czasu mieszkańcy Oliwy nazywali kaplicę Kaplicą Morową, a dom – Domem Zarazy (Pesthaus).
W tym „Domu Zarazy” przez długie lata kierowano losami Oliwy; tu urzędowali sołtysi i późniejsi naczelnicy gmin. Od 1836 roku budynek znajdował się w posiadaniu gminy.
Aby pozyskać pomieszczenia biurowe, przebudowano Kaplicę Morową kosztem 856 talarów. Jeszcze do 1910 roku rezydował tu włodarz Oliwy ze swoimi przybocznymi, których liczba była wówczas mała. W łuku bramnym po lewej stronie prowadzą na górę prastare, wąskie kamienne schody, mające za poręcz sznur przymocowany do ściany. Dwie z tamtejszych cel służyły do niedawna jako tymczasowe miejsce pobytu dla hultajów, którzy zakłócili spokój zacnych obywateli lub dopuścili się innego występku.
Administracja gminy opierała się początkowo na przepisach Prawa Powszechnego Krajowego z 1794 roku. Według niego, Oliwa do 1852 roku nie miała rady gminy; sołtys sam decydował o doli i niedoli gminy.
25 marca 1852 r. Rejencja Królewska w Gdańsku wydała rozporządzenie, według którego posiadacze co najmniej 30 mórg ziemi mieli prawo głosu w reprezentacji gminy. Sytuacja ta zmieniła się całkowicie wraz z wejściem w życie ustawy dotyczącej ustrojów gmin wiejskich w sześciu wschodnich prowincjach monarchii pruskiej z 14 kwietnia 1856 r. Na jej podstawie pod kierownictwem sołtysa Schillinga uchwalono lokalny statut, regulujący m.in. prawo głosu, podatki gminne, a także obowiązek szarwarku ręcznego i pociągowego (prac ręcznych i transportowych – przymusowe świadczenie nakładane na ludność dawnych wsi i miast w postaci robót publicznych – przyp. red).
W 1858 roku dowódca dywizji von Brauchitsch, który za królewską zgodą mieszkał w pałacu w Oliwie i bardzo dbał o dobro gminy, chciał na stałe ulokować tu w garnizonie szwadron wojska. Jednak reprezentacja gminy, nie dostrzegając wysokich korzyści gospodarczych tego planu, gładko odrzuciła ofertę generała. Zamiast odrzuconego garnizonu, gmina otrzymała 12 listopada 1864 r. znaczny przyrost, gdyż decyzją gdańskiej rejencji włączono do Oliwy Pelonken (Polanki), Schwabental (Dolinę Radości) i Mühlhof (Młyniec).
Sołtys Schilling rozstał się z tym światem w 1867 roku – padł ofiarą cholery. Po nim nastał sołtys Hermann Tümmler, urzędujący do 1874 roku. Najważniejszym wydarzeniem z jego kadencji było wybrukowanie w latach 1870/71 bardzo podmokłej drogi, dzisiejszej ulicy Am Schloßgarten (ul. Opata Jacka Rybińskiego). Jednak to nie gmina Oliwa była inicjatorką tego przedsięwzięcia, lecz powiat wejherowski, który wytyczył uczęszczaną drogę krajową z Oliwy przez Renneberg (Rynarzewo) – Kölln (Koleczkowo) do Wejherowa. Do kosztów brukowania gmina Oliwa dołożyła tylko 900 talarów, podczas gdy powiat gdański zapłacił 4000 talarów.
Wybrany na następcę Tümmlera sołtys Napromski nie otrzymał oficjalnego zatwierdzenia władz. 14 sierpnia 1874 r. kierownictwo gminy objął F. W. Georg Czachowski, były pruski oficer artylerii, jako pierwszy naczelnik gminy wybrany po wprowadzeniu ordynacji powiatowej i mianowany przez gdańską rejencję. Stracił on prawą nogę w wojnie francusko-pruskiej 1870/71. Jako dzielny, pracowity i rozważny urzędnik administracji położył wielkie zasługi dla gminy. Jemu zawdzięczamy „Kronikę Oliwy”, którą rozpoczął 15 października 1879 r. Z tej kroniki zaczerpnięto wiele informacji do niniejszego wypracowania. Choć Czachowski we wstępie do księgi wyraził życzenie, by jego następcy wpisywali do niej wszystkie wydarzenia godne uwagi, prośba ta niestety nie została spełniona. Dopiero burmistrz dr Creuzburg, który objął administrację w 1921 roku, zarządził kontynuowanie kroniki.

Z inicjatywy naczelnika Czachowskiego w 1875 roku po południowej stronie Köllner Chaussee (dzisiejsza ul. Spacerowa) wybudowano chodnik i obsadzono go drzewami. W 1876 roku wybrukowano bardzo błotnistą Rosengasse (ul. Kwietna), w latach 1877/78 naprawiono drogę z Oliwy do Jelitkowa, a w 1879 roku wybrukowano Kirchenstraße (obecnie Cystersów), dzisiejszą Klosterstraße.
Na początku lat 70. XIX wieku znacznie poprawiła się bardzo zła do tej pory komunikacja, co zawdzięczano nowej linii kolejowej Gdańsk–Koszalin
1 lipca 1870 r. oddano do użytku odcinek Gdańsk–Sopot. Wiosną 1873 r. Niemieckie Towarzystwo Tramwajów Konnych Quistorp z Berlina zbudowało linię tramwaju konnego Gdańsk–Oliwa i wzniosło stajnie dla 160 koni przy odgałęzieniu drogi do Jelitkowa od szosy do Sopotu. Przedsięwzięcie to szybko jednak zbankrutowało i ruch wstrzymano już w następnym roku. Cały użyteczny materiał wywieziono do Wrzeszcza, stajnie w połowie rozebrano, a niewykończony budynek dyrekcji przebudowano na wynajem. W 1879 r. usunięto tory z Oliwy do Wrzeszcza. Ku wielkiej irytacji Oliwian, wozownię upadłego tramwaju i przynależne pomieszczenia mieszkalne sprzedano 1 lipca 1878 r. administracji wymiaru sprawiedliwości, która urządziła tam więzienie pomocnicze, gdzie karę odbywali głównie żebracy i włóczędzy. Więzienie zlikwidowano 1 lipca 1904 r. Mieszkańcy Oliwy byli szczerze uradowani, gdy zniknęło ostatnich pięćdziesięciu „gości kuracyjnych”, którzy przebywali tam wbrew swojej woli.
Zasłużony naczelnik Czachowski zmarł w 1885 roku. Jego następcą został kapitan w stanie spoczynku Richard Dultz, który od 1885 do 1900 roku niestrudzenie pracował dla dobra gminy. Podczas jego urzędowania, 1 kwietnia 1892 r., weszła w życie w Oliwie ordynacja dla gmin wiejskich siedmiu wschodnich prowincji monarchii z 3 lipca 1891 r. Od tego czasu reprezentacja gminy składała się z naczelnika, ławników oraz wybranych radnych gminnych, których liczba musiała być co najmniej trzykrotnością tych pierwszych. Liczba ta w Oliwie ulegała zmianom. Rosła wraz ze wzrostem populacji i wzrosła przejściowo do dopuszczalnej ustawowo liczby 24 osób, tak że reprezentacja gminy – wliczając naczelnika i pięciu ławników (ci sześciu tworzyło tzw. zarząd gminy) – liczyła łącznie 30 mężczyzn. Dopiero po rewolucji 1918 r., która przyniosła kobietom czynne i bierne prawo wyborcze, w Oliwie pojawiły się radne, podobnie jak inne urzędy honorowe są od tego czasu sprawowane przez kobiety. Ostatnia reprezentacja Oliwy składała się z naczelnika, sześciu ławników i 21 radnych, czyli łącznie 28 osób, w tym jednej kobiety.
Od 1900 do 1903 r. urząd naczelnika sprawował dr Hasse, z zawodu chemik, który mimo dobrych chęci nie był odpowiednim człowiekiem na powierzonym mu, obcym jego naturze stanowisku.
W 1903 roku naczelnikiem gminy i urzędu został doświadczony urzędnik Paul Luchterhand. Na czas jego działalności, trwającej do 1914 roku, przypada znaczący rozkwit Oliwy. Miejscowość rozwijała się bardzo szybko dzięki silnemu przyrostowi ludności i intensyfikacji zabudowy. Niestety w dziedzinie budownictwa popełniono wiele błędów; ze względu na brak planu zagospodarowania wybudowano budynki szpecące miejscowość. Miejmy nadzieję, że w przyszłości dalsze szpecenie naszej wspaniałej Oliwy zostanie powstrzymane wszelkimi środkami. Zresztą Oliwa zawdzięcza pracowitości i energii naczelnika Luchterhanda oraz skuteczności ówczesnej rady wiele ważnych urządzeń. Po przyłączeniu Jelitkowa stworzono tam halę plażową, łazienki i molo, które uroczyście otwarto 16 sierpnia 1909 r. Ponadto w 1907 r. zbudowano gazownię, w 1911 r. wodociągi, a wiosną 1914 r. dwa nowe zabudowania kąpieliskowe, po tym jak stare budynki zostały zniszczone w styczniu 1914 r. przez potężny sztorm. W międzyczasie gmina Oliwa otrzymała oświetlenie elektryczne z elektrowni Straschin -Prangschin (Straszyn-Prędzieszyn), zbudowanej przez powiat Gdańskie Wyżyny. Światło elektryczne służyło początkowo tylko do oświetlania wnętrz domów; kilka lat temu zastąpiło także dawne oświetlenie gazowe ulic i placów.
Ozdobą Oliwy jest wspaniały, wyposażony we wszelkie urządzenia i godny pochwały zwłaszcza pod względem zdrowotnym budynek liceum (obecnie V LO), który powstał w latach 1912/13.
1 kwietnia 1907 r. do gminy Oliwa włączono Glettkau (Jelitkowo) i Konradshammer (dziś Park Przymorze). Z powodu tej inkorporacji w skądinąd spokojnej Oliwie wybuchły gwałtowne spory, zwłaszcza w radzie gminy, w której na mocy umowy zjednoczeniowej przyznano mieszkańcom Jelitkowa i Konradshammer nieproporcjonalnie dużą liczbę radnych na wieloletni okres przejściowy.

Wspaniała i imponująca uroczystość odbyła się z okazji 250. rocznicy zawarcia Pokoju Oliwskiego (3 maja 1660) w dniu 3 lipca 1910 roku. Przed południem w obu kościołach odprawiono nabożeństwa świąteczne, a dodatkowo w kościele klasztornym Te Deum. Następnie zwiedzano klasztor oraz kolekcję historyczną wystawioną w Sali Pokoju. O 12:30 wyruszył okazały pochód przez miejscowość na Pelonker Platz (prawdopodobnie puste łaki w rejonie ul. Polanki. Tam odbyła się uroczystość, upiększona śpiewami i tańcami dzieci szkolnych. Naczelnik Luchterhand powitał gości. Właściwe przemówienie wygłosił profesor dr. Hillger z Gdańska-Wrzeszcza. Po południu liczni obywatele Oliwy spotkali się z honorowymi gośćmi, wśród których byli szefowie wszystkich gdańskich urzędów, na posiłku w Zamku Królewskim (Pałacu Opatów). Później na plaży w Jelitkowie zorganizowano święto kąpielowe przy ogólnym udziale ludności Oliwy i okolic. Uroczystość miała godny i harmonijny przebieg.
To, że otwarta w maju 1901 r. linia tramwaju elektrycznego Gdańsk–Oliwa oraz uruchomiona latem 1908 r. linia do Jelitkowa w wysokim stopniu przyczyniły się do rozwoju Oliwy, nie wymaga chyba szczególnego podkreślenia.
Po naczelniku Luchterhandzie, który jesienią 1914 r. został powołany na burmistrza Münchebergu (Łubiąż, miasto w Brandenburgii), nastąpiło najpierw bezkrólewie, podczas którego referendarze rejencyjni Martinius z Frankfurtu n. Odrą i Moll komisarycznie prowadzili administrację Oliwy. Od 1915 do 1921 r. wybrano na naczelnika radnego miejskiego z Sopot – Fritza Twistela, który sprawował swój urząd z wielką pilnością i energią. Do niego należało przede wszystkim opanowanie ogromnych trudności, jakie wyrosły przed gminą z warunków czasu wojny i lat powojennych. Duże znaczenie miała przeprowadzona za jego kadencji budowa pilnie potrzebnej kanalizacji – dzieła bardzo uciążliwego ze względu na różnice wysokości i warunki glebowe miejscowości.
Gdy burmistrz Twistel opuścił Oliwę, by objąć bardziej dochodowe stanowisko w Gdańsku, a posada naczelnika została publicznie ogłoszona, wpłynęło tak wiele ofert, że wybór był dla rady gminy bardzo trudny. W lipcu 1921 r. naczelnikiem wybrano dr. Herberta Creuzburga, który studiował prawo i nauki polityczne, pracował już z sukcesami w kilku placówkach administracyjnych i brał udział w wojnie jako oficer artylerii. Od władz nadzorczych otrzymał, wzorem swego poprzednika, tytuł burmistrza. Pod jego kierownictwem szkolnictwo wyższe w Oliwie ułożyło się pomyślnie dzięki przejęciu przez gminę uznanej szkoły żeńskiej (liceum), założonej przed laty przez pannę Marie Stumpf – wzorcowej placówki w najlepszym tego słowa znaczeniu – oraz wyższej szkoły męskiej, powołanej do życia przez pastora w stanie spoczynku Martina Barkowskiego, działającej jako gimnazjum realne. Podczas gdy dyrektor Stumpf prowadzi liceum do dziś w niezmąconej świeżości umysłu, na dyrektora nowego gimnazjum realnego powołano dr. Johannesa Müllera. W międzyczasie zrealizowano rozbudowę gimnazjum do pełnej placówki; w tym roku odbywa się tam pierwsza matura (1928 – przyp. red). Bardzo pożądane jest, aby ta aspirująca, stale rozwijająca się instytucja, która tymczasowo mieści się jeszcze w budynku liceum, otrzymała w dającej się przewidzieć przyszłości własny budynek.
Poprzez przyciągnięcie przemysłu, co dało zatrudnienie wielu urzędnikom i robotnikom, burmistrz dr Creuzburg położył wielkie zasługi gospodarcze.
Ponieważ stary budynek urzędu (wójtostwo) już dawno przestał wystarczać, w 1910 roku urząd gminy przeniesiono do domu przy Am Schloßgarten 25 (ul. Opata J. Rybińskiego 25) , gdzie urządzono także salę posiedzeń dla rady, która wcześniej obradowała głównie w izbie szkolnej.

Gdy w 1913 roku szkoła żeńska przeniosła się do nowego gmachu liceum, zwolniony budynek zajął urząd gminy. Został on poddany licznym przebudowom. Szczególnie w 1925 roku stworzono odpowiednio dużą salę na posiedzenia reprezentacji gminy, które przez pewien czas musiały odbywać się w auli liceum. W tej sali urzędu mężczyźni i kobiety, mający radzić nad sprawami Oliwy, obradowali ostatnio i stoczyli jeszcze niejedną bitwę na słowa.
31 października 1920 r. poświęcono wspaniały kościół ewangelicki, zbudowany w niezwykle trudnych warunkach wojennych, jako „Versöhnungskirche” („Kościół Pojednania” – obecnie Cystersów).

Z poważną troską mieszkańcy Oliwy śledzili różne plany dotyczące wykorzystania pałacu. Na szczęście plany te, których realizacja oznaczałaby wręcz degradację wspaniałej siedziby opackiej i bezprzykładny brak pietyzmu, a także poważne uszkodzenie parku, zostały odrzucone przez Senat (rząd Wolnego Miasta Gdańska – przyp. red). Zdecydowano o wykorzystaniu pięknych wnętrz w sposób, który zyskał powszechny poklask: powstaje tam Państwowe Muzeum Krajowe Historii Gdańska, powołane do wzmacniania poczucia więzi z ojczyzną. Niech każdy okaże temu muzeum pełne zainteresowanie.
Już od szeregu lat gmina Oliwa była adorowana z dwóch stron niczym urocza panna. Zarówno pradawne miasto Gdańsk, jak i dążący do sławy światowego kąpieliska Sopot, żywiły żarliwe pragnienie trwałego połączenia się z cudownym kurortem, który oferuje tak obiecujące możliwości rozwoju – czyli inkorporowania go.
Co prawda i w Oliwie byli ludzie za przyłączeniem do Gdańska, ale zdecydowanie największa część Oliwian stała na stanowisku, że samodzielność gminy musi zostać zachowana za wszelką cenę. Dlatego wszystkie pojawiające się z czasem wnioski o inkorporację były przez radę gminy odrzucane. Jednak realia okazały się silniejsze niż rada. Przez chybione operacje handlowe Gminna Kasa Oszczędnościowa poniosła w 1925 roku tak ciężką stratę, że musiała zwrócić się o pomoc do Miejskiej Kasy Oszczędności w Gdańsku. Gdańsk był gotów pomóc, ale tylko pod warunkiem, że Oliwa połączy się z Gdańskiem. Po długotrwałych negocjacjach rada gminy Oliwa z ciężkim sercem zgodziła się na przyłączenie do Gdańska. Również powiat Gdańskie Wyżyny bronił się rękami i nogami przed odłączeniem miejscowości, ale na próżno.

Od jesieni 1925 roku ławnik gminny, generał lejtnant w stanie spoczynku (Erich) Feldtkeller, prowadził przez pewien czas sprawy urzędu w sposób godny uznania, aż do czasu, gdy mianowany przez Senat wyższy radca rejencyjny dr Meyer-Barkhausen przejął obowiązki jako komisaryczny naczelnik gminy. To on poprowadził 30 czerwca 1926 r. ostatnie posiedzenie gminnego parlamentu Oliwy. Następnego dnia, 1 lipca 1926 r., przed południem w sali posiedzeń ratusza w Oliwie odbyło się uroczyste przejęcie urzędów przez przedstawicieli Senatu i miasta Gdańska, na czele z prezydentem Senatu dr. Sahmem, który przyrzekł sumienne wypełnienie obietnic złożonych gminie Oliwa przez gminę miejską Gdańsk – i to nie tylko według litery, ale i ducha.
Tak oto skończyła się samodzielność Oliwy; stare niemieckie miasto hanzeatyckie Gdańsk włączyło Oliwę jako najcenniejszy klejnot do swojej korony.
Na koniec przytoczmy kilka liczb, które świadczą o rozwoju Oliwy.
Przy spisie ludności z 1 grudnia 1881 r. naliczono w Oliwie 3921 dusz.
Wyniki późniejszych spisów to: 1890 = 4334, 1895 = 4836, 1900 = 6471, 1905 = 7612, 1910 = 9346, 1917 = 10 488, 1919 = 11 716.
31 sierpnia 1924 r. Oliwa miała 13 927 mieszkańców, w tym 11 267 obywateli państwa Gdańsk. Zatem nieustanny wzrost liczby ludności.
Nic dziwnego; kogoż by nie ciągnęło potężnie i nieodparcie do tego naszego skrawka ziemi, wyposażonego przez łaskawą naturę w taką wdzięczność i taki urok!
dr Wilhelm John (1928)






