
Święto Zmarłych. Dzień Zaduszny. Z dzieciństwa pamiętam zapalanie zniczy na opuszczonych grobach. Najczęściej na cmentarzu przy Oliwskiej Bramie. Groby Tatarów, pilotów…

Urokliwymi uliczkami chadzał Paweł Huelle. Po sąsiedzku mieszkał Hanneman Stefana Chwina. Małe uliczki pełne ogrodów i tajemniczej zabudowy noszą imiona pisarzy,…

Kilka dni mieszkałem w Oliwie. W spokojnej okolic, niedaleko Uniwersytetu. Spokojne rozmowy sąsiedzkie przez płot. Siłą rzeczy rozmawiało się cicho. W…

W sklepie jestem. Lecą wiadomości i info o dziecku w szpitalu we Wrocławiu. Rozmawiają panie sprzedające. Na oko jakiś czterdziestolatki.

Mała kawiarenka gdzieś na Wyspach. Taka lokalna, rodzinna. Stary budynek, przed wejściem stare małe stoliki i krzesełka. Przy drzwiach koziołek z…

W czasach mojej młodości miasto żyło. Na kilku ulicach wokół były sklepy spożywcze (minimum jeden na każdej), mięsne, rybne, pasmanterie, elektryczne,…

Nie taka z lekcji przyrody. Nie ogłaszana przez księdza państwowego w Urzędzie Stanu Cywilnego. Taka do gadania. Hujłałej na ten przykład.…

Świętujemy. Znaczy nie każdy. Jedni świętują, inni złorzeczą – korespondent Łoś o Święcie Niepodległości.

Wróciłem do Stasiuka po kilku latach. Kolejny raz czytam „Jadąc do Babadag” i zachwycam się. Podróżą, obserwacjami, spotkaniami z ludźmi, rozmowami.…

Jajko czy kura? Chyba jednak pierwsza nie była sosna, a brzoza. Moje nazwisko gdzieś w okolicy brzóz się układa. Później zdecydowanie…