We wrześniu 2024 roku pismo w tej sprawie do Rektora UG złożyli Krystyna Chwin, Stefan Chwin, Anna Czekanowicz, Małgorzata Książek-Czermińska i Stanisław Rosiek.
Mamy zaszczyt uważać się za uczniów Pani Profesor, której wykłady w Uniwersytecie Gdańskim nie tylko znacząco wpłynęły na społeczność akademicką młodego wówczas uniwersytetu, ale przede wszystkim na rozwój gdańskiej humanistyki. Sądzimy, że w ten sposób oddamy, jako społeczność akademicka i wspólnota miejska, należny hołd wybitnej naukowczyni, mentorce wielu pokoleń, doktor honoris causa Uniwersytetu Gdańskiego. Ponadto wpiszemy na stałe w mapę naszego miasta Gdańska postać Pani Profesor, zachowując Jej imię w topograficznej pamięci również przyszłych pokoleń mieszkańców – czytamy w piśmie do rektora UG.
Na tej podstawie 24 października 2024 roku Senat UG oficjalnie przyjął uchwałę z wnioskiem do Rady Miasta Gdańska z wnioskiem o zmianę nazwy odcinka ulicy Jana Bażyńskiego – od skrzyżowania z al. Grunwaldzką do skrzyżowania z ul. Wita Stwosza – na ulicę prof. Marii Janion.
– Złożyliśmy stosowny wniosek w Radzie Miasta. Liczymy na sąsiedzką życzliwość i wsparcie mieszkańców i radnych Oliwy, do których wniosek trafił – mówi Rektor Uniwersytetu Gdańskiego, prof. Piotr Stepnowski. – Jesteśmy częścią tej dzielnicy od 55 lat, mieszka tu wielu naszych pracowników, ich dzieci, mieszkają też studenci. Nasi oliwscy sąsiedzi korzystają z uniwersyteckiego Ekoparku, sporo mieszkańców Oliwy uczestniczy też w zajęciach Uniwersytetu Trzeciego Wieku prowadzonych na Kampusie naszej uczelni.
Uczelnia podkreśla, że wszystkie budynki znajdujące się wzdłuż proponowanego odcinka ulicy, od Wita Stwosza do Grunwaldzkiej, należą do Uniwersytetu Gdańskiego. Oznacza to, że ewentualna zmiana nazwy ulicy nie będzie powodowała problemów adresowych dla innych podmiotów.

Sprawa ta będzie omawiana na najbliższej sesji Rady Oliwy, która odbędzie się 21 lutego o godzinie 18. Swój udział zapowiedzieli przedstawiciele Uniwersytetu Gdańskiego. Zarząd Dzielnicy przygotował projekt uchwały, który sprzeciwia się zmianie nazwy połowy ul. Bażyńskiego. Będzie on poddany tego dnia głosowaniu.
Bażyński vs Janion – dlaczego to jest zły pomysł?
Tytułem komentarza:
Po pierwsze to, bardzo żałujemy, że październikowa decyzja Senatu Uniwersytetu Gdańskiego w tej sprawie została podjęta bez absolutnie żadnych konsultacji z Radą Dzielnicy.
Teraz będziemy musieli o tym rozmawiać pod presją dalszej dobrej współpracy UG z Oliwą i ich jubileuszu 55 – lecia. Stawia się nas przed faktem dokonanym i w bardzo niekomfortowej sytuacji.
A już wtedy moglibyśmy wskazać władzom uczelni wiele sprzeczności tego pomysłu z zapisami uchwały Rady Miasta Gdańska w sprawie zasad stosowanych przy nadawaniu nazw ulicom, placom i innym terenowym obiektom publicznym oraz drogom wewnętrznym w Gdańsku.
Po pierwsze, nie minęło jeszcze 5 lat od śmierci Marii Janion. Więc wniosek UG jest przedwczesny.
Po drugie. Zmiana istniejącej nazwy na nową może nastąpić wyłącznie w wyjątkowych i uzasadnionych przypadkach. 55 rocznica istnienia uczelni z pewnością takim przypadkiem nie jest, a sam Jan Bażyński niczym nie podpadł IPN, tak jak działacze komunistyczni czy np. Dąbrowszczacy.
I tu dochodzimy do postaci samego Jana Bażyńskiego. Ta nazwa ulicy funkcjonuje od 1945 roku i jest wdrukowana w świadomość wszystkich powojennych pokoleń Gdańszczan. Dla mieszkańców nie tylko Oliwy, ulica Bażyńskiego to Uniwersytet a Uniwersytet to ulica Bażyńskiego. Tu istnieje znak równości.
Bażyński stał na czele antykrzyżackiego Związku Pruskiego, dzięki któremu Gdańsk i Pomorze powróciło w granice Polski po wojnie 13-letniej. I dlatego za niedopuszczalne uważamy deprecjonowanie tak istotnej dla historii Gdańska i Pomorza postaci poprzez odbieranie jej patronowania ulicy, przy której działa największa pomorska uczelnia wyższa. To się nie godzi!
Będziemy o tym rozmawiać z przedstawicielami UG na piątkowej sesji Rady Oliwy i szukać kompromisowego rozwiązania problemu, który uczelnia sama stworzyła. Będzie również głosowana w tej sprawie uchwała.
I mamy nadzieję, że głos Rady Dzielnicy ostatecznie zostanie uszanowany również w Radzie Miasta Gdańska. Zwłaszcza, że wniosek UG ewidentnie stoi w sprzeczności z wieloma punktami zawartymi w uchwale Rady Miasta Gdańska dotyczącej nazw.
Niestety ostatnio było kilka przykładów zupełnego ignorowania opinii Rad Dzielnic w przy nadawaniu nazw skwerów czy placów. Tradycyjnie więc pytam, po co te Rady są wybierane?
To wydarzyło się ostatnio na Przymorzu Małym w sprawie skweru Lucyny Legut.
W 2020 roku bez udziału Rady Dzielnicy Oliwa przeprocedowano w Radzie Miasta nadanie skwerowi u zbiegu ulic Kaprów i Obrońców Westerplatte imienia generała Marko Bezruczki.
W 2021 roku wbrew woli Rady Dzielnicy Wrzeszcz Górny, nową nazwę nadano skwerowi przed budynkiem dawnego „Cristalu” we Wrzeszczu. Miejscy radni przeforsowali wówczas nazwę Plac Czerwonych Gitar. Radni Dzielnicy Wrzeszcz Górny chcieli Placu Przyjaciół Wrzeszcza.
Pomysły tworzenia nowych ulic w ramach już istniejących otwiera drogę do niebezpiecznego precedensu.
Przecież jeśli jakiś deweloper czy inna firma będzie posiadała kilka nieruchomości przy jakiejś istniejącej ulicy, to również będzie mogła wnioskować o nazwanie tego odcinka zgodnie z ich pomysłem. Bo na Bażyńskiego się udało. I też będą się zasłaniać argumentem, że zmiana adresowa dotyka wyłącznie ich i nie wiąże się z wymianą dokumentów przez mieszkańców. To otwieranie puszki Pandory i tworzenie chaosu.
Mam nadzieję, że w piątek wspólnie i kreatywnie znajdziemy inny pomysł na upamiętnienie profesor Marii Janion.
Tomasz Strug
>>> Jan Bażyński
>>> Maria Janion






