Uroczystość zorganizowana przez Fundację Wspólnota Gdańska zgromadziła rodzinę zmarłego eksploratora, przedstawicieli władz miejskich, członków klubu „Rekin”, a także licznych przyjaciół i sąsiadów. Tablica zawisła na ścianie tzw. „Willi Rekin”, w której mieszkał Jerzy Janczukowicz.
Jubileuszowa, 50. tablica w Gdańsku
Spotkanie otworzył prezes Fundacji Wspólnota Gdańska, Andrzej Stelmasiewicz, przypominając, że największą siłą Gdańska od zawsze byli niezwykli ludzie z pasją . Wspomniał także dawny widok oliwskiej posesji, na której stały m.in. czołg i pojazdy wojskowe – element niespełnionego do końca marzenia o utworzeniu prywatnego muzeum.
Jak zaznaczyła w imieniu prezydent Aleksandry Dulkiewicz przedstawicielka Urzędu Miejskiego w Gdańsku, Dorota Raczkowska, tablica dedykowana Janczukowiczowi jest dokładnie 50 tablicą pamiątkową w miejskim systemie upamiętniania wybitnych gdańszczan, z czego co najmniej połowa z nich znajduje się właśnie na terenie Oliwy..
Pasja silniejsza niż szara rzeczywistość
Głos zabrał Krzysztof Niecko, obecny opiekun i koordynator Gdańskiego Klubu Płetwonurkowego „Rekin”. Zwrócił uwagę na niezwykły wkład Janczukowicza w rozwój polskiej eksploracji podwodnej.
Jerzy Janczukowicz wstąpił do założonego w 1957 roku klubu jeszcze jako student Politechniki Gdańskiej i kierował nim niemal nieprzerwanie aż do śmierci.
Zorganizował m.in. największą w historii polskiego nurkowania amatorskiego ekspedycję na wrak statku „Wilhelm Gustloff”.
Dzięki jego pracy i zaangażowaniu wydobyte z wody zabytki techniki i militariów (m.in. historyczne samoloty) wzbogaciły zbiory takich placówek jak Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu, Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni czy Muzeum Nurkowania w Warszawie.

Niezwykle osobistymi i barwnymi wspomnieniami podzieliła się synowa odkrywcy, Karolina Janczukowicz. Przypomniała realia PRL-u lat 60. i 70., w których rodziła się działalność klubu – czas ciągłych braków sprzętowych i zmagania się z systemową biernością.
– Widać dzięki jego życiu różnicę między takim hobby przy kawie a prawdziwą, głęboką życiową pasją, której poświęca się cały czas i dla której nierzadko ryzykuje się zdrowiem albo życiem – mówiła Karolina Janczukowicz.
Kulminacyjnym momentem uroczystości było wspólne odsłonięcie tablicy przez rodzinę, przyjaciół z klubu „Rekin” oraz przedstawicieli miasta i Fundacji Wspólnota Gdańska. Później wykonano wspólne zdjęcie wszystkich zebranych i była okazja zwiedzić wnętrza Willi „Rekin”.

Inżynier i podwodny detektyw
Jerzy Janczukowicz (1938–2020) był inżynierem, płetwonurkiem, instruktorem nurkowania, odkrywcą i kolekcjonerem. W trakcie kariery zawodowej pracował m.in. w Stoczni Gdańskiej, na Politechnice Gdańskiej, w Przedsiębiorstwie Robót Hydrotechnicznych „Hydrobudowa” oraz kierował gdańskim oddziałem Centralnego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Budownictwa Hydrotechnicznego „Energopol”.

Od 1994 roku prowadził Centrum Badań Podwodnych „Rekin”, koncentrując się na lokalizowaniu i badaniu wraków na wodach śródlądowych oraz na Bałtyku. Jego skrupulatnie prowadzona dokumentacja oraz niezłomny zapał sprawiły, że na trwałe zapisał się w annałach polskiej hydrotechniki i eksploracji morskiej.
Tomasz Strug





