Miejsce pod adresem Grottgera 15 zajmie najsilniejszy gracz segmentu convenience w Polsce – Żabka.
Globalne problemy, lokalne skutki
Zamknięcie punktu przy Bażyńskiego to mały element większej układanki. Pod koniec 2025 roku rynek obiegły informacje o możliwym wycofaniu się koncernu Carrefour z Polski. Francuzi od lat zmagają się z morderczą konkurencją i nie są zadowoleni z udziału w rynku.
Wśród analityków dominują dwa scenariusze: sprzedaż całej sieci lub jej fragmentacja. W tym drugim przypadku to właśnie sklepy Carrefour Express (format blisko domu) są uznawane za najbardziej atrakcyjne dla Żabki, która od lat dominuje w tym segmencie. Przejęcie lokalizacji po franczyzobiorcach Carrefoura wydaje się dla poznańskiej sieci naturalnym krokiem ekspansji.
W każdym razie, w Oliwie lokal po Carrefour Express zajmie nowa Żabka – stosowna informacja znajduje się w witrynie zamkniętego sklepu.
Fenomen 175 metrów
Informacja o nowym otwarciu budzi jednak wśród mieszkańców nie tylko radość z powrotu handlu, ale i spore zdziwienie. Powód? Sąsiedztwo Żabki U zbiegu ulic Wita Stwosza i Bażyńskiego. Oba sklepy dzieli zaledwie 175 metrów.
Dla wielu osób tak mała odległość wydaje się absurdalna, jednak dla sieci typu convenience to przemyślana strategia. Żabka operuje na tzw. „misji zakupowej”, która zakłada, że klient nie chce nadkładać drogi. W gęstej zabudowie miejskiej 175 metrów to dla mieszkańca bloku często „inna strona świata” lub po prostu inna ścieżka powrotna z przystanku do domu.
Choć niektórzy z przymrużeniem oka komentują, że niedługo Żabki będą otwierać się w każdej klatce schodowej, ruch przy Bażyńskiego pokazuje jedno: w walce o handel osiedlowy liczy się każdy metr, a Żabka nie zamierza oddać pola żadnej konkurencji.
Karo






